Trener cieszy się po 0:3, Urfer nie czuje się winny. Cyrk dalej trwa

Mikołaj Duda

25 lipca 2026, 20:31 • 3 min czytania 3

Reklama
Trener cieszy się po 0:3, Urfer nie czuje się winny. Cyrk dalej trwa

Naprawdę nie mieliśmy zamiaru dzisiaj już nic więcej pisać o tym, co właśnie dzieje się w Lechii Gdańsk, ale okoliczności nie dają nam wyboru. Z cienia postanowił wyłonić się Paolo Urfer i oczywiście uchylił się od odpowiedzialności, twierdząc, że porażka 0:3 z Pogonią Grodzisk Mazowiecki i wszystko dookoła to w żadnym stopniu nie jest jego wina. Dobrze cały cyrk podsumował nowy trener Gdańszczan.

Reklama

Musimy przyznać, że urzekła nas wypowiedź Władysława Łupaszki na pomeczowej konferencji prasowej. – Myśleliśmy, że będzie zdecydowanie gorzej – skwitował Ukrainiec, cytowany przez Tomasza Galińskiego.

Tak tylko przypomnijmy, że gdański zespół przegrał u siebie 0:3 z Pogonią Grodzisk Mazowiecki. I akurat sam trener jest najmniej winny takiego rezultatu, czego nie można powiedzieć o Paolo Urferze.

Reklama

Paolo Urfer nie poczuwa się do odpowiedzialności. Winę zrzuca na piłkarzy

Galiński miał też wątpliwą przyjemność krótkiej pogawędki z Paolo Urferem, który miał zaczepić dziennikarza przy okazji wyjścia ze stadionu. Nie spodobały mu się krytyczne opinie, jakie na jego temat wygłasza przedstawiciel WP Sportowych Faktów. Przy okazji stwierdził, że wszystko, co się dzieje, to nie jest jego wina, tylko piłkarzy.

Prezes do mnie podszedł po meczu, stwierdził że nie jest niczemu winny. I nie podoba mu się, że piszę o nim negatywnie. Całą winę za tą sytuację zrzucił na piłkarzy – Pllana, Mena – czytamy.

Reklama

I w tym momencie warto przypomnieć klasyka: „W odpowiednim czasie Polski Związek Piłki Nożnej zostanie pociągnięty do odpowiedzialności za nieodwracalną szkodę poniesioną przez Lechię Gdańsk w wyniku zastosowania bezprawnej pięciopunktowej sankcji.”

A będąc sprawiedliwym, do PZPN-u warto byłoby dopisać także i FIFA. To właśnie ona nałożyła na Lechię zakaz transferowy, przez który piłkarze sprowadzeni w ostatnim czasie nie mogli wystąpić w tym meczu. Połowę składu stanowili juniorzy, a najmłodszy z nich miał 15 lat (rocznik 2011!).

O swojej sytuacji w rozmowie z Karoliną Jaskulską opowiedział za to Bohdan Wjunnyk. Ukrainiec jest kontuzjowany, a klub nie ma zamiaru pomóc mu przy rekonwalescencji. Dodatkowo Legia złożyła ofertę kupna napastnika, ale Paolo Urfer się nad nią nawet nie pochylił.

Jest oferta z Legii, ale Paolo ją ignoruje. Jestem wciąż kontuzjowany, sam przechodzę rekonwalescencję. Klub mi nie pomaga – powiedział Wjunnyk.

Reklama

Warto dodać, że Lechia znajduje się pod ścianą. Musi sprzedać któregoś ze swoich zawodników, żeby mieć środki na spłatę zaległości i tym samym pozbycia się zakazu transferowego. Jak widać, w Gdańsku nikomu się do tego nie śpieszy.

I oczywiście Paolo Urfer nie jest niczemu winny. To wszystko przez Bujara Pllanę, Camilo Menę, Fredy’ego Fursta, Cezarego Kuleszę, Gianniego Infantino i kogoś jeszcze na pewno. Po prostu źli ludzie uwzięli się na biedną Lechię i jej prezesa.

Reklama

Fot. Newspix

3 komentarze
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Betclic 1. Liga

Reklama