Oficjalnie: Górnik Zabrze pożegnał napastnika

Przemysław Michalak

21 lipca 2026, 09:03 • 2 min czytania 13

Reklama
Oficjalnie: Górnik Zabrze pożegnał napastnika

Górnik Zabrze w poniedziałek wieczorem rozstał się z jeszcze jednym zawodnikiem, z którym nie wiązał już przyszłości.

Reklama

Klub poinformował, że za porozumieniem stron rozwiązał kontrakt z Aleksandrem Buksą.

Górnik Zabrze rozstał się z napastnikiem. Nie miał szans na grę

Mający aktualnie 23 lata napastnik wrócił do Polski latem 2024 po nieudanym pobycie we Włoszech. Wcześniej spędził rok w austriackim WSG Tirol, gdzie próbował się odbudować po poważnym urazie mechanicznym nerki, ale przez cały sezon strzelił tylko jednego gola z rzutu karnego.

W Górniku także poprzestał na jednej bramce – wyjazdowej ze Śląskiem Wrocław, na wagę zwycięstwa. To było za mało jak na 23 mecze w Ekstraklasie i blisko tysiąc rozegranych minut.

Na niekorzyść Buksy najbardziej działa jednak miniony sezon. Niepowodzeniem zakończyły się oba jego wypożyczenia. GKS Katowice pożegnał go jeszcze przed końcem letniego okna transferowego po raptem czterech spotkaniach.

Reklama

Buksa wykonał krok w kierunku pierwszoligowej Polonii Warszawa i… wyszło jeszcze gorzej. Uzbierał 14 występów, które łącznie dały mu zaledwie 101 minut, czyli mniej, niż cztery wejścia z ławki w Katowicach. Nie miał szans w rywalizacji z Łukaszem Zjawińskim, a w roli jego zmiennika częściej wykorzystywany był Kacper Kostorz. Nic więc dziwnego, że Buksa nie miał przyszłości w Górniku po powrocie na Śląsk.

Zabrzanie w nowy sezon wchodzą z Erikiem Prekopem i Sondre Lisethem w ataku. Wcześniej pozbyli się innego niepotrzebnego napastnika Gabriela Barbosy, który wylądował w portugalskim Farense.

fot. Newspix

Reklama
13 komentarzy
Przemysław Michalak

Jeżeli uznać, że prowadzenie stronki o Realu Valladolid też się liczy, o piłce w świecie internetu pisze już od dwudziestu lat. Kiedyś bardziej interesował się ligami zagranicznymi, dziś futbol bez polskich akcentów ekscytuje go rzadko. Miał szczęście współpracować z Romanem Hurkowskim pod koniec jego życia, to był dla niego dziennikarski uniwersytet. W 2010 roku - po przygodach na kilku stronach - założył portal 2x45. Stamtąd pod koniec 2017 roku do Weszło wyciągnął go Krzysztof Stanowski. I oto jest. Najczęściej możecie czytać jego teksty dotyczące Ekstraklasy – od pomeczówek po duże wywiady czy reportaże - a od 2021 roku raz na kilka tygodni oglądać w Lidze Minus i Weszłopolskich. Kibicowsko nigdy nie był mocno zaangażowany, ale ostatnio chodzenie z synem na stadion sprawiło, że trochę odżyła jego sympatia do GKS-u Tychy. Dodając kontekst zawodowy, tym chętniej przyjąłby długo wyczekiwany awans tego klubu do Ekstraklasy.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama