Dobre wieści dla kibiców Chelsea. Garnacho blisko transferu

Maciej Piętak

13 lipca 2026, 13:24 • 3 min czytania 5

Reklama
Dobre wieści dla kibiców Chelsea. Garnacho blisko transferu

AS Roma może uratować i uradować niejednego kibica Chelsea. Włoski klub zainteresował się bowiem Alejandro Garnacho, który w Londynie okazał się totalnym niewypałem. W pakiecie Rzymianie chcieliby także sprowadzić Diego Moreirę.

Reklama

Roma chce się wzmocnić przed Ligą Mistrzów

Roma zakończyła miniony sezon Serie A na trzecim miejscu i teraz buduje zespół, który z powodzeniem będzie sobie radzić zarówno w rozgrywkach ligowych, jak i w Champions League. Szkoleniowiec Gian Piero Gasperini wytypował już dwóch zawodników, których chciałby sprowadzić na Stadio Olimpico.

Pierwszym z nich jest 21-letni Diego Moreira. Skrzydłowy występuje obecnie w RC Strasbourg, w którym zanotował udany sezon. W 41 meczach we wszystkich rozgrywkach zdobył pięć bramek oraz dołożył osiem asyst. Niezłe liczby we Francji zaowocowały powołaniem do reprezentacji Belgii na mistrzostwa świata. Moreira zagrał jeden mecz, wchodząc na boisko w 63. minucie spotkania z Senegalem.

Skrzydłowy chciałby grać w Lidze Mistrzów, a w Rzymie mógłby liczyć na trzykrotnie wyższą pensję niż we Francji. Warto dodać, że Chelsea oraz RC Strasbourg należą do konsorcjum BlueCo, więc działacze Romy musieliby dogadać się także z właścicielami The Blues. Jak podaje La Gazzetta dello Sport, Włosi za Moreirę zaoferowali 35 milionów euro plus liczne bonusy oraz 10 procent od jego kolejnej sprzedaży.

Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu. Droga Garnacho również

Na celowniku Rzymian znalazł się również Alejandro Garnacho. Argentyńczyk rok temu podpisał z Chelsea siedmioletni kontrakt, przenosząc się z Manchesteru United za blisko 50 milionów euro. Bardzo szybko okazało się jednak, że jest zawodnikiem przepłaconym i po prostu słabym, choć ten, kto oglądał skrzydłowego w barwach Czerwonych Diabłów, nie mógł być tym zdziwiony. W 24 meczach w Premier League strzelił zaledwie jednego gola, a na boisku okazał się równie użyteczny, co kierunkowskazy w czternastoletnim BMW. Bez wątpienia jeden z najgorszych transferów Chelsea w erze BlueCo, a konkurencję ma sporą.

Reklama

Xabi Alonso nie wiąże z nim planów na nadchodzący sezon. Sam zawodnik nie stawił się nawet w ośrodku w Cobham na starcie przygotowań w czwartek.

Chelsea liczy, że uda się zarobić na piłkarzu (życzymy powodzenia) i oczekuje za niego 50 milionów euro. Co ważne, w grę nie wchodzi żadne wypożyczenie, tylko sprzedaż definitywna. Włosi, jak to Włosi, woleliby jednak tę pierwszą opcję, także ze względu na potencjalne wymagania finansowe Argentyńczyka. Według La Gazzetty dello Sport w umowie byłaby jednak zawarta opcja lub obowiązek wykupu po określonej liczbie spotkań.

Reklama

Fot. Newspix

 

5 komentarzy
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama