Lech powstrzymany na start rozgrywek. Cracovia postawiła się w Poznaniu

Kacper Korpak

25 lipca 2026, 22:25 • 4 min czytania 37

Reklama
Lech powstrzymany na start rozgrywek. Cracovia postawiła się w Poznaniu

Na inaugurację sezonu 2026/2027 mistrz Polski – Lech Poznań – zremisował 0:0 z Cracovią. Była to powtórka z zeszłego sezonu, ale tym razem Kolejorz nie zaliczył aż tak wielkiej wtopy. Świetna atmosfera i przyjazne relacje pomiędzy kibicami obu drużyn na trybunach wcale nie oznaczały podobnej sytuacji na murawie. Tam zobaczyliśmy prawdziwą walkę, choć obyło się bez większych emocji. Swoje w bramce zrobił Sebastian Madejski, notując kilka obron. Był też sentymentalny powrót Filipa Marchwińskiego. 

Reklama

Nieskuteczny napór

Lech od początku meczu starał się narzucić swoje warunki. Pierwszą konkretną akcję przeprowadził w 8. minucie. Strzał Walemarka nie sprawił jednak żadnego zagrożenia Sebastianowi Madejskiemu. Chwilę później kibice obejrzeli bardzo dobry rajd Kahve Zahiroleslama. Napastnik Cracovii napędził akcję, wszedł w pole karne jak dzik, ale w decydującym momencie niedokładnie wysunął futbolówkę do kolegi…

Coś tam się działo to z jednej, to z drugiej strony, ale generalnie nie powiedzielibyśmy, że było w ogóle blisko trafienia. A to Antoni Kozubal posłał dośrodkowanie w kierunku Roberta Gumnego, a to Ajdin Hasić spróbował z dystansu. To były raczej takie nieśmiałe próby zagadania do ładnej blondyny w klubie, które kończyły się na wstaniu z krzesła i… zajęciu miejsca z powrotem.

Krótkie wspomnienia z mundialu

W 21. minucie Antoni Kozubal też sobie spróbował z daleka i tu już Madejski musiał się wykazać. Lech się nakręcał coraz bardziej, wyraźnie przechylał wajchę na swoją korzyść, próbował docisnąć. Potężnie huknął Bengtsson, ale Madejski ponownie popisał się dobrą interwencją. Do odbitej piłki dopadł jeszcze Ishak, lecz zamiast kolejnego trafienia, do jakich Król Mikael zdążył nas przyzwyczaić, szczęśliwy mógł być jedynie kibic siedzący wysoko na trybunach, który złapał futbolówkę. Bardzo dobra obrona!

Mogliśmy też sobie powspominać mundial. Dlaczego? Bo piłkarze podbiegli do ławek rezerwowych na popularną hydration break. Przerwa ta nie była jednak zaplanowana. Urazu dostał bowiem Karol Knap, który musiał opuścić boisko. Pięć minut później Cracovia stworzyła sobie najlepszą do tej pory okazję. Kahve Zahiroleslam uruchomił Otara Kakabadze, ten z kolei świetnie wycofał piłkę do Hasicia, ale Kozubal wyręczył Lisa.

Reklama

Cracovia złapała oddech. Przeprowadziła jeszcze ładną, kombinacyjną akcję zakończoną strzałem Selana. Widzieliśmy fragmenty tego, co co zapowiadał na konferencji przedmeczowej trener Grzelak, który mówił, że jego zespół ma więcej grać piłką.

Ponowny atak Lecha bez sukcesu

Druga połowa rozpoczęła się ponownym naporem Lecha, ale znów nieskutecznym. Dopiero dziesięć minut po rozpoczęciu mieliśmy pierwszą wartą opisania akcję i to taką, że kibice poderwali się z krzeseł. Sytuacja była dosyć kontrowersyjna. Mateusz Lis złapał piłkę w ręce na krawędzi linii pola karnego. Na początku sędzia Sylwestrzak pokazał bramkarzowi Kolejorza czerwoną kartkę, ale VAR ją anulował.

Reklama

Doszłoby do kuriozalnej sytuacji, bo przecież Bartosza Mrozka nie było na ławce rezerwowych i to z niecodziennego powodu. Tak mówił o tym Niels Frederiksen: – To trudne do wytłumaczenia, ale chodzi o pewne przepisy. W kadrze meczowej – w tym na ławce – musi znajdować się kilku młodych zawodników, a mój kłopot polega na tym, że kilku z nich jest w wyjściowej jedenastce. Taki jest tego powód. Moim zdaniem to nie jest dobry przepis.

Już w gotowości był Mateusz Pruchniewski, ale nie musiał wchodzić na boisko.

Chwilę później oglądaliśmy akcję wychowanków Lecha. Antoni Kozubal dośrodkował na pole karne, a do piłki dopadł Mońka. Jego strzał głową nie sprawił jednak większych problemów Madejskiemu, który spokojnie złapał futbolówkę. Ale miał kolejną interwencję do kajecika i w sumie takich nabierał na koniec aż siedem.

Cracovia również potrafiła odpowiedzieć. Była to jednak odpowiedź zbliżona do tej, gdy dostajesz wiadomość od dziewczyny, która nie jest tobą zbytnio zainteresowana. Kahve Zahiroleslam oddał strzał, ale Mateusz Lis nie musiał nawet interweniować. Lech nadal napierał, lecz z jego przewagi niewiele wynikało. Przynajmniej trochę tempo podkręcił nam Sayyadmanesh. Tu błyskotliwy drybling, przebojowa akcja na skrzydle, wywalczony rzut wolny, groźny strzał lewą nogą. Całkiem niezłe to było wejście.

Reklama

Złoty strzał z główki w końcówce mógł oddać Henriksson, ale zrobił to tak jakby nie zjadł obiadu. Za lekko i w środek bramki… a była to naprawdę niezła okazja, wyglądała na dużo lepszą niż sam finisz.

Krótkie momenty nic nie dały

Był jeszcze rzut wolny Palmy i na tym właściwie skończyły się emocje. Lech próbował, napierał, szukał sposobu na Cracovię, ale Pasy skutecznie odpierały kolejne ataki. Udało się przetrwać fragmenty naporów. Było też trochę szczęścia i dobrze dysponowany Madejski, który nie popełniał błędów. No więc mamy pierwsze 0:0 i powiedzielibyśmy, że takie dość nudne.

4
Lis
red-card
5
Gurgul
5
Yegbe
5
Monka
5
Gumny
5
Kozubal
3 -
Jagiello
4
Bengtsson
3
Rodriguez
4
Waalemark
3
Ishak
yellow-card
Damian Sylwestrzak 4

Zmiany:

icon-swap
Radoslaw Murawski
3
Filip Jagiello
icon-swap
Joel Pereira
4
Robert Gumny
icon-swap
Luis Palma
3
Leo Bengtsson
icon-swap
Yannick Agnero
3
Pablo Rodriguez
icon-swap
Allahyar Sayyadmanesh
Patrik Waalemark

Legenda

yellow-card
Żółta kartka
red-card
Czerwona kartka
yellow-card red-card
Dwie żółte / czerwona kartka
Zdobyte gole
Gole samobójcze
Asysty
Asysty drugiego stopnia
5.0
Ocena meczowa
+
Plus meczu
-
Minus meczu
swap
Zawodnik zmieniony
Reklama

Fot. Newspix

37 komentarzy
Kacper Korpak

Pasjonat polskiej ligi. Wierzy jedynie w Boga i w prawa Ekstraklasy. Nie pogardzi dobrym jedzeniem i polskim żużlem. W przeszłości zamiast grać z kolegami w Minecrafta, oglądał jak Emilijus Zubas w pojedynkę próbował utrzymać GKS Bełchatów w Ekstraklasie. Twierdzi, że dzieci chętniej czytałyby książki, gdyby lekturą w szkole był Hrabia Monte Christo. W życiu chce jedynie pracować przy Ekstraklasie, spełniać marzenia i założyć szczęśliwą rodzinę.

Rozwiń
[email protected]

Informacja o meczu

Data:
sobota, 25 lipca 2026 20:15
Sędzia:
Damian Sylwestrzak

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Śląsk zderzył się z ligą. „Dzisiaj zrozumieliśmy, czym jest Ekstraklasa”

Mikołaj Duda
1
Śląsk zderzył się z ligą. „Dzisiaj zrozumieliśmy, czym jest Ekstraklasa”

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Śląsk zderzył się z ligą. „Dzisiaj zrozumieliśmy, czym jest Ekstraklasa”

Mikołaj Duda
1
Śląsk zderzył się z ligą. „Dzisiaj zrozumieliśmy, czym jest Ekstraklasa”