Kibice Lecha pozdrawiają PZPN. „Łączy was wóda”

Antoni Figlewicz

16 lipca 2026, 19:34 • 2 min czytania 32

Reklama
Kibice Lecha pozdrawiają PZPN. „Łączy was wóda”

Ostatecznie spotkanie o Superpuchar Polski rozgrywane jest na stadionie mistrza Polski, ale swoimi kombinacjami dotyczącymi tej kwestii Cezary Kulesza zyskał na trybunach nowego wroga. Kibice Lecha Poznań postanowili więc solidnie dopiec prezesowi Polskiego Związku Piłki Nożnej, który doczekał się okolicznościowej oprawy.

Reklama

„Łączy nas wóda”. Hasło zdradzające w trzech słowach cały wachlarz emocji, które budzi u poznańskich kibiców Kulesza. Przypomnijmy – prezes PZPN miał sprytny plan zorganizowania meczu o Superpuchar Polski we Wrocławiu. Tak po prostu, bo czemu nie we Wrocławiu? Koncepcja wytrwała pięć dni, bo po tym czasie związek wycofał się z decyzji pod naporem zapowiadających bojkot kibiców.

Kulesza pod ostrzałem kibiców

– Upór, z którym PZPN pcha się na wojenki, których nie może wygrać, trzeba po prostu podziwiać. Nie zostało nic innego, bo prędko nie zobaczymy takiej mieszanki zuchwałości z naiwnością. Gdy informowaliśmy, że działacze w ostatniej chwili wpadli na absurdalny pomysł przeniesienia meczu o Superpuchar Polski z Poznania do Wrocławia, każdy rozsądnie myślący wiedział, jak to się skończy – pisał na Weszło w maju Szymon Janczyk.

Reklama

Teraz Cezary Kulesza zbiera żniwa swojej głupiej decyzji i nie powinien się nawet dziwić niechęci fanów Kolejorza. Ci mają ostatecznie swoje święto przy Bułgarskiej i walczą o trofeum w starcu z Górnikiem Zabrze na własnym stadionie.

32 komentarzy
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama