Doprawdy zdumiewająca jest przygoda Karola Linettego w Turcji. Skorzystał z luki w kontrakcie i przedłużył swój kontrakt z klubem, w którym ewidentnie go nie chcą. Ten postawił mu jasne ultimatum. Jeśli nie zdecyduje się na odejście i odciążenie budżetu, to nie ma szans, by w tym sezonie cokolwiek zagrał. Najkrócej mówiąc: atmosfera jest gęsta.
W pewnym momencie według medialnych doniesień było niemal pewne to, że Karol Linetty będzie musiał sobie szukać nowego klubu. W Kocaelisporze, mimo jednej z większych pensji w drużynie, nie spełnił pokładanych oczekiwań i Turcy byli zdecydowani, by pożegnać się z Polakiem. Problem w tym, że zapomnieli o nietypowej luce w kontrakcie. Wychowanek Lecha nie zawahał się z niej skorzystać, co wręcz rozwścieczyło klubowe władze.
Nietypowa sytuacja Karola Linettego. W klubie nie wiedzą jak się go pozbyć
Władze tureckiego klubu i sztab szkoleniowy nie mieli watpliwości, że nie warto korzystać z opcji przedłużenia o kolejny rok. Problem w tym, że ta istniała po obu stronach, więc Karol Linetty… po prostu przedłużył kontrakt sam ze sobą. Stwierdził, że zostaje i automatycznie jego umowa nie wygasła, a będzie obowiązywała jeszcze przez kolejny rok.
Dla Kocaelisporu to był duży cios, bowiem były reprezentant Polski zarabia 900 tysięcy euro rocznie, co jest jedną z największych pensji w drużynie. Drugą problematyczną kwestią jest to, że zajmuje w kadrze miejsce dla obcokrajowca. Jak poinformował portal Ozgur Kocaeli, Turcy szukają sposobu, by jakkolwiek rozwiązać tę sytuację i rozstać się z 31-latkiem. Jak czytamy, jemu jednak szczególnie się nie śpieszy.
W porozumieniu z trenerem podjęło więc decyzje, że doświadczony pomocnik nie znajdzie się w kadrze na obóz przygotowawczy. Został całkowicie odsunięty od pierwszego zespołu i kolejne miesiące spędzi wraz z drużyną do lat 19. Tam zostanie aż do końca okienka transferowego lub ewentualnego porozumienia.
No właśnie, władze Kocaelisporu mają zamiar postarać się, by wynegocjować z Polakiem porozumienie i rozwiązać kontrakt za porozumieniem stron. Tanio jednak nie będzie, bowiem jak przekazano, Karol Linetty zażądał 300-400 tysięcy euro za odejście z klubu. Kontroferta wynosiła 100 tysięcy w europejskiej walucie i została przez 47-krotnego reprezentanta Polski odrzucona.
Jeśli obu stronom nie uda się dojść do porozumienia, to dla Kocaelisporu będzie to miało dwie konsekwencje. Poza tym, że będzie musiał wypłacić całe roczne wynagrodzenie, czyli 900 tysięcy euro, to nie będzie w stanie sfinalizować potrzebnego transferu nowego stopera. Z kolei dla Polaka prawdopodobnie takie scenariusz będzie oznaczał cały sezon spędzony na trybunach.
Linetty w ostatnim sezonie wystąpił w 28 meczach. Rozegrał ponad 1500 minut i zaliczył w tym czasie trzy asysty. Pod koniec sezonu po rozczarowujących występach trener przestał na niego stawiać i pełnił rolę zmiennika, a nawet czasami nie podnosił się z ławki rezerwowych.
Przypomnijmy, przed rokiem 31-latek miał możliwość powrotu do Lecha i gry w europejskich pucharach. Ze względów finansowych nie zdecydował się na taki ruch, a w tym momencie mistrz Polski nie jest już zainteresowany pozyskaniem swojego doświadczonego wychowanka.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix