Nie żyje trener klubu Ligue 1. Osiągnął historyczny wynik

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

18 czerwca 2026, 10:20 • 4 min czytania 3

Reklama
Nie żyje trener klubu Ligue 1. Osiągnął historyczny wynik

Występujący w Ligue 1 Stade Brest poinformował o śmierci swojego trenera, Erica Roya. 58-latek zmarł po długiej walce z chorobą. O swojej chorobie dowiedział się w podobnym czasie, w którym przejął Bretończyków. Pod jego wodzą klub zaliczył najlepszy okres w swojej historii. Dzięki niemu Brest miał okazję zagrać m.in. z Barceloną, czy Realem Madryt.

Reklama

Zmarł trener klubu Ligue 1

W środowy wieczór z Francji napłynęły smutne wieści. W wieku 58 lat zmarł trener Stade Brest, Eric Roy. Jak poinformowała na Instagramie rodzina zmarłego, Roy przez ostatnie 3,5 roku zmagał się z rakiem trzustki. O jego chorobie wiedziało tylko wąskie grono osób, w tym były bramkarz, Jerome Alonzo. Panowie poznali się na początku lat 90. w akademii Nicei. W sezonie 1996/97 mieli nawet okazję dzielić szatnię w Marsylii. Alonzo opowiedział w L’Equipe o ostatnim pożegnaniu z przyjacielem, które miało miejsce w miniony weekend:

– Ostatnie dwa razy, kiedy go widziałem, nie mogłem się nawet zmusić, żeby odjechać. To koszmar widzieć przyjaciela w takim stanie. Kogoś, kto nigdy nie pił, nigdy nie palił, kto dbał o siebie… A potem atakuje choroba. Myślisz: „Nie, to nie może się dziać”. Widziałem go w niedzielę [14 czerwca], miał już dość, był wyczerpany. W pewnym sensie to pomaga się przygotować. Powiedziałem mu: „W przyszłym tygodniu wrócę, porozmawiamy o reprezentacji Francji”. Ale on wiedział, że nie będzie kolejnego tygodnia – mówi 53-latek.

Reklama

– Wziąłem go za rękę. Pocałowałem go w czoło, tak jak robiłem to z ojcem. Spojrzał na mnie smutno, jakby chciał powiedzieć: „Koniec meczu”. Wtedy całkowicie się poddałem. Ale to pomaga, kiedy brat ściska ci dłoń i daje do zrozumienia, że ​​to koniec… Ważne, by przeżyć ten moment, nawet jeśli jest straszny. Wróciłem do samochodu, wiedząc, że już go nie zobaczę. Bardzo się zmartwiłem, kiedy zadzwonił do mnie i powiedział: „Sprawa jest poważna!”. Zawsze był bardzo skryty. Rzadko o tym mówił. Więc rozmawialiśmy o innych rzeczach.

– Tajemnica była utrzymywana do samego końca… Próbowaliśmy go ostrzec, że pewnego dnia jego choroba wyjdzie na jaw. Ale był spokojny. Miał duże zaufanie do niektórych dziennikarzy. I dziś chcę im podziękować. Godność, szacunek okazywany przez prasę – to rozgrzewa serce. Zasłużył na to, by odejść spokojnie, z dala od zgiełku. Nie było żadnego przecieku. Od czasu ogłoszenia jego śmierci odebrałem setki telefonów. Wyobraźcie sobie, gdyby informacja o chorobie wyszła na jaw wcześniej – dodaje.

Reklama

Osiągnął historyczny wynik

Roy o chorobie dowiedział się w podobnym okresie, w którym przejął Brest. Szkoleniowcem bretońskiego klubu został na samym początku 2023 roku. Jego zatrudnienie było szokujące, bowiem na ławce trenerskiej nie zasiadał od jesieni 2011 roku. W międzyczasie pracował jako dyrektor sportowy w Nicei, Lens i Watfordzie. Przed Brestem jako trener pracował przez 20 miesięcy. Od marca 2010 roku prowadził macierzystą Niceę. Kiedy przejmował Piratów, Bretończycy otwierali strefę spadkową Ligue 1. W 17 meczach zdobyli tylko 13 punktów.

Roy utrzymał zespół w elicie, a w kolejnym sezonie wykręcił historyczny wynik. Brest zajął najwyższe w historii swoich występów w Ligue 1 trzecie miejsce. Wcześniej najlepszym wynikiem była ósma lokata w sezonie 1986/87. Miejsce na podium oznaczało bezpośredni awans do Ligi Mistrzów. Bretończycy nie tylko debiutowali w tych rozgrywkach, ale w ogóle w europejskich pucharach. Awansowali nawet do baraży o 1/8 finału, choć w nich zderzyli się z paryskim walcem. Przegrali dwumecz 0:10, a siedem bramek przyjęli w rewanżu na Parc des Princes.

Reklama

W fazie ligowej mieli zaś okazję mierzyć się z Barceloną, czy też Realem Madryt. Do Barcelony jechali nawet jako czwarty zespół w tabeli fazy ligowej. Na jej półmetku byli niepokonani, gromadząc w czterech meczach dziesięć punktów. Nie dali się pokonać choćby Bayerowi Xabiego Alonso. Mimo gry na trzech frontach tamten sezon Ligue 1 skończyli w górnej części tabeli. Wiosną br. Roy zapewnił Brestowi ósmy sezon z rzędu na poziomie Ligue 1. Nigdy wcześniej nie grali tak długo nieprzerwanie w elicie. Było to pobicie rekordu sprzed niemal czterdziestu lat.

Po informacji o śmierci 58-latka reprezentanci Francji środowy trening poprzedzili minutą ciszy. Ich selekcjoner, Didier Deschamps, w 2025 roku przekazał zresztą w ręce Roya nagrodę dla najlepszego trenera sezonu we Francji. Żaden inny trener Brestu nie został tak wyróżniony.

Reklama

fot. Newspix

3 komentarze
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ligue 1

Reklama
Ligue 1

Były piłkarz Ligue 1 znaleziony martwy w domu. Policja prowadzi śledztwo

Maciej Bartkowiak
3
Były piłkarz Ligue 1 znaleziony martwy w domu. Policja prowadzi śledztwo