Oficjalnie: Chorwacja ma nowego trenera. Powrót po latach

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

13 lipca 2026, 15:14 • 4 min czytania 1

Reklama
Oficjalnie: Chorwacja ma nowego trenera. Powrót po latach

Po odpadnięciu z Portugalią w 1/8 finału mundialu z reprezentacją Chorwacji pożegnał się Zlatko Dalić. Jego kadencja była najlepszym okresem w historii tej reprezentacji. Łyżką dziegciu były mistrzostwa Europy. Na ostatnich „Vatreni” pierwszy raz od 12 lat nie wyszli z grupy. Poprzednio miało to miejsce pod wodzą trenera, który teraz wraca do tej kadry.

Reklama

Koniec epoki w chorwackiej kadrze

Przegrany 1:2 mecz z Portugalią zakończył najlepszą epokę w historii reprezentacji Chorwacji. Po niemal dziewięciu latach funkcję trenera „Vatrenich” przestał pełnić Zlatko Dalić. „Ognistych” przejął raptem dwa dni przed końcem fazy zasadniczej eliminacji do mundialu w Rosji. Zaczął od wygranej z Ukrainą, lecz na pierwsze miejsce wskoczyć się nie udało. Swój mecz wygrali również Islandczycy i to oni bezpośrednio awansowali na mundial. Chorwatów czekały zaś baraże. Kwestię awansu rozstrzygnął już pierwszy mecz. Pokonali w Zagrzebiu Grecję aż 4:1.

Turniej w Rosji przyniósł najlepszy wynik w historii występów Chorwatów na mistrzostwach świata. Przebili brąz ze swojego debiutanckiego mundialu z 1998 roku. Dotarli do finału, gdzie nie dali już rady Francji. Trzy dogrywki we wszystkich trzech poprzednich rundach zrobiły w tym meczu swoje. Z kolejnego mundialu podopieczni Dalicia również przywieźli medal. Tak, jak w 2018 roku, do 1/4 i 1/2 finału awansowali po serii rzutów karnych. W półfinale pokonali ich późniejsi złoci medaliści z Argentyny. W meczu o brąz pokonali zaś rewelacyjne Maroko.

Reklama

Euro solą w oku

Za kadencji Dalicia Chorwaci medal zdobyli także kilka miesięcy po mundialu w Katarze. Dotarli bowiem do finału Ligi Narodów. Tym razem jednak to Hiszpanie lepiej wykonywali jedenastki. „Vatrenich” Hiszpanie pokonali również dwa lata wcześniej w 1/8 finału Euro. Mistrzostwa Europy były jedyną łyżką dziegciu w tej beczce miodu. W 2021 roku czwarty raz awansowali do fazy pucharowej tego turnieju, ale czwarty raz pożegnali się z nim od razu po wyjściu z grupy. Na drugich mistrzostwach Europy pod wodzą Dalicia nie awansowali nawet do 1/8 finału.

Były to pierwsze od 12 lat mistrzostwa Europy, na których Chorwacji zabrakło w fazie pucharowej. Wówczas z Euro już po fazie grupowej pożegnali się za kadencji Slavena Bilicia. Kibice byli jednak zadowoleni z występu swojej drużyny. Zremisowali z późniejszymi finalistami z Włoch. Natomiast mistrzowie świata i zarazem obrońcy tytułu z Hiszpanii pokonali ich tylko 1:0, i to po golu w 88. minucie. Dodajmy, że z późniejszymi zwycięzcami tego turnieju zmierzyli się w Gdańsku, a mecze z Italią oraz Irlandią (wygrany 3:1) rozegrali w Poznaniu.

Polsko-ukraińskie Euro było drugim w trenerskiej karierze Bilicia. Chorwację na mistrzostwach Europy poprowadził również w 2008 roku. Kadrę przejął dwa lata wcześniej. Na austriacko-szwajcarskim Euro Chorwacja pierwszy raz w XXI wieku wyszła z grupy na dużym turnieju. Wygrała wszystkie mecze, w tym 1:0 z Polską, gdy była już pewna pierwszego miejsca. W dramatycznych okolicznościach nie awansowała do półfinału. W 119. minucie strzeliła Turcji gola na 1:0, jednak trzy minuty później rywale wyrównali. Następnie Turcy wygrali w karnych.

Reklama

Powrót po latach

Dopiero cztery lata później Chorwaci ponownie zagrali na dużym turnieju. Biliciowi nie udało się wprowadzić ich na mistrzostwa świata w RPA. To jedyny mundial od czasu dołączenia przez Chorwację do FIFA, na którym kraj ten nie zagrał. Jeśli 57-latek do tego czasu nie straci posady, w 2029 roku znów będzie mógł powalczyć o awans na mundial jako selekcjoner „Vatrenich”. Federacja oficjalnie ogłosiła bowiem Bilicia następcą Dalicia. Na ławkę trenerską wraca on po dwóch latach przerwy. Z chorwackim ZPN-em podpisał kontrakt do 2028 roku.

Mam pełne zaufanie do naszych piłkarzy, a moim obowiązkiem jest wnieść energię, ambicję i determinację, by zapewnić, że Chorwacja pozostanie wśród piłkarskiej elity. Szczerze cieszę się na start tego wyzwania i czuję się w pełni do niego przygotowany – jako bardziej dojrzały i doświadczony trener niż w 2006 roku, ale z tą samą motywacją i pragnieniem, by Chorwacja pozostała potężna, odważna i skuteczna – czytamy w oficjalnym komunikacie informującym o powrocie Bilicia.

Reklama

Najbliższy mecz „Ognistych” będzie dla Bilicia 66. w roli selekcjonera tej reprezentacji. Ponowny debiut zaliczy 26 września w Pradze na otwarcie zmagań w dywizji A Ligi Narodów. Trzy dni później Chorwaci zmierzy się na wyjeździe z Hiszpanią. Tydzień później to jego podopieczni podejmą mistrzów Europy. W międzyczasie na Bałkany przyjadą jeszcze wicemistrzowie Starego Kontynentu – Anglicy.

fot. Newspix

1 komentarz
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Wisła Kraków – Wrexham. Święto przy 20 tysiącach kibiców i Walijczycy w Polsce

Szymon Janczyk
12
Wisła Kraków – Wrexham. Święto przy 20 tysiącach kibiców i Walijczycy w Polsce

Mundial 2026

Reklama