Lechia pożegnała ośmiu zawodników. Niby nic nadzwyczajnego, szczególnie, że niektórym z nich zwyczajnie skończyły się wypożyczenia. Oczywiście, nie mogła tego zrobić w sposób zwyczajny, taki jaki znamy z większości klubów. Przy okazji informacji o rozwiązaniu kontraktu z Dawidem Kurminowskim postanowiła postraszyć PZPN pociągnięciem do odpowiedzialności.
Mamy za to jeden plus. Wygląda na to, że Lechia w końcu przeprosiła się z tabelą i uznała, że rzeczywiście spadła z Ekstraklasy. Przynajmniej tak wynika z początku komunikatu o rozwiązaniu umowy z Dawidem Kurminowskim. Z drugiej strony, z tego co dalej czytamy, wynika, że Urfer i spółka wciąż nie złożyli broni.
Lechia pożegnała Dawida Kurminowskiego. To dobra okazja, by postraszyć PZPN!
– Informujemy, że Dawid Kurminowski nie jest już zawodnikiem Lechii Gdańsk. Zgodnie z zapisami kontraktu zarówno klub, jak i zawodnik mieli prawo do jednostronnego rozwiązania umowy do 30 czerwca 2026 roku w przypadku spadku drużyny do niższej klasy rozgrywkowej – zaczyna się całkiem spokojnie i normalnie komunikat gdańskiego klubu.
Niech to jednak nie uśpi waszej czujności. W dalszej części łatwo sobie przypomnieć, że to ta sama Lechia, co groziła i straszyła jeszcze kilka tygodni temu. W Gdańsku najwidoczniej wciąż czekają na ratunek ze strony Trybunału Arbitrażowego w Lozannie, jednak tym razem pojawiła się furtka, że wyrok niekoniecznie może być przychylny.
– Z uwagi na fakt, że Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu (CAS) wyznaczył Polskiemu Związkowi Piłki Nożnej termin na udzielenie odpowiedzi w sprawie odwołania się Lechii Gdańsk do dnia 29 czerwca 2026 r., należy przyjąć, że wyrok Trybunału w Lozannie nie zostanie wydany przed dniem 30 czerwca 2026 r. W konsekwencji klub był zmuszony podjąć decyzję przed wydaniem rozstrzygnięcia w sprawie odwołania dotyczącego odjęcia pięciu punktów.
– W obecnych okolicznościach klub nie mógł utrzymać kontraktu Dawida Kurminowskiego ze względu na wysokie wynagrodzenie oraz ryzyko finansowe, jakie wiązałoby się z dalszym obowiązywaniem umowy w przypadku, gdyby ostateczne rozstrzygnięcie Trybunału CAS nie było korzystne dla Lechii Gdańsk.
Czyli jednak rozstrzygnięcie może być niekorzystne dla Lechii? To akurat coś nowego. Jeszcze nie tak dawno w Gdańsku odgrażali się, że prawda na pewno leży po ich stronie i pozostaną na przyszły sezon w Ekstraklasie.
No dobra, z ostatniego akapitu wynika, że w Gdańsku wciąż czują się pokrzywdzeni przez ten zły PZPN.
– W odpowiednim czasie Polski Związek Piłki Nożnej zostanie pociągnięty do odpowiedzialności za nieodwracalną szkodę poniesioną przez Lechię Gdańsk w wyniku zastosowania bezprawnej pięciopunktowej sankcji.
[Iɴꜰᴏʀᴍᴀᴄᴊᴀ]
Dawid Kurminowski nie jest już zawodnikiem Lechii Gdańsk. Zgodnie z zapisami kontraktu zarówno Klub, jak i Zawodnik mieli prawo do jednostronnego rozwiązania umowy do 30 czerwca 2026 roku w przypadku spadku drużyny do niższej klasy rozgrywkowej.
Dziękujemy i… pic.twitter.com/0nVh1B3dJO
— Lechia Gdańsk (@LechiaGdanskSA) June 23, 2026
Kurminowski do Lechii przeniósł się latem minionego roku za około pół miliona euro. Zagrał w 23 ligowych spotkaniach, strzelił trzy gole oraz dorzucił jedną asystę. Poza nim z klubem pożegnali się: Anton Carenko, Aleksandar Cirković, Alex Paulsen, Matej Rodin, Maksym Diaczuk, Miłosz Kałahur oraz Bohdan Sarnawski. Spora część z nich to zawodnicy wypożyczeni.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix