Newcastle działa po odejściu Tonalego. Mają holenderski talent!

Braian Wilma

Autor:Braian Wilma

10 lipca 2026, 13:21 • 3 min czytania 0

Reklama
Newcastle działa po odejściu Tonalego. Mają holenderski talent!

Do tej pory letnie okno transferowe zostało zdominowane przez transfery środkowych pomocników z Premier League. Bohaterem jednego z nich jest Sandro Tonali, który przeszedł z Newcastle United do Tottenhamu za niespełna 100 mln funtów. Klub z St. James’ Park ściągnął już zawodnika, który ma wejść w buty Włocha, choć jest to raczej melodia przyszłości.

Reklama

Tottenham chce zmazać plamę po dwóch fatalnych sezonach w Premier League, w których dwukrotnie zajął siedemnaste miejsce. Za metodę, by uniknąć kompromitacji także w następnym sezonie, Koguty obrały szaleństwo na rynku transferowym. Oprócz wspomnianego Tonalego, do Tottenhamu trafił też Mateus Fernandes z West Hamu. Pomocnik, który spadł ostatnio z Premier League drugi raz z rzędu, kosztował Spurs 85 mln funtów.

A to i tak nie najdroższe transfery trwającego okna. Manchester City wykupił bowiem Elliota Andersona z Nottingham Forest za rekordowe, jeśli chodzi o angielskich zawodników, 116 mln funtów.

Zagraniczne media donoszą, że w tle mundialu trwają rozmowy dotyczące kolejnych potencjalnych hitów transferowych. Mogą one niepokoić kibiców wspomnianego Newcastle – Arsenal ma mocno zabiegać o ściągnięcie na Emirates Stadium Bruno Guimaraesa.

Sean Steur piłkarzem Newcastle United

Odejście Brazylijczyka nie jest przesądzone, natomiast Newcastle zaczęło szybko działać, by nie pozostać z niczym. Klub z St. James’ Park ogłosił już transfer środkowego pomocnika. Nowym zawodnikiem Srok został 18-letni Sean Steur. Anglicy zapłacili za niego Ajaxowi 23 mln funtów. Holender podpisał kontrakt do końca czerwca 2031 roku.

Reklama

Pierwsze piłkarskie kroki Steur stawiał w RKAV Volendam, jednak bardzo szybko przeniósł się do akademii Ajaxu. W kolejnych latach przechodził przez jej kolejne szczeble, aż w poprzednim sezonie trafił na dobre do pierwszego zespołu. W nim zdążył rozegrać 26 spotkań, notując jedno trafienie i dwie asysty. Ma za sobą występy także w Lidze Mistrzów.

– W Ajaxie czułem się jak w domu. Dołączyłem tam, gdy miałem siedem lat i wychodzę stamtąd z samymi dobrymi wspomnieniami. Kiedy jednak zgłasza się do ciebie taki klub, jak Newcastle, naprawdę trudno powiedzieć „nie” – mówił Holender po podpisaniu kontraktu.

Reklama

Szybko potoczyła się kariera Steura, który dopiero co ugruntował swoją pozycję w Ajaxie. Zdaniem Kennetha Pereza, byłego napastnika holenderskich klubów, w tym m.in. właśnie Ajaxu, Newcastle płaci tutaj głównie za potencjał.

– Chcę zobaczyć Steura na pierwszym treningu. Przyjdzie tam, żeby grać ładną piłkę, a potem: bum, pierwszy atak. I kolejny. Jeśli to przetrwa, prawdopodobnie stanie się lepszym zawodnikiem na dłuższą metę. Ale myślę, że pierwsze trzy miesiące będą piekłem – mówił Perez w ESPN Voetbalpraat. – To w zasadzie młody zawodnik, którego kupują, mając nadzieję, że rozwinie się w zawodnika najwyższej klasy. My widzimy gracza Eredivisie, ale oni widzą jeden z największych talentów. A dla czołowych klubów kwota poniżej 30 milionów euro za takiego zawodnika to dziś niemal okazja – dodał.

Fot. Newspix

Reklama
0 komentarzy
Braian Wilma

Miłośnik piłki w każdej postaci. Dziennikarskie szlify zbierał w portalu Futbol News. Od dziecka śledził rozgrywki Premier League, jednak z wiekiem dorósł do prawdziwego futbolu rodem z Ekstraklasy. Jako, że lepiej mu w niebieskim, to szczególnie obserwuje poczynania Lecha i Chelsea.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama