Tyle trzeba zapłacić za gwiazdę Wisły! Padnie nowy rekord?

Mikołaj Duda

31 lipca 2026, 20:31 • 3 min czytania 2

Reklama
Tyle trzeba zapłacić za gwiazdę Wisły! Padnie nowy rekord?

Wygląda na to, że Wisła Płock po pobiciu rekordu w postaci kwoty wykupu jednego zawodnika, teraz celuje w rekord sprzedażowy, który już od kilku lat pozostaje taki sam. Piłkarz z pamiętnego zespołu Jerzego Brzęczka zdążył już wrócić do Polski, a zapłacona za niego suma wciąż nie została przebita. Dyrektor sportowy Płocczan zapowiada, że wkrótce może to ulec zmianie.

Reklama

Zaledwie od kilku tygodni dyrektorem sportowym klubu z Płocka jest Łukasz Stupka, który w przeszłości doświadczenie zdobywał w Widzewie Łódź czy Bruk-Bet Termalice. Teraz był gościem w programie przedmeczowym na antenie Canal Plus, w którym wypowiadał się na temat planów transferowych Wisły. Jednym z poruszonych tematów była kwestia odejścia Diona Gallapeniego.

Wisła Płock może pobić swój rekord transferowy! Dyrektor sportowy zabrał głos

Przypomnijmy, Dion Gallapeni w zimowym okienku transferowym został wypożyczony do Wisły Płock z Widzewa. Po trzech asystach w 10 występach klub podjął decyzję, by za 800 tysięcy euro wykupić reprezentanta Kosowa, co stało się nowym rekordem transferowym ekipy z Łukasiewicza.

Teraz sporo się mówi, że 21-latkiem interesują się kluby ze znacznie lepszych lig, w tym z niemieckiej czy włoskiej. Dyrektor sportowy przyznał, że klub nie ma ciśnienia na sprzedaż lewego wahadłowego i oferta za niego nie może być niższa niż trzy miliony euro. Dodajmy, że rekord sprzedażowy wciąż należy do Arkadiusza Recy sprzedanego do Atalanty za 3,7 miliona. W każdym razie Gallapeni zająłby minimum drugie miejsce w tym zestawieniu.

– Jako Wisła Płock nie mamy ciśnienia. Jesteśmy po rozmowach z miastem, pan prezes ustalił pewne warunki, które przekazał mi na spotkaniu. Jeśli chodzi o Diona, to jeżeli nie będzie to kwota satysfakcjonująca Wisły Płock, czyli powyżej trzech milionów euro, to nie mamy problemu, by Dion u nas został – powiedział Łukasz Stupka na antenie Canal Plus.

Reklama

Dyrektor sportowy odniósł się też do tego, że Gallapeni w pierwszych dwóch spotkaniach sezonu znalazł się na ławce rezerwowych. Na jego pozycji występuje Patryk Kun.

– To jest bardzo perspektywiczny zawodnik, czekają go mecze w przerwie reprezentacyjnej. Na pewno tych spotkań będzie więcej. Dla mnie Patryk Kun to top trzy meczu z Rakowem i może to wyświechtana fraza, ale zgadzam się z Adamem Majewskim, że zwycięskiego składu się nie zmienia. 

Zabrał też głos w sprawie wykupionego Żana Rogelja. Mimo że to jeszcze nie Łukasz Stupka podejmował decyzję o zatrzymaniu na stałe Słoweńca, to uważa to za bardzo dobry ruch. Nie zna on dokładnej kwoty, ale na pewno nie przewyższa tej zapłaconej Widzewowi za Gallapeniego.

– Skoro jestem transparentny, to naprawdę nie wiem, za jaką kwotę wykupiła go Wisła Płock. Skoro został wykupiony, to na pewno jest to kwota adekwatna, bo uważam, że Żan Rogelj jest jednym z najlepszych wahadłowych w lidze i jak miałbym coś powiedzieć to, że nasza największa siła jest w wahadłowych. Skoro nie jest to kwota przekraczająca wykup Diona Gallapeniego z Widzewa, to na pewno jest adekwatna albo nawet bym powiedział, że promocyjna, patrząc na to, jakim zawodnikiem jest dla nas Rogelj.

Reklama

Fot. Newspix

2 komentarze
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama