Biały Dom staje po stronie Argentyny. „Mogą to robić w USA”

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

18 lipca 2026, 16:01 • 4 min czytania 8

Reklama
Biały Dom staje po stronie Argentyny. „Mogą to robić w USA”

Wśród części Brytyjczyków oburzenie wywołało zachowanie reprezentantów Argentyny po zwycięstwie nad Anglią. Przejęli wniesiony przez kibiców transparent „Malwiny są argentyńskie” i paradowali z nim po murawie. Głos w tej sprawie zabrał członek administracji Donalda Trumpa. Przedstawiciel Białego Domu stwierdził, że w Stanach Zjednoczonych piłkarze mogli to zrobić.

Reklama

Kontrowersyjny baner Argentyńczyków

Po pokonaniu w półfinale Anglików reprezentanci Argentyny wywiesili baner „Malwiny są argentyńskie”. W 1982 roku rządząca wówczas Argentyną junta wojskowa zdecydowała o inwazji na skolonizowane 150 lat wcześniej przez Wielką Brytanię Falklandy. Konflikt trwał dwa miesiące i zakończył się przegraną dyktatury. W trakcie walk zginęło trzech cywilów, 255 Brytyjczyków oraz 649 argentyńskich wojskowych.

Transparent wywołał oburzenie wśród części Brytyjczyków. Lider partii Liberalni Demokraci, Ed Davey, stwierdził choćby, że piłkarze, którzy przejęli wniesiony przez kibiców baner i z nim paradowali, powinni zostać zawieszeni na finał. Z kolei wielu Argentyńczyków wyrażało dumę z zachowania zawodników. – Malwiny są argentyńskie! Zakazali wniesienia ich na stadion, ale zapomnieli, że nosimy je we krwi i sercach – napisała po meczu wiceprezydent Argentyny, Victoria Villarruel. Rzecznik premiera Wielkiej Brytanii, Keira Starmera, mówił natomiast:

– Mistrzostwa świata mogą nie być nasze, ale Falklandy z pewnością są. Nasze stanowisko pozostaje niezmienne. Samostanowienie należy do mieszkańców wysp, a nasze zaangażowanie w sprawy Falklandów nigdy nie ulegnie zmianie. To były fantastyczne mistrzostwa świata i od początku powtarzaliśmy, że polityka nie powinna mieszać się do piłki nożnej. Ewentualne sankcje leżą w gestii FIFA.

Reklama

Naruszono przepisy?

Sankcje mogłyby zostać nałożone, gdyby udowodniono naruszenie zasad Międzynarodowej Rady Piłkarskiej dotyczących flag politycznych. – Sprzęt nie może zawierać haseł, oświadczeń ani wizerunków politycznych, religijnych ani osobistych. Zawodnicy nie mogą pokazywać bielizny, na której znajdują się hasła, oświadczenia lub wizerunki polityczne, religijne, osobiste ani reklamy inne niż logo producenta – mówi regulamin IFAB. Naruszony mógł zostać również kodeks postępowania FIFA dotyczącego stadionów. FIFA zakazuje wnoszenia:

– Wszelkich materiałów, w tym banerów, flag, ulotek, odzieży i innych tego typu gadżetów o charakterze politycznym, obraźliwym i/lub dyskryminującym, zawierającym napisy, symbole lub jakiekolwiek inne cechy mające na celu dyskryminację jakiegokolwiek kraju, osoby prywatnej lub grupy ze względu na rasę, kolor skóry, przynależność etniczną, pochodzenie narodowe lub społeczne, tożsamość i ekspresję płciową, niepełnosprawność, język, religię, poglądy polityczne lub jakiekolwiek inne poglądy, urodzenie, majątek lub jakikolwiek inny status, orientację seksualną lub z jakiegokolwiek innego powodu.

Reklama

Biały Dom nie ma z tym problemu

Głos w tej sprawie zabrał członek administracji Donalda Trumpa. Dziennikarz Sky zapytał dyrektora wykonawczego Zespołu Zadaniowego Białego Domu ds. mistrzostw świata 2026, czy zachowanie piłkarzy było niewłaściwe. Andrew Giuliani stwierdził, że mieli taką możliwość.

– Wierzymy w nasze prawa wynikające z Pierwszej Poprawki do Konstytucji Stanów Zjednoczonych Ameryki. Jeśli chodzi o możliwość składania takiego stanowiska, mają taką możliwość w Stanach Zjednoczonych – powiedział polityk podczas konferencji prasowej.

Pierwsza Poprawka do Konstytucji Stanów Zjednoczonych mówi o prawie do wolności słowa oraz „prawie ludzi do pokojowego gromadzenia się i składania petycji do rządu w celu rozpatrzenia skarg”.

Reklama

Transparent dotyczący Falklandów – czy Malwinów z perspektywy argentyńskiej – nie jest pierwszym podczas tego mundialu, który wywołał duże kontrowersje. Jeszcze przed turniejem organizacja non-profit Instytut Głosów Wolności zagroziła FIFA konsekwencjami w przypadku zakazania Irańczykom wnoszenia na stadiony flag sprzed rewolucji islamskiej. Mimo zakazu niektórym fanom udawało się wnieść flagę.

Reklama

fot. Newspix

8 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Mundial 2026

Reklama