Mundial Realu Madryt. Gwiazdy Królewskich imponują na turnieju

AbsurDB

Autor:AbsurDB

06 lipca 2026, 20:12 • 6 min czytania 0

Reklama
Mundial Realu Madryt. Gwiazdy Królewskich imponują na turnieju

Po dwóch trafieniach Jude’a Bellinghama, piłkarze Realu Madryt mają już na mundialu szesnaście goli. Są nie tylko na zdecydowanym prowadzeniu, ale mogą pobić rekord wszech czasów – osiemnaście bramek zawodników PSG (w 2022 roku), Bayernu (w 2014 roku) oraz… Honvedu Budapeszt (w 1954 roku) na jednym turnieju. Królewscy wyszli też na prowadzenie w klasyfikacji goli strzelonych podczas wszystkich dotychczasowych turniejów razem wziętych. W klasyfikacji lig zdecydowanym liderem jest z kolei liga angielska, której zawodnicy odpowiadają za co czwartą kapitulację bramkarza przeciwników.

Reklama

Real liderem klasyfikacji goli strzelonych na mundialach

Współliderem klasyfikacji strzelców z siedmioma trafieniami jest Kylian Mbappe. Cztery bramki strzelił też Vinicius Junior. Tyle samo goli ma na koncie Jude Bellingham dzięki dubletowi przeciwko Meksykowi. Potrzebował na to zaledwie dwustu sekund. Szybciej dwie bramki strzelali na mundialach tylko dwaj zawodnicy w pamiętnych meczach. Był to Mbappe w finale w Katarze oraz Toni Kroos podczas pogromu 7:1 z Brazylią. Cała trójka gra lub grała w Realu Madryt. Ponadto jedną bramkę zdobył dla Turcji Arda Guler.

Patrząc wyłącznie na strzelone bramki, piłkarze Królewskich wypadają wprost rewelacyjnie. Wyprzedzają zajmujące drugie miejsce PSG o cztery trafienia, a zajmujące trzecią lokatę Bayern, Sunderland i Crystal Palace mają dwa razy mniej goli. Real najpewniej wygra łączną klasyfikację strzelców. Mało tego, całkiem prawdopodobne jest, że wyrówna, a nawet pobije rekord bramek zawodników z jednego klubu na jednym mundialu.

Osiemnaście goli Honwedów

W Katarze oraz w 2014 roku osiemnaście razy dokonali tego piłkarze odpowiednio: PSG i Bayernu. Jednak taki wynik zaliczył też klub, którego nigdy byście nie wytypowali. To Honved Budapeszt. W 1954 roku zawodnicy tego wojskowego klubu stanowili trzon formacji ataku Złotej Jedenastki. Sandor Kocsis strzelił jedenaście bramek, Ferenc Puskas dorzucił kolejne cztery, a Zoltan Czibor – trzy.

Realowi brakuje dwóch bramek, by przebić ten rezultat. Czy przy takich wynikach można mieć uwagi do jakości gry Królewskich? Mbappe i Bellinghamowi idzie świetnie i całkiem możliwe, że spotkają się w wielkim finale. Vinicius w fazie grupowej wyglądał nieźle, ale w decydującym momencie zawiódł wraz z całą kadrą Brazylii. Nie wspominając o Ardzie Gulerze, którego Turcja była jednym z największych rozczarowań pierwszej rundy. Niczego specjalnego nie pokazał też David Alaba, a kiepsko wypadli Rudiger i Valverde.

Reklama

Brahim Diaz nie strzela może bramek, ale zaliczył już cztery asysty i z Marokiem znalazł się w ćwierćfinale. Wciąż szanse na niezwykle udany turniej mają też Tchouameni i Courtois. Wśród dziesięciu piłkarzy Królewskich większość spisuje się dobrze lub wręcz fenomenalnie, ale kilku bardzo mocno zawiodło. Nie zmienia to faktu, że strzelili oni zdecydowanie najwięcej bramek spośród zawodników wszystkich innych klubów świata. Pozostaje to w pewnej sprzeczności z dość przeciętną jakością, jaką prezentowali gracze z Madrytu w minionym sezonie ligowym.

Real ma szansę nie tylko na rekord goli zawodników klubu na jednym mundialu. Został także liderem klasyfikacji wszechczasów. Po mistrzostwach w Katarze liderem listy był Bayern, którego zawodnicy strzelili 79 bramek na wszystkich turniejach. O jedną bramkę mniej miał Real, a o dwie – Barcelona. Teraz Królewscy wyszli na zdecydowane prowadzenie. Warto zaznaczyć, że Real do pierwszej piętnastki tej klasyfikacji wskoczył dopiero w 1986 roku, a Barcelona w 1994!

Sunderland i Crystal Palace na podium!

Na drugim miejscu jest pod tym względem na tegorocznym turnieju PSG z dwunastoma trafieniami. W przypadku Paryżan imponuje nie tyle liczba goli, co strzelców. Jest ich bowiem aż ośmiu. Zdecydowanie więcej niż w przypadku każdego innego klubu. Cztery bramki strzelił Dembele, dwie Barcola, a po jednej: Hakimi, Doue, Goncalo Ramos, Joao Neves, Nuno Mendes i Mbaye.

Reklama

Bayern na trzecim miejscu nie dziwi, ale plasujące się wraz z nim na tej samej lokacie kluby angielskie już tak. Chodzi bowiem nie o Arsenal, Liverpool, czy któryś z zespołów z Manchesteru, tylko o Sunderland i Crystal Palace, których piłkarze w Katarze nie strzelili żadnego gola, głównie dlatego, że nie było do tego poważnych kandydatów.

