Marcin Bułka może wkrótce zakończyć swoją krótką przygodę w Arabii Saudyjskiej. Jak podają francuskie media, 26-letni golkiper jest łączony z powrotem do Ligue 1. Reprezentant Polski znalazł się na celowniku Olympique’u Marsylia, a dziewięciokrotny mistrz kraju miał już złożyć oficjalną ofertę. Transfer stoi jednak pod znakiem zapytania ze względu na wysoką pensję bramkarza.
Bułka wróci do Francji?
OM pilnie potrzebuje ściągnąć nowego golkipera. Dotychczasowa „jedynka”, Geronimo Rulli, jest łączona z przenosinami do Manchesteru City, gdzie miałby rywalizować o miejsce w składzie z Gianluigim Donnarummą. Bliski odejścia był także jego zmiennik, Jeffrey de Lange. 28-latek był o krok od transferu do Twente, jednak transfer nie wypalił. Holendrzy złożyli dwie oferty – obie Marsylia odrzuciła, bo nie chce, żeby obaj bramkarze odeszli bez żadnego zastępstwa.
Jak podaje L’Equipe, dyrektor sportowy Marsylii podjął już pierwsze kroki, żeby wybadać, czy Bułka byłby w ogóle zainteresowany powrotem do Francji. Saudyjski Asharq Al-Awsat dodaje z kolei, że francuski klub przesłał oficjalną ofertę za Polaka.
Bułka trafił do Neom SC rok temu z OGC Nice za 15 milionów euro. Mimo kontraktu, który obowiązuje do 2029 roku, zawodnik chciałby wrócić na Stary Kontynent. We Francji spędził lwią część swojej kariery. Występował tam od 2019 roku z półroczną przerwą na wypożyczenie do hiszpańskiej Cartageny. Rozegrał 73 mecze w Ligue 1 oraz dziewięć spotkań na zapleczu francuskiej ekstraklasy.
To właśnie w Nicei zawodnik wypłynął na szerokie wody. Pomógł mu w tym m.in. trener bramkarzy Nicolas Dehon, który obecnie pracuje w Marsylii i to właśnie on jest jednym ze zwolenników transferu Polaka.
W Europie Bułka mógłby się również odbudować. Jego początki na Bliskim Wschodzie skomplikowała poważna kontuzja – 26-latek zerwał bowiem więzadła krzyżowe. W barwach Neom wystąpił w sumie w sześciu spotkaniach, nie zachowując przy tym ani jednego czystego konta.
Warto dodać, że Polakiem interesuje się również Al-Hilal.
Reprezentant Polski blisko wielkiego transferu! Zagra ze światowymi gwiazdami
Pensja staje na przeszkodzie
Największym problemem w finalizacji transferu pozostają kwestie finansowe. Marsylia stara się podreperować budżet i redukuje wydatki. Obecnie klub nie jest w stanie zagwarantować Polakowi zarobków, na jakie może liczyć w Arabii Saudyjskiej. Na Bliskim Wschodzie Bułka inkasuje pięć milionów euro rocznie. Ponadto władze Neom SC nie chcą być stratne na bramkarzu i będą oczekiwać kwoty co najmniej zbliżonej do ubiegłorocznych 15 milionów.
Porównywalnie wyceniany jest m.in. Guillaume Restes z Toulouse FC, który również znalazł się na liście życzeń OM. Brak środków oznacza, że najrozsądniejszą pod kątem finansowym opcją może okazać się pozostawienie w kadrze holenderskiego golkipera.
❗️L’OM a bien étudié les dossiers Marcin Bulka et Guillaume Restes.
Alors que Jeffrey De Lange va rester à l’OM, cela pourrait être une solution à moindre coût.
[🥈@laprovence]
— Massilia Zone (@MassiliaZone) August 3, 2026
Marsylia zakończyła poprzedni sezon na piątym miejscu w Ligue 1. Zespół wystąpi w fazie ligowej Ligi Europy.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix