Ostatniej nocy na portalu X miała miejsce mała drama z udziałem Fabrizio Romano. Wszystko zaczęło się od „here we go” ws. transferu Yana Diomande. Florian Plettenberg ze Sky Sport zaprzeczył, że Lipsk już porozumiał się z Realem Madryt. Romano zarzucił za to Plettenbergowi, że ten puścił fejka o rzekomej ofercie Manchesteru City za Iworyjczyka. Druga strona odparła, że nic takiego nie miało miejsca. No i zaczęło się wyciąganie brudów.
Romano pokłócił się z newsmanem
W niedzielę wieczorem Fabrizio Romano rzucił, że Real Madryt porozumiał się z Lipskiem ws. transferu Yana Diomande. Florian Plettenberg poinformował jednak, że pełnej zgody między klubami jeszcze nie ma. – Potwierdzają to Lipsk, Real Madryt oraz obóz zawodnika – napisał dziennikarz Sky Sport. Dodał, że w poniedziałek 27 lipca kluby będą kontynuować rozmowy. Najwcześniej tego dnia ma nastąpić finalizacja transferu. Jeden z użytkowników portalu X zdziwił się, że negocjacje jeszcze się nie zakończyły pomimo wcześniejszego „here we go”.
Despite Fabrizio’s Here We Go? 🤔 https://t.co/DfFrbOcozJ
— Vince™ (@Blue_Footy) July 26, 2026
– Nie martw się, Diomande idzie do Realu Madryt, tak jak Klopp poszedł do Niemiec. Zapytaj o te wczorajsze fejki, że Manchester City złożył ofertę 100 milionów euro za Diomande, podczas gdy już dawno się wycofali, a Real wtedy robił postępy. Oni są dobrzy w gadaniu o innych. No, nie tak dobrzy, nawet nie potrafią mnie oznaczyć. Najpierw sprawdźcie swoje newsy, potem gadajcie o mnie – odparł Romano.
Plettenberga wkurzył ten wpis. Stwierdził, że Romano „przekroczył linię”, bo o Manchesterze City w kontekście Diomande żadnego info nie wypuszczał. Następnie stwierdził, iż jego news o Kloppie w reprezentacji Niemiec jest „absurdalny”, gdyż federacja już wcześniej oficjalnie ogłosiła, że zastąpi on Nagelsmanna. Wyśmiał też wrzuconą przez Romano grafikę z wynikiem meczu Brazylia – Norwegia 0:2, a Neymar strzelił jeszcze gola z karnego. Zarzucił Włochowi, że przez algorytmy musiał ścigać się z wrzuceniem grafiki z innymi dużymi kontami.
Okay, wow. By accusing us of “fake news” with „Man City bidding“ (never reported) you’ve unfortunately crossed a line.
I never wanted to bring this up, but your Klopp report was simply ridiculous and disrespectful to every journalist who actually does proper reporting. One day… pic.twitter.com/pf9D9W0NYQ
— Florian Plettenberg (@Plettigoal) July 26, 2026
– Zaczynasz oskarżać, ja przekraczam granicę. Teraz przynajmniej widzę, że nauczyłeś się tagować. Bardzo dobrze. Może powinienem udostępnić wiadomości sprzed kilku lat, gdzie pytałeś mnie „jak mogę zwiększyć liczbę obserwujących” albo „twoja praca jest moją motywacją”… Ty, który teraz uczysz tutaj, jak wykonywać tę pracę. Ale nie zbaczam z tematu, tak jak ty. Odpowiedziałem na to samo, Diomande, udostępniając twój tweet mówiący „Man City gotowy złożyć ofertę”. Ty zbaczasz z tematu – pisze Romano.
Wyciąganie spraw z przeszłości trwało
Włoch poradził także popytać Plettenbergowi o koszulkę z Liverpoolu z numerem „10”. Chodziło mu o transfer Floriana Wirtza i rzekome oczekiwane przez Niemca koszulki z tym numerem. Plettenberg wkleił jednak wpis, w którym informuje, że Wirtz „chciałby”, a nie że żąda koszulki z dychą na plecach. Użył też karty „here we go” Marka Guehiego do Liverpoolu. Choć reprezentant Anglii przeszedł testy medyczne, transfer upadł, ponieważ Crystal Palace nie miało na jego miejsce następcy.
– Kiedyś byłeś wzorem dla wielu. Dla mnie też. Niestety, dla mnie już nie. Po prostu cieszę się, że mogę być wzorem dla innych (…) W moim świecie „chciałby” to nie to samo co „chce”, czy „żąda”. Do dziś twój największy problem polega na tym, że wszystko, czego nie wiesz lub nie masz, jest automatycznie złe albo nigdy się nie wydarzyło. Na szczęście nie wiesz wszystkiego.
Good to know (for me and others) that you’re willing to share private messages and internal conversations. A sad development. Unlike you, I’ll keep our conversations private.
You used to be a role model for many. For me too. Unfortunately, for me not anymore. I simply be… pic.twitter.com/5OAF44lWMS
— Florian Plettenberg (@Plettigoal) July 27, 2026
Nocną dramę zakończył tweet Romano. Przypomniał, iż Plettenberg sam pisał, że przenosiny Guehiego na Anfield są dopięte. Dodał, że „here we go” z jego strony padło po przeprowadzeniu u Anglika testów medycznych w Londynie, gdy między klubami była już ustna zgoda. Cytując klasyka, „pogódźcie się, bo nie ma sensu, żeby młodzi, utalentowani ludzie się kłócili”.
Florian, attacking me for a here we go (and it was after a medical in London, verbal agreement) on a deal literally YOU also called done can be probably the final masterpiece. 🥲🎨
Let’s get back to work. Good morning. 🤗☀️ pic.twitter.com/lTHXrbVTcg
— Fabrizio Romano (@FabrizioRomano) July 27, 2026
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix