Górnik Zabrze w poniedziałek wieczorem rozstał się z jeszcze jednym zawodnikiem, z którym nie wiązał już przyszłości.
Klub poinformował, że za porozumieniem stron rozwiązał kontrakt z Aleksandrem Buksą.
Górnik Zabrze rozstał się z napastnikiem. Nie miał szans na grę
Mający aktualnie 23 lata napastnik wrócił do Polski latem 2024 po nieudanym pobycie we Włoszech. Wcześniej spędził rok w austriackim WSG Tirol, gdzie próbował się odbudować po poważnym urazie mechanicznym nerki, ale przez cały sezon strzelił tylko jednego gola z rzutu karnego.
W Górniku także poprzestał na jednej bramce – wyjazdowej ze Śląskiem Wrocław, na wagę zwycięstwa. To było za mało jak na 23 mecze w Ekstraklasie i blisko tysiąc rozegranych minut.
Na niekorzyść Buksy najbardziej działa jednak miniony sezon. Niepowodzeniem zakończyły się oba jego wypożyczenia. GKS Katowice pożegnał go jeszcze przed końcem letniego okna transferowego po raptem czterech spotkaniach.
Buksa wykonał krok w kierunku pierwszoligowej Polonii Warszawa i… wyszło jeszcze gorzej. Uzbierał 14 występów, które łącznie dały mu zaledwie 101 minut, czyli mniej, niż cztery wejścia z ławki w Katowicach. Nie miał szans w rywalizacji z Łukaszem Zjawińskim, a w roli jego zmiennika częściej wykorzystywany był Kacper Kostorz. Nic więc dziwnego, że Buksa nie miał przyszłości w Górniku po powrocie na Śląsk.
Zabrzanie w nowy sezon wchodzą z Erikiem Prekopem i Sondre Lisethem w ataku. Wcześniej pozbyli się innego niepotrzebnego napastnika Gabriela Barbosy, który wylądował w portugalskim Farense.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix