Legia wróciła do treningów. Papszun: Chciałbym wierzyć w transfery

Wojciech Piela

22 czerwca 2026, 13:54 • 3 min czytania 37

Reklama
Legia wróciła do treningów. Papszun: Chciałbym wierzyć w transfery

Legia Warszawa w miniony weekend wróciła do treningów po letniej przerwie. W poniedziałek zawodnicy po raz pierwszy pojawili się na boisku większą grupą. Trenowało aż 39 piłkarzy, łącznie z graczami z rezerw. Brakowało natomiast Otto Hindricha oraz Jeana-Pierre’a Nsame. Ich nieobecność wyjaśnił trener Marek Papszun.

Reklama

– Otto będzie jutro na treningu, bo w związku z tym, że był dość długo na kadrze, to dostał dodatkowe dwa dni wolnego. Natomiast, co do Nsame, to trudno mi powiedzieć, jak to się potoczy i co z nim będzie. Moja rekomendacja jest jak najbardziej pozytywna i chciałbym, aby ten zawodnik grał w Legii Warszawa. Oczywiście dzisiaj z perspektywy kontraktu on mógłby z nami trenować, ale uważam, że byłoby to ryzykowne i przede wszystkim ryzykowałby tutaj zawodnik – powiedział trener.

Papszun: Chciałbym wierzyć w transfery. Legia wróciła do treningów

Według informacji Goal.pl, wiele wskazuje na to, że Nsame może dołączyć do Pogoni Szczecin. W poprzednim sezonie był on najlepszym strzelcem Legii. Do spółki z Miletą Rajoviciem strzelili we wszystkich rozgrywkach 10 goli, ale Kameruńczyk przez większą część sezonu był wyłączony z gry ze względu na kontuzję.

Formację ataku latem wzmocnił natomiast Łukasz Zjawiński z Polonii Warszawa. Do klubu dołączyli także Ivan Brkić, Zoran Arsenić oraz Robert Deziel Jr. – Czy będą kolejne transfery? Chciałbym wierzyć, ale obserwując naszą sytuację bardziej się skupiam na tych chłopakach, których dzisiaj widzimy na treningu i układam sobie w głowie to tak, że transferów nie będzie – stwierdził Papszun.

Jeśli chodzi o dotychczasowe ruchy, szkoleniowiec Legii nie ukrywa, że są one obarczone pewnym ryzykiem, ale wierzy, że pomogą one w poprawie gry zespołu. – Uważam, że jak zdrowie mu pozwoli, to Arsenić będzie wzmocnieniem. To znana postać w polskiej Ekstraklasie i oczywiście też przez wiele lat pracowaliśmy i osiągaliśmy sukcesy. Łukasz Zjawiński to oczywiście gracz, którego też kojarzymy. Występował na poziomie 1. Ligi, to też obrazuje skąd jest transfer i skąd może być to też pewnego rodzaju ryzyko. Natomiast wierzę w tego chłopaka, że ma taki potencjał i taki wiek, że on będzie zawodnikiem na miarę Legii.

Reklama

– I zostaje nam najmłodszy z tej czwórki, czyli Robert Deziel, który jest największą niewiadomą, bo on naprawdę nie jest weryfikowany na jakimś wyższym poziomie, ale widzimy cechy u niego, które mogłyby predysponować do tego, żeby w przyszłości był stoperem, który będzie walczył pierwszą jedenastkę – ocenił Papszun. 

Po zakończeniu poprzedniego sezonu z klubem po wielu latach gry pożegnał się natomiast Artur Jędrzejczyk. – Zdecydowanie legenda klubu i dobry duch zespołu, ale z drugiej strony wszystko się kiedyś kończy. Artur tak naprawdę jechał na charakterze, bo nie jest tajemnicą, że te problemy zdrowotne były od dłuższego czasu i tylko jego gigantyczna charyzma i charakter powodował to, że on był dostępny. Powiem szczerze, że byłem bardzo zaskoczony, bo zanim trafiłem do Legii to dostawałem rzetelne opinie i raporty medyczne, że on nie ma kolan generalnie. A się okazało, że on był dostępny prawie do każdego meczu i mało tego, on chciał brać udział w każdym treningu – powiedział Papszun. 

Po jego odejściu trzeba będzie w zespole wybrać nowego kapitana. Papszun ma już na to pomysł. – Odeszli również Pankov i Elitim, którzy też byli w radzie drużyny. Myślę, że zrobimy wybory demokratyczne i wezmę pod uwagę głos zawodników i członków sztabu – zakończył trener.

W czwartek 25 czerwca Legia wyjedzie na zgrupowanie do Niemiec, gdzie będzie się przygotowywać do sezonu w ośrodku treningowym Adidasa. Rozegra tam dwa mecze towarzyskie z Bayernem Monachium U23 oraz FC Nürnberg. Po powrocie zespół będzie trenował w Legia Training Centre, a w kolejnych sparingach zagra choćby z AS Trencin czy Arisem Limassol.

Reklama

Pierwszy mecz Ekstraklasy ekipa z Warszawy rozegra w piątek 24 lipca. Jej rywalem na wyjeździe będzie Pogoń Szczecin.

fot. Newspix

37 komentarzy
Wojciech Piela

Uwielbia sport, czasem nawet próbuje go uprawiać. W przeszłości współtworzył legendarne radio Weszło FM, by potem oddawać się pasji do Premier League na antenie Viaplay. Formaty wideo to jego żywioł, podobnie jak komentowanie meczów, ale korzystanie z języka pisanego również jest mu niestraszne. Wytężone zmysły, wzmożona czujność i mocne zdrowie – te atrybuty przydają mu się zarówno w pracy, jak i życiu codziennym. Żyje nadzieją na lepsze jutro słuchając z zamiłowaniem utworów Andrzeja Zauchy czy Krzysztofa Krawczyka – bo przecież bez przeszłości nie ma przyszłości.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Lech czeka na kluczową decyzję. Przyszłość jednego z liderów wciąż niepewna

Kacper Korpak
3
Lech czeka na kluczową decyzję. Przyszłość jednego z liderów wciąż niepewna

Ekstraklasa

Reklama