Wciąż nie ma porozumienia na linii Real Madryt – RB Lipsk ws. transferu Yana Diomande. Iworyjczyk, wyraźnie rozczarowany postawą niemieckiego klubu, zgłosił więc chorobę, by w ten sposób wymusić przenosiny do Królewskich.
Jak poinformował Florian Plettenberg, dziennikarz Sky, Yan Diomande udał się na L4 i nie wystąpi w towarzyskim meczu z austriackim SC Verl w ramach letniego obozu przygotowawczego. Z pozoru, ot, pewnie zwykła infekcja. Sęk w tym, że nieobecność utalentowanego Iworyjczyka w składzie ma drugie dno. Rzekoma choroba ma być jasnym sygnałem dla włodarzy RB Lipsk, by ci nie blokowali dłużej jego transferu do Realu Madryt. W przeciwnym razie – Diomande nie zamierza się podporządkowywać.
– Diomande chce dołączyć do Realu Madryt i mentalnie odszedł już z Lipska, jak donoszono. Real Madryt naciska, by dojść do ostatecznego porozumienia w ciągu najbliższych godzin, co pozwoli Diomande na podróż do Madrytu na badania medyczne – dodał Plettenberg.
🚨💣 BREAKING | Yan Diomande officially reported in sick to RB Leipzig this morning and is therefore not expected to travel with the team to the training camp in Austria today.
Diomande is not in the squad for today’s friendly against SC Verl (as planned).
Diomande wants to… pic.twitter.com/AyxiljMV1I
— Florian Plettenberg (@Plettigoal) August 1, 2026
Diomande i jego tajemnicza infekcja. Wymusi transfer do Realu?
Negocjacje w sprawie przenosin Diomande na Santiago Bernabeu wciąż się przeciągają. Królewscy po zakontraktowaniu tego lata Marca Cucurelli, Denzela Dumfriesa, Ibrahimy Konate i Bernardo Silvy chcą kontynuować transferową ofensywę, a ich kolejnym obiektem pożądania jest właśnie 19-letni reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej. Według nieoficjalnych doniesień medialnych, Florentino Perez jest gotowy zapłacić za niego grubo ponad 100 milionów euro.
W Lipsku tymczasem nie śpieszą się z finalizacją transakcji. Po pierwsze, Diomande ma ważny kontrakt aż do 2030 roku, zatem czas nie gra roli. Po drugie, w stolicy Saksonii nie mają jeszcze wytypowanego godnego następcy na jego miejsce. Jak jednak zaznaczył Fabrizio Romano, prędzej czy później deal w końcu dojdzie do skutku.
Transfer jest załatwiony. Teraz chodzi o moment. RB Lipsk szuka następcy. – Czasami na rynku jest dżentelmeńska umowa między klubami, gdzie jedna strona pomaga drugiej, dając jej czas na znalezienie nowego piłkarza – wyjaśnił Romano. – Kiedy Lipsk będzie miał wszystko dograne, da Diomande zielone światło na podróż do Madrytu. Na pewno Diomande zostanie piłkarzem Realu – dodał.
Diomande występuje w barwach RB Lipsk od lipca 2025 roku, gdy przeniósł się za 20 milionów z Leganes. W zeszłym sezonie Iworyjczyk rozegrał na niemieckich boiskach 36 meczów i wykręcił „double-double”: 13 goli i 10 asyst.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix