Emocje ligowe pomału dogasają, ale, ale! Jeszcze tak całkiem nie wygasły! Wciąż przecież nie poznaliśmy wszystkich beniaminków Ekstraklasy. Rywalizacja w barażach zapowiada się interesująco, bo za każdym z ich uczestników – Chrobrym Głogów, ŁKS-em Łódź, Polonią Warszawa oraz Wieczystą Kraków – kryje się ciekawa historia. No ale aż trzy z wymienionych ekip zakończą sezon z poczuciem gorzkiego rozczarowania.
A zatem: kto sięgnie po upragniony awans do elity?
Czas na baraże! Trzecie miejsce w 1. lidze niczego nie gwarantuje
Na pewno wniosków nie należy wyciągać na podstawie tego, jaką pozycję zajęły poszczególne ekipy w zasadniczej części sezonu Betclic 1. Ligi. Historia rywalizacji w barażach dobitnie pokazuje, że najwyżej notowane zespoły nie są odporne na potknięcia tuż przed linią mety.
- 2019/20 – awans Warty Poznań (3. miejsce)
- 2021/21 – awans Górnika Łęczna (6. miejsce)
- 2021/22 – awans Korony Kielce (4. miejsce)
- 2022/23 – awans Puszczy Niepołomice (5. miejsce)
- 2023/24 – awans Motoru Lublin (4. miejsce)
- 2024/25 – awans Wisły Płock (3. miejsce)
Jak widać, dotychczas tylko dwukrotnie drużynom, które przystąpiły do baraży z trzeciego miejsca w stawce, udało się przyklepać awans do Ekstraklasy. Szczególnie pamiętna jest tutaj historia Arki Gdynia z sezonu 2023/24 – Żółto-Niebiescy w pewnym momencie kampanii byli właściwie pewni bezpośredniego awansu, ale jakimś cudem wypuścili go z rąk, a w finale baraży zostali pokonani przed własną publicznością przez Motor Lublin po golach straconych w samej końcówce meczu. Wyszło więc tak, że w 2024 roku dwa zespoły cieszyły się z awansu do Ekstraklasy w Gdyni (najpierw GKS Katowice, potem właśnie Motor) i żadnym z nich nie była Arka.
Ostatnio krytycznie formule baraży wypowiedział się Aleksandar Vuković.
– Dla mnie to absurdalne, że trzy drużyny mogą spaść z Ekstraklasy, a zespół z szóstego miejsca z baraży 1. ligi do niej awansować. To temat, który wymaga debaty. Szkoda spadku tak dobrej drużyny jak Lechia Gdańsk – narzekał szkoleniowiec Widzewa Łódź.
No ale „Vuko” chyba nie bierze pod uwagę, że w futbolu chodzi również o show. Co by w sumie wiele wyjaśniało, patrząc na styl gry prowadzonych przez niego drużyn.

Wieczysta – Polonia. Wielka niewiadoma w Krakowie
Jako się rzekło, w tym sezonie o awans do Ekstraklasy powalczą zawodnicy Wieczystej Kraków, Chrobrego Głogów, ŁKS-u Łódź i Polonii Warszawa. Spektakularną wywrotkę w ostatniej kolejce pierwszoligowych zmagań zaliczył bowiem Ruch Chorzów, który poległ w starciu ze Zniczem Pruszków i zleciał na szóste miejsce w tabeli. Rzutem na taśmę prześcignęła go Polonia. – Ten cel minimum osiągnęliśmy, ale już w zeszłym roku byliśmy w półfinale baraży. Teraz chcemy więcej – mówił trener Czarnych Koszul Mariusz Pawlak na antenie TVP Sport. – Cieszymy się na pewno, bo wielu już nas skreśliło. Ten rok był bardzo trudny. Dobrze go zaczęliśmy, ale potem było pięć meczów bez wygranej, no i te baraże się od nas oddalały. Ale mamy powiedzenie, że najważniejsze jest to, jak mężczyzna kończy.
W czwartek ekipa ze stolicy zagra w Krakowie z Wieczystą, z którą w marcu (również na wyjeździe) wygrała, ale w sierpniu poległa z nią 1:6.
Polonia awansuje? „Nawet kibice Legii chcą jej w Ekstraklasie”
– W meczu z Wieczystą kluczowe mogą okazać się dwa elementy. Po pierwsze, skrzydła. Tutaj martwi zajechanie Vegi i Roberta Dadoka. Według mnie trener Mariusz Pawlak nienajlepiej nimi zarządzał i oni czasami wyglądali jak żywe trupy. No i obrona, która w obecnym sezonie ma skłonność do popełniania prostych błędów – analizuje w rozmowie z Weszło Marcin Bratkowski, w sezonie 2022/2023 dyrektor komunikacji Polonii. – Wiele zależy od tego, jak na ten mecz wyjdzie Wieczysta. Kluczowe też będzie to, czy trener Pawlak wyciągnął wnioski z błędu, jaki popełnił w przedostatniej kolejce, gdy Polonia przegrała u siebie z Wisłą Kraków. Wyszli wtedy na technicznego, ofensywnie nastawionego przeciwnika i cofnęli się do obrony, nie podejmując walki o środek pola.
I wypada się zgodzić ze stwierdzeniem, że najwięcej zależeć będzie od podejścia Wieczystej. Ostatecznie jeszcze całkiem niedawno na projekcie stawiano w zasadzie krzyżyk, a Wojciech Kwiecień miał rzekomo być już gotowy do porzucenia klubu na rzecz Wisły Kraków. Tylko że saga związana z ewentualną inwestycją biznesmena w Białą Gwiazdę trwa nadal, a przyszłość Wieczystej pozostaje pod wielkim znakiem zapytania. – Piłkarze Wieczystej grają o awans i o pieniądze – tłumaczył w Kanale Sportowym Adam Marciniak. – Dostali informację od właściciela, że jeśli wywalczą awans, to wszelkie premie zostaną wypłacone. Mają świadomość, że po prostu grają o swoje finanse. Natomiast niepewność też jest, bo piłkarze nie wiedzą, co ich czeka – pojawiają się u każdego z nich myśli, co będzie od lipca?
Trzeba przyznać, że byłby to koszmarny scenariusz dla integralności rozgrywek, gdyby Wieczysta wywalczyła awans do Ekstraklasy tylko po to, by z niego nie skorzystać. No i byłby to dodatkowy, bolesny cios dla fanów Polonii, którzy o występach w elicie marzą przecież od przeszło dekady.

Chrobry – ŁKS. Czy to jest sezon Głogowian?
Oczywiście dla Wieczystej ewentualny awans do najwyższej klasy rozgrywkowej byłby największym sukcesem w dziejach klubu. Podobnie mają się jednak sprawy z Chrobrym Głogów, który na zapleczu Ekstraklasy gra nieprzerwanie od sezonu 2014/15. Tak dużego apetytu na awans nie było jednak w Głogowie jeszcze nigdy.
– Nie ulega wątpliwości, że faworytem jest ŁKS. To zespół budowany z myślą o awansie do Ekstraklasy. My mieliśmy zupełnie inne cele, ale dzięki systematycznej pracy znaleźliśmy się w miejscu, w którym jesteśmy – tonuje nastroje trener Łukasz Becella, cytowany w „Gazecie Wrocławskiej”. – Te 34 kolejki to historyczny wynik dla Chrobrego Głogów. Czwarte miejsce, największa liczba zdobytych punktów. Bardzo się z tego cieszymy. Spokojnie przygotowujemy się do baraży. Cieszymy się, że jeszcze raz gramy u siebie. To dla nas duża nobilitacja. Przede wszystkim gramy dla Głogowian
– Jesteśmy zespołem bardzo charakternym i chcemy to udowodnić w najbliższych meczach – dodał 47-latek. – Myślę, że Chrobry jest gotowy na awans, bo dostał licencję. Sportowo to też nie jest przypadek, w którym miejscu jesteśmy. Przez moment walczyliśmy nawet o drugą pozycję w tabeli. Mamy plan A, plan B i C.
Chrobry na przestrzeni ostatnich tygodni miał jednak w lidze trochę problemów. Tracił sporo bramek nawet w spotkaniach z niżej notowanymi przeciwnikami, a z rywalami z topu nie wygrywał. ŁKS Łódź wygląda na drużynę nieco bardziej rozpędzoną na finiszu rozgrywek, choć podopieczni Grzegorza Szoki także zanotowali w ostatnim okresie kilka niepokojących wpadek, żeby wspomnieć choćby porażkę z Puszczą Niepołomice. – Widać w zespole bardzo dużą chęć do pracy i przygotowania do najbliższego meczu. Teraz nie ma już miejsca na błąd. Trzeba dać z siebie wszystko, bo nie ma rewanżu, czy kolejnego spotkania w lidze, w którym można zmazać plamę – podkreślił szkoleniowiec łódzkiego zespołu. – Na pewno nie zlekceważymy przeciwnika. Chrobry to zespół, który ma swój styl gry, bazujący na tym, żeby oddać piłkę przeciwnikowi, szczelnie się bronić i wyprowadzać kontry. Musimy być czujni i wrócić jeszcze do tego ostatniego spotkania. Sporo czasu mieliśmy w nim piłkę i wydawało się, że mamy przewagę, ale mimo to nie stworzyliśmy wielu sytuacji do zdobycia gola. Przeciwnik potrafił nas wypunktować.
Faktycznie ostatnie ligowe potyczki z Chrobrym nie układało się pomyślnie dla Łodzian, ale przedstawiciele ekipy z Głogowa i tak chętniej widzą swoich rywali w pozycji faworytów do awansu. Najwyraźniej od strony psychologiczniej łatwiej jest im podejść do baraży z pozycji underdoga.
***
Mamy zatem w barażach Wieczystą, za którą stoi wielka kasa Wojciecha Kwietnia, ale wisi nad nią również groźba rychłego pożegnania z zamożnym inwestorem, po którym klub powróci zapewne na peryferie poważnej piłki. Jest w nich również Chrobry, cierpliwie wyczekujący na szansę awansu do Ekstraklasy od przeszło dekady. Jest i stęskniona gry w elicie Polonia, a także przeskakujący dość regularnie między Ekstraklasą i 1. ligą ŁKS.
Ten sam cel, zupełnie inne podejścia i pozycje wyjściowe. Zanosi się na trzy ekscytujące starcia!
- (28.05) Chrobry Głogów – ŁKS Łódź
- (28.05) Wieczysta Kraków – Polonia Warszawa
- (31.05) finał baraży