Maja Chwalińska zagra na Wimbledonie! Jest komunikat

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

16 czerwca 2026, 12:42 • 2 min czytania 25

Reklama
Maja Chwalińska zagra na Wimbledonie! Jest komunikat

Po wielkim sukcesie Polki w ostatnim French Open mogliśmy się tego spodziewać – szczególnie gdy za Mają Chwalińską wstawił się publicznie sam John McEnroe. Naszej zawodniczce właśnie przyznano dziką kartę, która upoważnia ją do występu w głównej drabince Wimbledonu, zapewniając nam kolejne tenisowe emocje z udziałem 24-latki. I to znów na największej z największych aren.

Reklama

Turnieje wielkoszlemowe to nie tylko wielki prestiż i wielkie pieniądze. To też największe zainteresowanie kibiców, z których wielu wręcz domagało się udziału Mai Chwalińskiej w turnieju głównym. Polka jest w tym momencie 21. rakietą świata, ale drabinka Wimbledonu ustalana była jeszcze przed jej genialną kampanią na kortach Rolanda Garrosa. W związku z tym Maja nie mogła być pewna udziału w londyńskim turnieju, czekały ją kwalifikacje. Ale to tylko w teorii, bo w praktyce osoby decyzyjne chyba nie miały wątpliwości, że to właśnie naszej rodaczce należy się jedna z dzikich kart.

Maja Chwalińska na Wimbledonie! Nie mogło być inaczej

My swoje wiedzieliśmy, swoje wiedział polecający Maję oficjelom McEnroe, ale pozostały jeszcze formalności. Teraz już wszystko jasne – Polka wystąpi na Wimbledonie. Spore zainteresowanie mogą też jednak wzbudzić inne dzikie karty przyznane przez organizatorów. W turnieju deblowym pań niezwykły duet stworzą siostry Williams. Wśród panów o tytuł powalczą w zespole Nick Kyrgios i Alexander Bublik. Na zielone korty Wimbledonu zawita też Stan Wawrinka, trzykrotny triumfator turniejów wielkoszlemowych.

Reklama

My jednak mamy swoje oczko w głowie i będziemy zwracać uwagę na naszą reprezentantkę, która doskonałą grą na kortach w Paryżu rozbudziła w ojczyźnie wielkie nadzieje. Maja, trzymamy kciuki za dobrą grę także na Wimbledonie!

Fot. Newspix

25 komentarzy
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Polecane

Reklama