Jeremy Doku miał być motorem napędowym Belgii w meczu z Egiptem, ale Czerwone Diabły tylko zremisowały z Faraonami 1:1. Lekki mundialowy falstart drużyny narodowej może być dla skrzydłowego odrobinę niepokojący, ale wszystko wskazuje na to, że jego sytuacja klubowa właśnie się wyjaśniła. Doku ma wkrótce podpisać nową umowę.
Aktualny kontrakt Belga z Manchesterem City obowiązuje do czerwca 2028 roku. Niby jeszcze trochę czasu jest, ale dwa lata do zakończenia umowy to dobry moment, by zastanowić się nad przyszłością. Jak informuje Nicolo Schira, Doku i jego doradcy faktycznie postanowili zadbać o interesy piłkarza na następne lata. – Jest o krok od przedłużenia umowy z Manchesterem City do 2031 roku. Zanosi się na sporą podwyżkę pensji – pisze dziennikarz.
🚨 Excl. – Jérémy #Doku is one step away to extend his contract with #ManchesterCity until 2031. Ready an important increase in salary. #transfers #MCFC
— Nicolò Schira (@NicoSchira) June 16, 2026
Jeremy Doku blisko nowej umowy
Tym samym powoli mogą cichnąć spekulacje na temat możliwego transferu Belga. Doku w ostatnim czasie wyrósł na jeden z bardziej łakomych kąsków na rynku transferowym. 24-latek znalazł swoje miejsce w ekipie The Citizens, coraz większą rolę odgrywa w reprezentacji Belgii i wierzy w sukces swojej drużyny narodowej na mundialu.
Świetnie zagrał też w ostatnim meczu towarzyskim przed mistrzostwami świata, kiedy Belgowie rozbili Tunezyjczyków aż 5:0. Teraz czeka go jednak trudne zadanie w meczach o stawkę, które rządzą się zupełnie innymi prawami. Trudne warunki postawił Czerwonym Diabłom Egipt, a za kilka dni Doku i spółka zmierzą się jeszcze z Iranem i Nową Zelandią. Na papierze będą faworytami, ale… Sami wiecie, jak to bywa.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix