Panama, ale nie z Panamy. Kapelusz sławny na cały świat

Antoni Figlewicz

27 czerwca 2026, 11:59 • 6 min czytania 0

Reklama
Panama, ale nie z Panamy. Kapelusz sławny na cały świat

Kiedyś nazywali go po prostu zwykłym kapeluszem, nosili go też tak po prostu i w trąbie mieli, czy to stylowe, efektowne czy jeszcze jakieś. Dziś panamy potrafią kosztować konkretne pieniądze i są pierwszym skojarzeniem z pewnym krajem w Ameryce Środkowej. Z jednej strony niesłusznie, bo nie stamtąd charakterystyczny słomiak pochodzi. Z drugiej – słusznie aż nadto.

Reklama

To artykuł z mundialowego cyklu „Kilka minut w…”, w ramach którego na parę chwil zabieramy was do krajów-uczestników tegorocznych mistrzostw świata. Opowieści, ciekawostki, wspomnienia – jedna historia na jedną reprezentację marzącą o podbiciu największej futbolowej sceny.

Kapelusz panama – albo prościej, po prostu „ten kapelusz”, na razie tak go nazywajmy – ma już całkiem długą historię. Mieszkańcy Ekwadoru, skąd pochodzi, nakrycia głowy tkają od co najmniej pięciuset lat i radzą sobie doskonale. Początkowo oczywiście ich kapelusze niespecjalnie przypominały te, które zakładamy na głowy współcześnie, bliżej im było do formy stożka czy w innych wariantach prostego szałasu. Aktualny kształt wyklarował się jednak bardzo szybko i wydaje się docelowym – korona, czyli część, którą zakładamy na głowę i rondo, czyli daszek, który ją otacza. Dwa główne elementy i to tak naprawdę wystarczy.

Dlaczego jednak kapelusz z Ekwadoru nazwano tak samo jak inne, pobliskie państwo? Winni są w dużym stopniu Amerykanie, gdyby nie oni, dalej mówilibyśmy na to nakrycie głowy jipijapa czy toquilla. Albo w ogóle pozostałoby ono jedynie regionalną ciekawostką, a nie globalnym fenomenem.

Kapelusz panama. Z Panamą ma nawet trochę wspólnego…

Światową sławę ekwadorskie kapelusze zyskały, gdy zyskały sławę amerykańską. Ta przyszła przy okazji budowy Kanału Panamskiego, co od razu tłumaczy przyjętą dla nakrycia głowy nazwę. Na zdjęciach docierających do Stanów z Panamy rzesze robotników przywdziewały właśnie te charakterystyczne kapelusze – panowie wyglądali w nich i elegancko, i na luzie zarazem. Roboczy charakter łączyli ze stylem. Kapelusze określane mianem panamskich znano już jednak wcześniej – w XIX wieku jankesi wracający z podróży do Ameryki Południowej przywozili je ze sobą jako powiew zagranicy.

Reklama

Już wtedy zdarzało się nazywanie tych nakryć głowy panamami. Większość wspomnianych podróżników zatrzymywała się bowiem po drodze w Panamie i dopiero stamtąd przyjeżdżała do ojczyzny. Dla niewtajemniczonych było jasne, że przyjechali z Panamy, więc i stamtąd mają kapelusze. Dodatkowo Amerykanie zapuszczający się na południe nieczęsto docierali dalej niż do tego jednego, przyjaznego kraju i to w nim wielu zobaczyło ludzi w charakterystycznych kapeluszach po raz pierwszy.

Mit panamy z Panamy pomógł podtrzymać na początku XX wieku sam Theodore Roosevelt. Skoro przy budowie Kanału kapelusz był wyjątkowo popularny, to i wizytujący prace polityk musiał go przywdziać. Stany obiegły fotografie prezydenta w stylowym nakryciu głowy i nagle wielu chciało mieć taki panamski kapelusz jak on.

Theodore Roosevelt (z lewej) przyczynił się do rozsławienia kapeluszy panamskich. Mimowolnie sprawił również, że wielu nie wie, skąd tak naprawdę one pochodzą (fot. Panama Canal Museum)

Reklama

Niepodrabialny. Kapelusz panama jest jedyny w swoim rodzaju

Roosevelta i pracujących przy budowie Kanału Panamskiego kapelusz chronił przede wszystkim przed słońcem, ale z czasem nabrał on też dodatkowej wartości. Popularność idąca w parze z cieszącym oko wyglądem sprawiły, że niektórzy zdecydowali się na produkcję swoich panam. Te jednak w dużym stopniu odbiegały od oryginału i współcześnie też trudno zrobić kapelusz tak, jak robią go od lat Ekwadorczycy.

Robotnicy pracujący przy budowie Kanału Panamskiego chętnie nosili charakterystyczne kapelusze (fot. Panama Canal Museum)

Surowiec zbierany na panamy w Ekwadorze pochodzi z rośliny Carludovica palmata, potocznie nazywanej też palmą toquila – od rodzimej nazwy kapelusza. Roślina ta znana jest z wyjątkowej wytrzymałości i elastyczności. Słomka palmowa z innych części świata po prostu nie może jej dorównać – przekonuje portal Happy Gringo opisujący dokładnie proces powstawania kapeluszy panamskich. – Ważny jest również ucisk splotu. Najwyższej jakości kapelusze panamskie w Ekwadorze nadal są tworzone ręcznie przy nawet 3000 splotów na cal kwadratowy. Taśmowa produkcja w Chinach nawet nie może się zbliżyć do takiej jakości – czytamy.

Reklama

Ponieważ jednak maszyny są w stanie zrobić naprawdę wiele, podstawową przewagą oryginalnej panamy nad podróbkami jest jej historia. Opowieść o przesiadujących na gankach mieszkańcach nadmorskiego Montecristi wyplatających kapelusze trzyma się dobrze i nadaje zwykłemu nakryciu głowy duszę. To małe miasteczko jest uznawane za kolebkę współczesnych panam – to w nim jeszcze w XIX wieku rozpoczęto produkcję, która nosiła pierwsze znamiona masowości. Aktualnie w Montecristi wyplatają najoryginalniejsze z oryginalnych panam, ale i w innych miastach Ekwadoru przemysł ten działa wyjątkowo prężnie. Z kapeluszy słynie również Cuenca, a i największe ośrodki – Quito oraz Guayaquil – mają się w tej materii czym pochwalić.

Słynna na cały kraj ul. 9 lipca w Montecristi. Do dziś produkuje się tutaj klasyczne i oryginalne toquille

Wymagający największej dokładności i mający legitymować się najwyższą jakością kapelusz panamski może powstawać nawet przez przez osiem miesięcy, ale jego właściwości są naprawdę wyjątkowe. Spleciony jest bowiem tak gęsto, że spokojnie można w nim nosić wodę. Niektórzy przekonują też, że da się go przecisnąć przez obrączkę, choć w to naprawdę trudno uwierzyć. Takimi testami sprawdza się jednak jakość panamy i można upewnić się, że została wykonana z zachowaniem najwyższych standardów.

Reklama

Droga zabawa. Kapelusze z Ekwadoru swoje kosztują

Od boomu wywołanego przez prezydenta Roosevelta aż do 1944 roku kapelusze panamskie były głównym towarem eksportowym Ekwadoru, co już samo w sobie jest sporym wyczynem, biorąc pod uwagę, że kraj ten słynie w świecie raczej ze swoich bananów. Współcześnie to właśnie żółte, słodkie owoce sprawiają, że Ekwadorczycy są w czymś najlepsi – właśnie w rozwożeniu swoich bananów po całym globie. Południowoamerykański kraj odpowiada za około 30% światowego ich eksportu i na małpim przysmaku opiera się właściwie cała jego gospodarka.

Włókna na kapelusze panamskie muszą być odpowiednio wyschnięte. Pomagają słońce i czas

Względny spadek popularności panam sprawił, że stały się one – na pewno w swojej oryginalnej formie – towarem deczko luksusowym. Robotnicy pracujący przy budowie Kanału Panamskiego cenili sobie toquille za to, że były tanie i użyteczne. Teraz została po nich już tylko użyteczność.

Reklama

Jeśli bowiem chcielibyście zaopatrzyć się w taki prawdziwy panamski kapelusz, musicie naszykować trochę pitosu. W różnych sklepach internetowych ceny zaczynają się od mniej więcej sześciuset złotych, a dalej sięgają nawet kilku tysięcy. W zakładach na 9 lipca w Montecristi ceny nie są wcale niższe, często wręcz przeciwnie. Najprostszą panamę kupi się tam za kilka stówek, ale większość prostych kapeluszy to już koszt rzędu dwóch tysięcy złotych. O tych bardziej wymyślnych albo w ogóle personalizowanych nie ma nawet co wspominać.

Taka jest cena mody, która przez Panamę dotarła do świata zachodniego. A po drodze postanowiła jeszcze zgarnąć nową, bardziej chwytliwą nazwę…

0 komentarzy
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Mundial 2026

Reklama