Jeśli kibice Pogoni mieli nadzieje, że ich klub wkrótce dokona naprawdę hitowego ruchu, to musimy ich rozczarować. Do transferu zawodnika doskonale znanego w Szczecinie z pewnością nie dojdzie i wygląda na to, że nie ma co liczyć na spektakularny powrót. W stanowczych słowach wypowiedział się na ten temat Alex Haditaghi.
W ostatnich dniach media rozgrzał temat potencjalnego powrotu do Polski Efthymiosa Koulourisa. W tym kontekście mówiło się o Wieczystej, ale kibice w Szczecinie szybko zaczęli podnosić, że skoro w Krakowie mogą, to i Alex Haditaghi powinien zwrócić się w stronę Greka. Właściciel Pogoni właśnie zabrał głos w tej sprawie i z jego słów jasno wynika, że do takiego ruchu nie dojdzie ani teraz, ani najprawdopodobniej już nigdy.
W Szczecinie mogą zapomnieć o Koulourisie. Alex Haditaghi nie planuje takiego transferu
Jedną z podanych przyczyn tego, że Koulouris nie wyląduje w Szczecinie jest za mały budżet, by spełnić oczekiwania byłego króla strzelców Ekstraklasy. Chociaż można wywnioskować, że Alex Haditaghi nawet jeśli miałby takie możliwości, to nie byłby specjalnie skory do dokonania takiego ruchu. Raczej nie jest strasznie chętny do powrotu do takiej współpracy.
– Efthymios rozegrał jeden z najlepszych indywidualnych sezonów w historii zarówno Pogoni, jak i Ekstraklasy. To był zaszczyt mieć go jako przedstawiciela naszego klubu i przywilej oglądać jego grę. Jednak ten statek już odpłynął. Z doskonałymi i sprawdzonymi napastnikami takimi jak Nsame, Ćuić, Molnár i Angielski, wraz z młodym i obiecującym Paryzkiem, nie mamy ani miejsca, ani budżetu, ani zainteresowania, ani możliwości jego powrotu – przekazał w mediach społecznościowych Alex Haditaghi.
Prawdę mówiąc, najbardziej zaskakującym w tym wpisie są tak odważne słowa na temat napastników, jakich do dyspozycji ma Oscar Garcia. Raczej nie ma zbyt wielu argumentów, by o Karolu Angielskim mówić jako doskonałym i sprawdzonym snajperze, który swoją drogą według ostatnich doniesień znalazł się na wylocie z klubu.
Rajmund Molnar od kilku miesięcy zmaga się z urazem, Filip Cuić wciąż jest sporą zagadką, a Jean-Pierre Nsame jest graczem o uznanej marce, jednak jeszcze czekamy, by po przenosinach do Szczecina pokazał pełnię swoich możliwości.
W każdym razie Koulouris, nawet jeśli wróci do Polski, to wszystko wskazuje na to, że nie do Pogoni.
– Rzeczy się zmieniły, a my jesteśmy teraz innym zespołem. Rzadko mówię nigdy, ale to jeden z tych przypadków. Zero szans. Więc zakończcie ten negatywny i chaotyczny trend teraz!! – dodał Haditaghi.
Bilans 18-krotnego reprezentanta Grecji w barwach Portowców zatrzymał się na 53 golach w 79 meczach. I wygląda na to, że już nigdy nie będzie miał okazji go poprawić. W ostatnich rozgrywkach zdobył 23 bramki na drugim poziomie rozgrywkowym w Arabii Saudyjskiej i wkrótce ma go czekać zmiana barw klubowych.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix