Stało się! Skreślany przez wiele osób 41-letni Cristiano Ronaldo, który według ekspertów powinien usiąść na ławce, strzelił dwa gole Uzbekistanowi. I zaroiło się od rekordów – Portugalczyk, dzięki swojemu wyczynowi, zrównał się m. in. z Grzegorzem Latą (obaj mają po 10 goli na mundialach). Portugalia zagrała dużo lepiej i już po 39 minutach było 3:0, a ostatecznie wygrała 5:0. Ronaldo też był inny: współpracował z resztą drużyny, a jedna z bramek padła, gdy oddał piłkę koledze. Warto jednak mieć cały czas w głowie, jak słabiutkiego Portugalia miała dziś przeciwnika. W kolejnych meczach poprzeczka powędruje mocno do góry.
Ulga. Wielka. Olbrzymia. A dopiero później radość. Było to widać, w tej kolejności, gdy w szóstej minucie Joao Cancelo w swoim stylu minął na prawej stronie dwóch rywali, idealnie dograł w pole karne, a tam świetnie na krótkim słupku odnalazł się Cristiano Ronaldo i trafił do siatki.
Historia wydarzyła się na naszych oczach ❗️
Cristiano Ronaldo stał się pierwszym piłkarzem w historii, który strzelał gole na sześciu mundialach.
🔴 📲 OGLĄDAJ #PORUZB ▶️ https://t.co/PKekdSbIJ3 pic.twitter.com/WtdFh7vc0T
— TVP SPORT (@sport_tvppl) June 23, 2026
Wreszcie. Po czterech spotkaniach, w których nie potrafił zdobyć bramki, a w jednym nawet wyleciał z boiska. W sytuacji, gdy na całym świecie dominowały opinie, że nie zasługuje na miejsce w pierwszym składzie reprezentacji Portugalii. Krytyka była olbrzymia, a przecież on, Cristiano Ronaldo, jest obiektywnie drugim najlepszym piłkarzem XXI wieku.
Ale wreszcie strzelił. I przy okazji został pierwszym piłkarzem w historii, który trafił do siatki na szóstym kolejnym mundialu:
6 – Cristiano Ronaldo is the first man to score in six different FIFA World Cup tournaments.
Inevitable. pic.twitter.com/ni2PsyseCV
— OptaJoe (@OptaJoe) June 23, 2026
Cristiano Ronaldo szybko zdobył pierwszego gola na mundialu. A później oddał piłkę koledze
Portugalia grała z Uzbekistanem, absolutnym debiutantem, a Ronaldo mierzył się z dwoma zawodnikami, którzy podziwiali go jako 13-latkowie. W 2009 roku Ronaldo, będący już od kilku lat wielką gwiazdą, odwiedził Taszkent i odbył zajęcia z chłopcami z akademii klubu Bunyodkor. Byli wtedy wśród nich 13-letni wówczas Rustam Aszurmatow i Dostonbek Hamdamow.
Dziś Aszurmatow wyszedł w pierwszym składzie, jako pół-lewy środkowy obrońca i w 38. minucie zachował się fatalnie. W zasadzie nawet nie atakował Cristiano, nie próbował zatrzymał wślizgiem jego strzału, a Ronaldo z wielką łatwością wykończył akcję po podaniu Bruno Fernandesa. To był jego drugi gol w tym spotkaniu, a Portugalia prowadziła już 3:0.
Ktoś pytał czy Cristiano Ronaldo dojechał na mundial?
Odpowiadamy: DOJECHAŁ 🫡
🔴 📲 OGLĄDAJ #PORUZB ▶️ https://t.co/PKekdSbIJ3 pic.twitter.com/tRbwoSbDP2
— TVP SPORT (@sport_tvppl) June 23, 2026
Było po meczu. Choć w zasadzie było już wcześniej, po drugiej bramce, która padła z zaskoczenia. Portugalia miała rzut wolny tuż przed polem karnym. Do piłki – oczywiście – podszedł Ronaldo, według liczb jeden z najbardziej przereklamowanych wykonawców rzutów wolnych ze światowej czołówki. Niby przylgnęła do niego łatka, że potrafi uderzyć, ale dane pokazywały, że bardzo często trafia np. w mur. Wszyscy byli przekonani, że to Ronaldo odda strzał. Podszedł do niego Bruno Fernandes, chwilę porozmawiali, ale pomocnik Manchesteru United odszedł od piłki. Zostali Cristiano i lewonożny Nuno Mendes. Niby pozycja była lepsza dla lewonożnego gracza, ale żeby Ronaldo oddał komuś piłkę?
Bez jaj.
A on jednak to zrobił. Uzbecy ustawili się pod uderzenie Cristiano i Mendesowi było łatwiej trafić do siatki. Ronaldo tylko odwrócił się w stronę ławki i pokazał na głowę. Przechytrzyli rywala.
Cały stadion myślał, że będzie strzelał Cristiano Ronaldo.
Cały zespół Uzbekistanu myślał, że będzie strzelał Cristiano Ronaldo.
WSZYSCY myśleliśmy, że będzie strzelał Cristiano Ronaldo.A tu taka niespodzianka… 😅
🔴 📲 OGLĄDAJ #PORUZB ▶️ https://t.co/PKekdSbIJ3 pic.twitter.com/rA4ZUgrdSi
— TVP SPORT (@sport_tvppl) June 23, 2026
Pamiętajmy, że to tylko Uzbekistan. Teraz Portugalia będzie mieć coraz mocniejszych rywali
Ronaldo w pierwszej połowie miał cztery okazje. Dwie wykorzystał. Uzbekistan w defensywie grał na poziomie Huraganu Wołomin, choć prowadzi ich były fantastyczny obrońca, Fabio Cannavaro. Co oni odwalili przy tym czwartym golu dla Portugalii, już w drugiej połowie? Przecież to była komedia pomyłek, po rożnym dla Portugalii. Zawodnicy z Azji wydawali się też stremowani, przestraszeni. Dopiero po mniej więcej 20 minutach próbowali ruszać do przodu i nawet zdobyli piękną bramkę, ale ta została odwołana – słusznie – bo faulowany był Joao Cancelo.
W drugiej połowie mecz był toczony w wolniejszym tempie. Portugalia znów zaskoczyła przy rzucie wolnym – tym razem był z około 35 metrów. Ronaldo przy piłce, długi rozbieg, ale… nie strzelił, tylko zaczął biec w stronę bramki rywala. I dostał podanie w idealnym momencie, ale nie zdołał z kilku metrów pokonać bramkarza. Pamiętajmy, że za stałe fragmenty gry w sztabie Portugalczyków odpowiada Austin MacPhee, specjalista cieszący się dużą renomą i znany m. in. z pracy w Aston Villi. Uzbekistan natomiast próbował coś zdziałać, ale brakowało mu piłkarskich argumentów. Kompromitował się ich bramkarz, Abduwohid Nematow. Pod koniec meczu zespół z Azji dostał jeszcze piątego gola, którego strzelił Rafael Leao.
Cristiano Ronaldo (10) has now scored more goals at FIFA World Cups than any other Portugal player, overtaking Eusébio (9). pic.twitter.com/piRhnblyNF
— Opta Analyst (@OptaAnalyst) June 23, 2026
Dublet Ronaldo na pewno spowoduje, że dyskusje o tym, czy powinien grać w pierwszym składzie, znikną. Najwięksi krytycy usuną się w cień, trener Roberto Martinez zyska argumenty, że robi słusznie, a i sama atmosfera w zespole ulegnie poprawie. Tyle że Portugalia w kolejnych meczach będzie teraz grać z coraz lepszymi ekipami. Z Kolumbią, która wydaje się lekko przeszacowana, będzie faworytem, ale w fazie pucharowej, według drabinki, w 1/16 finału pewnie trafi na kogoś z trzeciego miejsca, w 1/8 finału – być może na Szwajcarię albo na Kanadę, a w ćwierćfinale może zagrać z Argentyną z genialnym Leo Messim.
To byłby mecz, który zelektryzowałby cały świat.
Pytanie tylko – czy Cristiano, który błyszczy ze słabiutkim Uzbekistanem, jest w stanie trafiać do siatki przeciwko najlepszym drużynom świata, które nie zostawią mu tyle miejsca? I czy za kilka dni nie wrócimy do narracji, że może jednak lepiej by było, gdyby usiadł na ławce?
Teraz media zdominuje euforia, ale warto mieć w głowie, z kim dzisiaj ta Portugalia grała.
Ocena atrakcyjności spotkania – 4/6
Zmiany:
Legenda
Fot. Newspix.pl