Gruby transfer uczestnika MŚ. Ponad 50 mln funtów na stole

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

17 czerwca 2026, 15:16 • 3 min czytania 3

Reklama
Gruby transfer uczestnika MŚ. Ponad 50 mln funtów na stole

Kluczową postać reprezentacji Holandii po powrocie z mistrzostw świata czeka przeprowadzka. Za ponad 50 milionów funtów dołączy do prowadzonego przez dobrze znaną mu twarz klubu. To właśnie za kadencji tego szkoleniowca w swoim dotychczasowym zespole stał się nieodłączną częścią wyjściowego składu. Prezentował się z na tyle dobrej strony, że teraz pierwszy raz w karierze ma okazję uczestniczyć w tak dużym reprezentacyjnym turnieju.

Reklama

Gruby transfer reprezentanta Holandii

Reprezentanta Holandii po powrocie z Ameryki Północnej czeka przeprowadzka. Mowa o Janie Paulu van Hecke, który zamieni południowe wybrzeże Anglii na Londyn. David Ornstein z The Athletic poinformował, że Tottenham zaakceptował rzuconą przez Brighton za 26-latka kwotę 52 milionów funtów. Van Hecke stanie się tym samym czwartym najdrożej sprzedanym w historii Mew zawodnikiem. Większe były tylko kwoty zapłacone za transfery Joao Pedro, Marka Cucurelli i Moisesa Caicedo do Chelsea. Brighton sprzedało ich za kolejno 55, 56 i 100 milionów funtów.

Klub z The Amex Stadium Holendra sprzedaje z 30-krotną przebitką. W 2020 roku został on wyciągnięty z Bredy za raptem dwa miliony funtów. Od razu trafił na wypożyczenie do Heerenveen, gdzie partnerował w obronie Pawłowi Bochniewiczowi. Kolejny sezon spędził już w Blackburn, a w sierpniu 2022 roku zadebiutował w Brighton. Debiutancki sezon na południu Anglii zakończył jednak z zaledwie 575 minutami na koncie. W Heerenveen natomiast 28 z 31 występów zaliczył w wyjściowej jedenastce, a w Blackburn tylko jeden mecz rozegrał w roli rezerwowego.

Reklama

Wraca do pracy z De Zerbim

Od rozgrywek 2023/24 był już jednak kluczową postacią zespołu. Na przestrzeni ostatnich trzech sezonów zaliczył 118 występów i tylko pięć jako rezerwowy. Pod względem liczby rozegranych minut zajmował kolejno trzecie (3350 minut), drugie (3450 minut) i ponownie trzecie (3400 minut) miejsce w zespole. Wśród graczy Brighton z pola więcej minut w minionym sezonie zaliczył od niego tylko Ferdi Kadioglu. W rozgrywkach 2024/25 wyprzedził go natomiast jedynie bramkarz, Bart Verbruggen, który teraz strzeże bramki Holendrów na mundialu.

Do pierwszego składu Brighton van Hecke przebił się za kadencji Roberto De Zerbiego, który od wiosny br. trenuje Tottenham. Włoch tego lata sprowadził już trzech defensorów, ale pierwszy raz Spurs musieli się wykosztować. Andy Robertson oraz Marcos Senesi do północnego Londynu zawitają bowiem po wygaśnięciu umów z kolejno Liverpoolem i Bournemouth. Gdyby Holender został w Brighton, czekałby go sezon w europejskich pucharach. Mewy minione rozgrywki skończyły na ósmym miejscu i latem zagrają w eliminacjach Ligi Konferencji.

Reklama

Pierwszy raz na dużym turnieju

Ornstein dodaje, że lukę po van Hecke Brighton chciało uzupełnić Luką Vuskoviciem, lecz Tottenham odrzucił opiewającą na 35 milionów funtów ofertę. Na ten moment nie wiadomo, jak długi kontrakt stoper reprezentacji Holandii podpisze. W tej chwili zapewne bardziej skupia się na mistrzostwach świata, które są jego pierwszym dużym turniejem w karierze. W debiucie na dużej imprezie jego zespół zremisował z Japonią 2:2. Był to jego trzynasty występ dla Oranje. Pierwszy raz w kadrze zagrał tuż po Euro 2024. Wcześniej nie był do niej powoływany.

Kolejny występ na największej reprezentacyjnej scenie będzie miał okazję zaliczyć w sobotę 20 czerwca. O godzinie 19:00 czasu polskiego w Holendrzy zmierzą się w Houston ze Szwedami, który swój mecz otwarcia wygrali 5:1. Zmagania w fazie grupowej piłkarze Ronalda Koemana zakończą w nocy z 25 na 26 czerwca naszego czasu. W Kansas City, gdzie zresztą stacjonują podczas mundialu, spotkają się z Tunezją, która po klęsce ze Szwecją zmieniła selekcjonera..

Reklama

*Jeśli zależy Ci na promocjach, bonusy bukmacherskie na mundial 2026 są dobrym wyborem. Uzupełnieniem są promocje bukmacherskie.

fot. Newspix

3 komentarze
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Mistrzostwa Świata 2026

Reklama