W wywiadzie dla klubowych mediów Widzewa, Robert Dobrzycki wypowiedział się na temat nowego dyrektora pionu sportowego – Łukasza Masłowskiego. Były dyrektor sportowy Jagiellonii Białystok wciąż nie jest jeszcze pracownikiem klubu. Oficjalnie swoją pracę rozpocznie 10 sierpnia. Jednak, jak potwierdził prezes łódzkiego klubu, ludzie dyrektora zaczęli już działać.
Dobrzycki o Masłowskim: „Chcemy mu dać pełną swobodę”
Właściciel łódzkiego klubu bardzo pozytywnie wypowiedział się na temat swojego nowego dyrektora pionu sportowego – Łukasza Masłowskiego. Były pracownik Jagiellonii Białystok pracę w Łodzi zacznie jednak dopiero od 10 sierpnia. Mimo tego Robert Dobrzycki tłumaczy, że jego ludzie już działają w klubie.
– Łukasz dołączy do nas 10 sierpnia. Natomiast jego ludzie już działają w klubie. W idealnym świecie chciałbym, żeby Łukasz dołączył do nas tydzień po tym jak kupiłem klub.
Samego Masłowskiego ocenia, jako najlepszy możliwy wybór dla Widzewa. Gwarantuje także, że to jemu powierza całą odpowiedzialność w zakresie działań sportowych.
– Dla Widzewa to na dzień dzisiejszy najlepsze możliwe rozwiązanie. Chcemy mu dać pełną swobodę, żeby wszystko budował po swojemu. Łukasz jest szefem sportu w Widzewie. Jeśli chodzi o sportowe kwestie, wszystko jest w rękach Łukasza.
Od 10 sierpnia Dyrektorem Pionu Sportowego Widzewa Łódź będzie Łukasz Masłowski 🇦🇹
Do Klubu dołączyli też Dyrektor Sportowy Artur Płatek oraz Dyrektor Scoutingu i Rekrutacji Piotr Kosiorowski 🆕
Więcej: https://t.co/nsjEsaLGpB pic.twitter.com/UbdohDv6zA
— Widzew Łódź (@RTS_Widzew_Lodz) June 24, 2026
Jaki cel stawia przed Masłowskim?
Robert Dobrzycki nie stawia jednak konkretnego celu związanego z wynikiem dla nowego dyrektora pionu sportowego. Zaznacza, że poprzedni sezon nauczył go, że trzeba posiadać jeszcze większą pokorę. Mimo to podkreśla, że wraz z Masłowskim są ludźmi ambitnymi.
– Przejmując klub spodziewałem się, że może być ciężko. Po ostatnim meczu odczułem jednak, że było ciężej niż myślałem. Stres był kosmiczny. Nie spodziewałem się, że będzie mnie to kosztować aż tyle stresu. To jest jednak dopiero pierwszy rok. Dużo nauki i wyciągniętych wniosków za nami.
– Nie chce stawiać żadnych konkretnych celów wynikowych. Jesteśmy oczywiście ambitnymi ludźmi, natomiast celem jest to, aby Widzew ciągle rósł. Wierzę, że z Łukaszem będziemy iść w dobrym kierunku.
W Widzewie były dyrektor sportowy Jagiellonii będzie współpracował m.in. z Arturem Płatkiem (dyrektor sportowy), a także Piotrem Kosiorowskim (dyrektorem scoutingu i rekrutacji).
Fot. Newspix