Trener Fenerbahce po skromnej wygranej: Zasłużyliśmy na więcej

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

22 lipca 2026, 11:13 • 4 min czytania 3

Reklama
Trener Fenerbahce po skromnej wygranej: Zasłużyliśmy na więcej

Fenerbahce od wygranej 1:0 z Górnikiem Zabrze rozpoczęło zmagania w sezonie 2026/27. Choć tureckie media są rozczarowane występem wicemistrza kraju, trener Żółtych Kanarków nie grilluje swoich zawodników. Stwierdził, że jego zespół odpowiednio przygotował się na mecz – po prostu zabrakło szczęścia.

Reklama

Nienajgorszy wynik Górnika

Ismail Kartal już czwarty raz w karierze objął funkcję trenera Fenerbahce. Wcześniej pełnił ją w sezonach 2014/15, 21/22, 23/24. Czwartą kadencję rozpoczął od skromnej wygranej 1:0 z Górnikiem Zabrze przed własną publicznością. Jako jedyny w 37. minucie na listę strzelców wpisał się Anderson Talisca. Brazylijczyk strzałem z rzutu wolnego pokonał Philippa Schulze. W drugiej połowie Niemiec po jego uderzeniu sparował piłkę na słupek. Piłka od aluminium odbiła się także kilka minut później po strzale wracającego z wypożyczenia Bartuga Elmaza.

Trener Fener zadowolony z drużyny

Choć minimalna zaliczka przed wyjazdem do Zabrza wzbudza obawy w tureckich mediach, szkoleniowiec Żółtych Kanarków zachowuje spokój. W rozmowie z klubową telewizją 65-latek stwierdził, że nie martwi go wygrana „tylko” 1:0, choć spodziewał się wyższej:

Reklama

– Nasz przeciwnik to drużyna, której nie należy lekceważyć. To silna fizycznie, bardzo zdyscyplinowana drużyna z dobrą obroną i fazą przejściową. Wiedzieliśmy, że zagrają w ten sposób. Odpowiednio się przygotowaliśmy. Mogliśmy wygrać minimum 3-4 golami. Myślę, że zasłużyliśmy na to. Dwa z naszych strzałów trafiły w słupek. Fenerbahce zdominowało grę. Spodziewałem się co najmniej 2:0 lub 3:0, ale ostatecznie wygraliśmy 1:0, choć zasłużyliśmy na więcej. Gratuluję piłkarzom. Niech ta wygrana przyniesie szczęście naszym kibicom.

– W drugiej połowie prawie nie zbliżyli się do naszej bramki. Tylko jeden z ich dwóch strzałów był celny. W drugiej połowie nie mieli nawet rzutu rożnego. Takie są te drużyny. Myślisz, że nic się nie dzieje, ale kiedy dajesz się ponieść i pokazujesz słabości w obronie, takie drużyny potrafią to wykorzystać. Graliśmy, nie dając przeciwnikowi zbyt wiele miejsca w obronie. Graliśmy zdyscyplinowanie. Kontynuowaliśmy to do końca meczu. Wykonywaliśmy bardzo dobre podania, zmienialiśmy kierunek gry i utrzymywaliśmy naszą cierpliwą grę – dodał.

Reklama

Grube ryby na boisku

W pierwszym składzie Fener pojawiło się jedno nowe nazwisko – Nathan Ake. Holender wskoczył w miejsce Merta Muldura, jednak już po 45 minutach musiał zakończyć występ. Kartal przyznał, że powodem zmiany był uraz. – Ake poczuł ból w pachwinie. Nie chcieliśmy go narażać. W końcówce na murawie pojawił się inny debiutant – Mason Greenwood. Kilkanaście minut wcześniej na boisko wszedł jeszcze jeden znany gracz – Marco Asensio. Hiszpan zagrał, choć zdaniem trenera nie był w pełni gotowy. Piłkarz zresztą przyznał mu rację.

– Ci zawodnicy są bardzo wartościowi, o bardzo wysokiej jakości (…) Ale nie da się wystawić wszystkich tych wysokiej jakości piłkarzy jednocześnie (…) Rozmawiałem z Asensio dzień wcześniej. Zapytałem go: „Jak się czujesz?”. Odpowiedział: „Jestem w 100% gotowy”. Powiedziałem: „Moim zdaniem jesteś w zaledwie 70% gotowy”. Odpowiedział: „Zgadza się. Oczywiście, wy, trenerzy, wiecie najlepiej”. Więc powiedziałem mu: „Nie spiesz się”. Powoli dochodzi do siebie. Greenwood też niebawem dojdzie do siebie.

Reklama

Kartal dodał, że skromna wygrana „niezbyt go martwi”. Stwierdził, że na przygotowanie się do rewanżu jest jeszcze osiem dni i zrobi wszystko wraz z zespołem, aby zameldować się w następnej rundzie. – Po prostu nie udało nam się zdobyć drugiej i trzeciej bramki. Moi zawodnicy wiedzieli, jaki to jest rywal. To zespół, którego nie można lekceważyć. Przygotujemy się w najbardziej zdyscyplinowany sposób. Uważa też, że wynik nie oddaje przewagi, jaką jego drużyna posiada. – Mamy dużą przewagę. Jesteśmy lepsi pod względem jakości – mówił.

Dopiero 29 lipca o 20:00 wicemistrzowie Turcji przy Roosevelta ponownie wyjdą na boisko. Górnik w międzyczasie rozpocznie zmagania ligowe. W pierwszej kolejce PKO BP Ekstraklasy podejmie beniaminka z Wrocławia. Kartal przekonuje, że będzie uważnie śledził to spotkanie.

fot. Newspix

Reklama
3 komentarze
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Liga Mistrzów

Reklama