Leo Messi marnuje rzut karny. To już trzecie takie pudło na mundialu

Przemysław Michalak

22 czerwca 2026, 19:36 • 2 min czytania 8

Reklama
Leo Messi marnuje rzut karny. To już trzecie takie pudło na mundialu

Leo Messi może dziś zostać samodzielnie najlepszym strzelcem w historii mundiali. Na razie ma na koncie 16 bramek, tyle samo, ile Miroslav Klose. W meczu z Austrią Argentyńczyk szybko mógł wskoczyć na pierwsze miejsce, ale zmarnował rzut karny.

Reklama

Już po paru minutach w polu karnym faulowany był Lautaro Martinez, wzięty w kleszcze przez dwóch rywali. Sędziowie potrzebowali sporo czasu na analizę VAR, ale w końcu podjęli słuszną decyzję o wskazaniu na wapno.

Leo Messi po raz trzeci nie wykorzystał rzutu karnego na mundialu

Do piłki podszedł oczywiście Messi. Najwidoczniej jednak nie wytrzymał presji i nawet nie trafił w bramkę.

Reklama

Były gwiazdor Barcelony ma więc pod tym kątem bardzo słabą statystykę. Na mistrzostwach świata wykonywał siedem rzutów karnych i zanotował aż trzy pudła – jako pierwszy zawodnik w historii. Wcześniej marnował jedenastki z Islandią na MŚ 2018 oraz cztery lata temu w Katarze, gdy jego zamiary wyczuł Wojciech Szczęsny.

Dotąd jedynym zawodnikiem poza Messim, który zmarnował dwa rzuty karne (nie licząc konkursów jedenastek) był reprezentant Ghany Asamoah Gyan. Najpierw w 2006 trafił w słupek w meczu przeciwko Czechom. Wtedy obyło się bez konsekwencji, bo afrykańska drużyna i tak wygrała 2:0. Znacznie poważniejsze skutki miało jego drugie pudło cztery lata później. Wtedy to Luis Suarez wybił ręką piłkę zmierzającą do bramki Urugwaju, która dałaby Ghanie prowadzenie 2:1.

Reklama

Sekundy dzieliły nas wtedy od pierwszego w historii awansu zespołu z Afryki do półfinału mundialu. Suarez wyleciał z boiska z czerwoną kartką, ale Gyan nie wykorzystał karnego, a chwilę później konkurs jedenastek wygrał Urugwaj. Do poniedziałku 22 czerwca 2026 Messi i Gyan dzielili status rekordzistów pod względem zmarnowanych karnych w trakcie meczu mistrzostw świata. Teraz wielki Argentyńczyk jest samodzielnym liderem tej klasyfikacji.

Fot. Newspix.pl

8 komentarzy
Przemysław Michalak

Jeżeli uznać, że prowadzenie stronki o Realu Valladolid też się liczy, o piłce w świecie internetu pisze już od dwudziestu lat. Kiedyś bardziej interesował się ligami zagranicznymi, dziś futbol bez polskich akcentów ekscytuje go rzadko. Miał szczęście współpracować z Romanem Hurkowskim pod koniec jego życia, to był dla niego dziennikarski uniwersytet. W 2010 roku - po przygodach na kilku stronach - założył portal 2x45. Stamtąd pod koniec 2017 roku do Weszło wyciągnął go Krzysztof Stanowski. I oto jest. Najczęściej możecie czytać jego teksty dotyczące Ekstraklasy – od pomeczówek po duże wywiady czy reportaże - a od 2021 roku raz na kilka tygodni oglądać w Lidze Minus i Weszłopolskich. Kibicowsko nigdy nie był mocno zaangażowany, ale ostatnio chodzenie z synem na stadion sprawiło, że trochę odżyła jego sympatia do GKS-u Tychy. Dodając kontekst zawodowy, tym chętniej przyjąłby długo wyczekiwany awans tego klubu do Ekstraklasy.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Mundial 2026

Reklama