FIFA powierzyła kobiecie jeden z meczów fazy grupowej MŚ

Marcin Ziółkowski

16 czerwca 2026, 13:21 • 2 min czytania 22

Reklama
FIFA powierzyła kobiecie jeden z meczów fazy grupowej MŚ

W świecie piłki nożnej mężczyzn pojawia się coraz więcej kobiet. Nie brakuje już trenerek obejmujących męskie zespoły, tak jak ostatnio w Bundeslidze. Wielokrotnie można też spotkać mecze z udziałem kobiet w roli sędziego. Na mistrzostwach świata w Ameryce Północnej także będziemy świadkami takiej sytuacji. I ponownie kobieta będzie czuwać nad przebiegiem starcia naszych sąsiadów.

Reklama

Stawiasz 2 zł i zgarniasz bonus 600 zł za trafiony Bet Builder (Stawka 2 zł) – kliknij tu i sprawdź szczegóły promocji dla nowych graczy

Promocja STS 600 zł za trafiony BetBuilder na MŚ

Tori Penso sędzią meczu w grupie A

Tori Penso to dopiero druga arbiter płci żeńskiej, która poprowadzi spotkanie mistrzostw świata mężczyzn. Wcześniej, mecz Kostaryki z Niemcami (2:4) na mundialu w Katarze poprowadziła dobrze znana europejskiej widowni Stephanie Frappart. Wtedy to nasi zachodni sąsiedzi odpadli z turnieju.

Francuzka ma już na koncie Superpuchar Europy, finał Pucharu Francji, blisko 110 meczów Ligue 1 oraz kilkanaście meczów fazy głównej europejskich pucharów. Amerykanka nie jest może aż tak popularna co Frappart, ale także jest ceniona w strukturach światowej federacji piłkarskiej.

Reklama

Świadczy o tym nie tylko nominacja w drugiej kolejce mundialu. Penso w 2023 oraz 2025 roku poprowadziła po dwa spotkania Klubowych MŚ. Wcześniej powierzono jej półfinał oraz finał MŚ kobiet. Ma ona też na koncie 66 spotkań w roli arbitra numer jeden w meczach MLS. Pierwsze miało miejsce w 2020 roku.

Tym razem, Penso poprowadzi mecz Czechów z Republiką Południowej Afryki, Będzie to starcie o tyle istotne, że obydwie drużyny po pierwszej kolejce są bez punktów. Amerykanka na liniach także będzie miała pomoc ze strony kobiet. Wraz z nią oddelegowano do tego spotkania Brooke May oraz Kathryn Nesbitt. To pierwszy taki przypadek, aby trzy kobiety z tego samego państwa odpowiadały za mecz mistrzostw świata mężczyzn.

Reklama

 

Fot. Newspix

22 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Misiura zaczyna układać zespół po swojemu. Potrzeba lepszych wykonawców

Mikołaj Duda
0
Misiura zaczyna układać zespół po swojemu. Potrzeba lepszych wykonawców

Mundial 2026

Reklama
Mundial 2026

Marciniak miał poprowadzić jeszcze jeden mecz MŚ. „Wszyscy byli pewni”

Braian Wilma
15
Marciniak miał poprowadzić jeszcze jeden mecz MŚ. „Wszyscy byli pewni”