Spośród zawodników Sunderlandu bramki zdobyli Holender Brian Brobbey (trzy), Senegalczyk Habib Diarra (dwie) oraz Szwajcar Granit Xhaka, Ekwadorczyk Nilson Angulo i Haitańczyk Wilson Isidor (po jednej). Na dorobek Crystal Palace złożyli się: Senegalczyk Ismaila Sarr (cztery gole), Japończyk Daichi Kamada i Kolumbijczyk Daniel Munoz (po dwie). W tych klubach jak w soczewce skupia się nowoczesny futbol gromadzący wyróżniających się zawodników z najróżniejszych zakątków świata.

Warto zaznaczyć, że więcej niż pięć goli strzelili tylko zawodnicy Realu, PSG, Bayernu oraz klubów angielskich: Sunderlandu, Palace, Arsenalu, United, City oraz Interu Miami. Oczywiście za wynik dwóch ostatnich klubów odpowiadają samodzielnie Haaland i Messi. W przypadku Interu trudno się temu dziwić, ale fakt, że tylko jeden zawodnik Citizens zaliczył trafienie może nieco dziwić. Klubowych kolegów Haalanda było bowiem w Ameryce aż osiemnastu.

Reklama

Wśród dziewięciu klubów sklasyfikowanych przez Optę w czołowej czterdziestce światowej, których piłkarze nie strzelili żadnego gola na tegorocznym mundialu większość stanowią zespoły angielskie: Chelsea, Bournemouth, Brentford, Leeds i Coventry. Poza nimi na liście brak też Brugii, Lens, Romy i Porto. Jakże inaczej mogło być, gdy na turniej awansowały nasze Orły, a Ziółkowski lub Pietuszewski pokonywaliby bramkarzy rywali….

Liga angielska dominuje. Świetne wyniki Arabii i MLS

Zawodnicy ligi angielskiej strzelili jednak ponad jedną czwartą wszystkich bramek na tegorocznym mundialu. Niemal o połowę mniej trafień mają na koncie piłkarze La Ligi, a za nimi plasują się tradycyjnie Bundesliga, Ligue 1, a także Serie A mimo braku włoskiej reprezentacji. Co ciekawe dwucyfrową liczbę bramek zdobyli już gracze klubów saudyjskich i amerykańskich. Robert Lewandowski wybierał zatem między ligami z całkiem niezłymi strzelcami.

W przypadku tej pierwszej złożyli się na to Meksykanin Quinones (4 gole), Cristiano Ronaldo (3 gole), Algierczyk Riyad Mahrez (2 gole) oraz Iworyjczyk Franck Kessie i Saudyjczyk Abdulelah Al-Amri (po jednej bramce).

Dorobek MLS zbudował przede wszystkim Leo Messi swoimi siedmioma trafieniami, ale po jednej bramce dodali też Paragwajczyk Matias Galarza, Chorwat Petar Musa, Kanadyjczyk Stephen Eustaquio, Amerykanin Sebastian Berhalter i Nowozelandczyk Finn Surman.

Reklama

Wybitne liczby zanotowali zawodnicy ligi egipskiej strzelając pięć goli dla swojego kraju oraz jednego dla Konga (Fiston Mayele).

Messi nad Berhalterem

Chelsea i Barcelona w odwrocie

Jak już wspomniałem, fatalnie wypada Chelsea. W Katarze tylko zawodnicy PSG, City, Barcelony, Milanu i United strzelili więcej bramek niż zawodnicy The Blues, którym udało się to sześć razy (szczęściarzami byli Havertz, Sterling, Ziyech, Koulibaly i Pulisic).

Reklama

W tegorocznym turnieju nie trafił do bramki jeszcze żaden zawodnik klubu z zachodniego Londynu. To jednak może się jeszcze zmienić, a będą się o to starali między innymi Enzo Fernandez z Argentyną, Pedro Neto z Portugalią, Reece James z Anglią i Marc Cucurella z Hiszpanią. Oczywiście bierzemy pod uwagę przynależność klubową przed mundialem. Po turnieju hiszpański obrońca dołączy bowiem do Królewskich.

Kiepsko wypada też Barcelona, której zawodnicy na poprzednim mundialu zdobyli osiem goli. W Katarze bardziej bramkostrzelni od Dumy Katalonii byli tylko piłkarze PSG. W tym roku trafił do siatki rywali tylko Yamal i Rashford, w dodatku zaledwie po jednym razie. Może te statystyki byłyby lepsze, gdyby na turnieju znalazł się Robert Lewandowski…

Fot. Newspix.pl

Reklama
0 komentarzy
AbsurDB

Kocha sport, a w nim uwielbia wyliczenia, statystki, rankingi bieżące i historyczne, którymi się nałogowo zajmuje. Kibic Górnika Wałbrzych.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Mundial 2026

Kylian Mbappe odpowiedział na rasistowski komentarz paragwajskiej senator

Braian Wilma
12
Kylian Mbappe odpowiedział na rasistowski komentarz paragwajskiej senator

Mundial 2026

Reklama
Mundial 2026

Kylian Mbappe odpowiedział na rasistowski komentarz paragwajskiej senator

Braian Wilma
12
Kylian Mbappe odpowiedział na rasistowski komentarz paragwajskiej senator