Feio nie ma wątpliwości. Przepowiada sukcesy polskich klubów

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

03 sierpnia 2026, 09:17 • 2 min czytania 11

Reklama
Feio nie ma wątpliwości. Przepowiada sukcesy polskich klubów

Pamiętacie Goncalo Feio? Dobra, to pytanie trochę nie na miejscu, Portugalczyk będzie u nas pamiętany latami, a historia jego pracy w Polsce jest nadal całkiem świeża. On sam też zresztą całkiem dobrze pamięta o polskich klubach, których sytuację skomentował w rozmowie z Danielem Sobisem.

Reklama

Myślę, że wszyscy zgadzamy się z tym, że kolejnym krajem, który będzie regularnie wystawiał drużyny w Lidze Mistrzów, będzie Polska. Nie wydarzyło się to co prawda w tym sezonie, bo Lech i Górnik nie zdołały tego osiągnąć, ale to proces, którego przejawy można już dostrzec – tłumaczy Portugalczyk, przekonany, że polska piłka cały czas idzie do przodu.

Goncalo Feio pcha Polaków do Ligi Mistrzów

Ekstraklasa naprawdę staje się coraz bardziej profesjonalna i nawet teraz stoi na bardzo wysokim poziomie – dodaje Feio. Jego zdaniem Polska ma wszystko, by nasze kluby na stałe dołączyły do szerokiej europejskiej czołówki. – Dobre warunki do pracy, dobrzy szkoleniowcy, dobrzy piłkarze i dobre metody treningowe – wylicza były trener Legii Warszawa czy Motoru Lublin.

Reklama

Z jednej strony to może tylko laurka, chęć przypodobania się opinii publicznej, część kampanii w poszukiwaniu nowej pracy. Z drugiej – może faktycznie coś w tym jest i większe sukcesy polskiej piłki na arenie europejskiej to tylko kwestia czasu? Chcemy wierzyć…

Fot. Newspix

11 komentarzy
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama