Jeszcze kilkanaście miesięcy temu zbierał pierwsze doświadczenia w Polsce, dziś ustawiły się po niego czołowe europejskie kluby. Ostatecznie wygrał zespół, który od lat uchodzi za jednego z najlepszych specjalistów od rozwijania młodych talentów.
Luka Vusković o krok od Brighton
Luka Vusković zostanie nowym piłkarzem Brighton & Hove Albion. Jak poinformowali David Ornstein oraz Fabrizio Romano wszystkie strony osiągnęły porozumienie. Tottenham Hotspur zgodził się na sprzedaż 19-letniego Chorwata za 46 milionów funtów kwoty gwarantowanej, a całkowita wartość transakcji wraz z dodatkami i klauzulami może przekroczyć 50 milionów funtów, czyli około 58 milionów euro. W umowie znalazła się również klauzula procentowa od kolejnej sprzedaży zawodnika.
To będzie rekordowy transfer w historii Brighton i jeden z największych dotyczących środkowych obrońców w tak młodym wieku. Co ciekawe, Vusković nigdy nie zagrał oficjalnego meczu w pierwszej drużynie Tottenhamu.
🚨 Brighton & Hove Albion reach agreement with Tottenham Hotspur to sign Luka Vuskovic. Deal for 19yo defender £46m + £4m add-ons. #THFC retain 20% sell-on clause & matching rights. Croatia int’l to take medical after WC @TheAthleticFC post @FabrizioRomano https://t.co/4uyV8BIVUp
— David Ornstein (@David_Ornstein) July 1, 2026
Polska była ważnym przystankiem
Polscy kibice doskonale pamiętają Chorwata z występów w Radomiaku Radom. W styczniu 2024 roku Tottenham, który wcześniej wykupił go z Hajduka Split, zdecydował się wypożyczyć wówczas 17-letniego stopera właśnie do klubu z Ekstraklasy.
Dla wielu był to dość zaskakujący kierunek, ale szybko okazało się, że Vusković bardzo dobrze odnalazł się w polskiej lidze. Chociaż początki nie były takie łatwe. Debiut w naszej lidze? Porażka 0:6 z Cracovią.
W Ekstraklasie rozegrał 14 spotkań, zdobył trzy bramki i imponował nie tylko warunkami fizycznymi, ale również spokojem w rozegraniu oraz dojrzałością, której trudno było oczekiwać od nastolatka. Pobyt w Polsce miał być jedynie etapem w jego rozwoju i dokładnie tak się stało.
Bundesliga potwierdziła jego klasę
Po zakończeniu przygody z Radomiakiem Vusković trafił na kolejne wypożyczenia. Najpierw do belgijskiego Westerlo, a następnie do Hamburgera SV. Zwłaszcza sezon spędzony w Bundeslidze sprawił, że jego wartość wystrzeliła. Chorwat rozegrał bardzo udane rozgrywki, zdobył sześć bramek i był jednym z najlepszych stoperów w całej lidze. Nie bez powodu głosy o nim jako o jednym z najbardziej utalentowanych stoperów młodego pokolenia w Europie, zaczęły się wzmagać coraz bardziej.
Równocześnie zaczął regularnie występować w seniorskiej reprezentacji Chorwacji, a podczas mistrzostw świata zebrał kolejne cenne doświadczenie na najwyższym poziomie (ponad godzina gry w meczu przeciwko kadrze Anglii).
Dlaczego Tottenham zdecydował się go sprzedać?
Jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się, że Vusković po zakończeniu wypożyczenia otrzyma szansę w Tottenhamie. Sytuacja zmieniła się jednak wraz z przebudową defensywy londyńskiego klubu. Na jego pozycji są już Cristian Romero oraz Micky van de Ven. Dodatkowo Spurs sprowadzili jeszcze Jana Paula van Hecke i Marcosa Senesiego. Miejsca dla Vuskovicia zaczęło więc brakować.
Brighton od początku było zdeterminowane. „The Seagulls” złożyli kilka ofert. Pierwsza opiewała na około 30 milionów funtów, druga na 45 milionów, aż w końcu udało się osiągnąć porozumienie przy kwocie przekraczającej 50 milionów funtów wraz z bonusami. Z pewnością pomógł również fakt transferu w drugą stronę Jana Paula van Hecke.
Brighton znowu stawia na młody talent
Transfer idealnie wpisuje się w filozofię Brighton. Klub od lat specjalizuje się w wyszukiwaniu i rozwijaniu młodych piłkarzy, których później sprzedaje za ogromne pieniądze. Taką drogę przeszli między innymi Moises Caicedo, Alexis Mac Allister czy Marc Cucurella. Teraz Anglicy liczą, że podobnie będzie z Vuskoviciem. Choć kwota transferu robi ogromne wrażenie, w Brighton są przekonani, że inwestują w zawodnika, który przez najbliższą dekadę może należeć do światowej czołówki środkowych obrońców.
Fanom polskiej Ekstraklasy pozostają jedynie wspomnienia. No, ale jak Vusković stanie się najlepszym obrońcą na świecie wszyscy będziemy mogli powiedzieć, że to wszystko dzięki ciężkim starciom w Polsce, które zahartowały Chorwata na najtrudniejsze warunki!
Fot. 400mm.pl