Choć jego kariera to występy wyłącznie w Niemczech, to nie poświęcano mu w mediach do tej pory zbyt wiele uwagi. Na poziomie pierwszej i drugiej ligi ma w dorobku jedynie 12 spotkań, choć cztery lata temu bronił bramki w barwach (jeszcze bundesligowej) Herthy. Marcel Lotka wydaje się wreszcie na drodze do bycia jedynką w swoim klubie. Wybrał bardzo ciekawie, bowiem to zespół mocno kojarzący się z „polskimi wpływami”.
Lotka następcą dotychczasowej jedynki
Możliwe, że Marcel Lotka w końcu zostanie jedynką w swoim klubie. 25-letni polski bramkarz podpisał umowę z drugoligowym beniaminkiem Energie Cottbus. Zespół z siedzibą całkiem blisko granicy z Polską w kończącym się sezonie wywalczył awans na drugi poziom po 12 latach tułaczki między trzecią a czwartą ligą.
🚨 Official: Marcel #Lotka has joined Energie Cottbus.
🗞️ https://t.co/hbGmO92Ta6#Bundesliga2 #WIR https://t.co/rNKA431TfZ pic.twitter.com/daxYyY8BfY
— Bundesliga 2 | English (@Bundesliga2_EN) June 15, 2026
Póki co w swojej karierze Lotka mógł zadowolić się głównie występami w trzecioligowych rezerwach Borussii Dortmund. Ponad 80 meczów zakończyło się spadkiem do Regionalligi West w 2025 roku. W szczytowym momencie w BVB był trzecim bramkarzem, ale nie zagrał nigdy w pierwszym zespole.
Latem ubiegłego roku podpisał on umowę z Fortuną Dusseldorf. Dostał dwie szanse, ale dopiero na wiosnę i z powrotem wrócił na ławkę rezerwowych (pomimo wpuszczenia jednego gola w dwóch meczach). Na koniec sezonu niespodziewanie doszło do kolejnej relegacji Polaka. Ten, pozostał jednak na drugim poziomie. Ma być pierwszym wyborem trenera Energie Cottbus, zwłaszcza, że po awansie odszedł Marius Funk, dotychczasowy starter.
Wielu tych Polaków w Chociebużu i w 2. Bundeslidze
Energie Cottbus grało w niemieckiej elicie w latach 2000-2003 oraz 2006-2009. To organizacja doskonale znana polskim kibicom, która jest stosunkowo młoda, bo raptem o kilka lat starsza od PSG. Zespół z Chociebuża istnieje w obecnym kształcie od 1966 i spędził kilka lat swojej historii na poziomie Bundesligi.
Grało w nim wielu Polaków. Z najgłośniejszych nazwisk, byli tu Andrzej Juskowiak, Radosław Kałużny oraz Mariusz Kukułka. Jeśli wierzyć Transfermarktowi, Polacy to najliczniejsza nacja pośród stranierich w historii klubu, bowiem było ich aż piętnastu. Znanymi nazwiskami są też Tomasz Bandrowski, Przemysław Trytko oraz Patryk Rachwał.
🔄 Eintracht Frankfurt are interested in Mateusz #Zukowski.
📊 This season, the 24 y/o Magdeburg striker has been the league’s second-highest scorer (17G) alongside Isac #Lidberg.
🇩🇪 Other Bundesliga clubs are also interested.
🗞️ @BorekMati, @Sportowy_Kanal#Bundesliga2 #FCM https://t.co/HYlRIMtafj pic.twitter.com/3qokK7Xz4p
— Bundesliga 2 | English (@Bundesliga2_EN) May 30, 2026
Nie wiadomo co dalej z Polakami w 2. Bundeslidze. Z Herthy odszedł Michał Karbownik, do Werderu wrócił Dawid Kownacki. Mateusz Żukowski po świetnym sezonie wydaje się być skory na transfer do Bundesligi, a Łukasz Poręba awansował z Elversbergiem i został przez nowego beniaminka wykupiony. Dariusz Stalmach po niezłym sezonie w Magdeburgu raczej pozostanie w klubie. Lotka jest więc pierwszym „pewniakiem”.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix