Joan Laporta skomentował sfinalizowanie transferów Anthony’ego Gordona oraz Karima Adeyemiego. Zaznaczył też, że przyjście dwójki skrzydłowych nie oznacza odejścia Raphinhi, który ma zostać w Barcelonie na kolejny sezon.
Duma Katalonii kompletuje kadrę na nadchodzący sezon. Na razie z klubu odszedł już Robert Lewandowski, a dodatkowo zakończyły się wypożyczenia Marcusa Rashforda oraz Joao Cancelo. Sporo mówi się też o możliwym odejściu Ferrana Torresa, kuszonego przez PSG.
Joan Laporta o Gordonie, Adeyemim, Raphinhi i Alvarezie
Na razie Barcelona wzmacnia się zaś głównie na skrzydłach – klub zakontraktował już Anthony’ego Gordona, płacąc za niego około 80 mln euro. Mniej będzie kosztował Karim Adeyemi, którego transfer potwierdził prezydent klubu Joan Laporta.
– Jesteśmy bardzo podekscytowani. To zawodnik, który podobał nam się już od dłuższego czasu. Od dawna uważaliśmy go za bardzo niebezpiecznego piłkarza, niezwykle szybkiego – stwierdził w rozmowie z mediami. Jednocześnie zapowiedział też, że pozyskanie nowych skrzydłowych nie oznacza odejścia Raphinhi.
– Sprowadzeniem Gordona i Adeyemiego bardzo wzmacniamy linię ataku, ale to nie oznacza, że zamierzamy rozstać się z Raphinhą. To nasz kluczowy piłkarz. Bardzo żałuję, że w poprzednim sezonie nie mógł być w pełni sił w końcówce rozgrywek ligowych oraz w Lidze Mistrzów i Pucharze Króla.
Cały czas z klubem łączony jest też Julian Alvarez, który miał nawet zgłosić chęć odejścia z Atletico Madryt. Laporta potwierdził, że Barcelona złożyła propozycję transferu Argentyńczyka.
– Złożyliśmy ofertę. Ta oferta nie jest nieograniczona, nie jest bezterminowa. W odpowiednim momencie powiemy, jak długo pozostanie ona aktualna – zadeklarował prezydent Dumy Katalonii.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix.pl