Rozgrywki Serie A zakończyły się dla Atalanty kolejną europejską kwalifikacją. Nie był to jednak sezon, który przez kibiców La Dei będzie oceniany w pełni pozytywnie. Nieudany wybór trenera bezpośrednio po odejściu Gian Piero Gasperiniego prawdopodobnie kosztował Atalantę miejsce w najlepszej czwórce, a więc kwalifikację do Ligi Mistrzów. W tym celu w nowym sezonie pomóc ma niedawny pogromca klubu w rozgrywkach pucharowych.
Atalanta stawia na Maurizio Sarriego
Pożegnanie z Gian Piero Gasperinim po dziewięciu sezonach pracy i wywalczeniu pierwszego od ponad pół wieku trofeum nie było łatwe dla takiej organizacji jak Atalanta Bergamo. La Dea zaczęła jednoznacznie kojarzyć się z postacią trenera z Grugliasco, którego wyrazisty styl gry, polegający na ofensywie i intensywności przekonał wielu niedowiarków w Europie, że włoska piłka to nie tylko catenaccio i uczulenie na strzelanie goli.
Atalanta, trzeba tu jednoznacznie przyznać, wybrała źle. Ivan Jurić, wyrzucony z Romy i Southampton, został wybrany, bowiem był uczniem Gasperiniego, choć wielu kibiców pukało się w głowę, dlaczego doszło do takiego zatrudnienia. I tym razem mieli rację, bo Atalanta wyparowała do znanej sobie historii sprzed lat – „prawej części” tabeli, kilka oczek nad strefą spadkową. I wtedy podjęto decyzję – pora zatrudnić Raffaele Palladino.
🚨⚫️🔵 Maurizio Sarri, set to sign as new Atalanta manager as contract has been already agreed.
Sarri replaces Raffaele Palladino. 🔃🇮🇹 pic.twitter.com/kVRD8f34CO
— Fabrizio Romano (@FabrizioRomano) May 25, 2026
Wydaje się jednak, że w gabinetach w Bergamo pokłady cierpliwości zostały wyczerpane już po nieco ponad jednej rundzie. Jak poinformował Fabrizio Romano, Maurizio Sarri dogadał się już na umowę z klubem z New Balance Arena. Tak więc w dość krótkim czasie, Atalanta będzie mieć w swojej historii zapisanych aż czterech szkoleniowców. Matteo Moretto doprecyzował, że chodzi o porozumienie na trzy lata. Lazio ma już dogadanego następcę, bowiem będzie nim Gennaro Gattuso, do niedawna selekcjoner włoskiej kadry narodowej.
Jeden z najlepszych trenerów młodego pokolenia we Włoszech jakim jest Palladino – trochę jednak zawiódł. Oczywiście, awans w tabeli z czternastego miejsca na siódme to znak jakości nie tylko mówiący o potencjale jego zawodników, ale i tym jaką pracę wykonał sztab z Palladino na czele. Tylko że… pod sam koniec sezonu Atalanta nie zaprezentowała żadnych argumentów, aby móc realnie rozpatrywać ją pod kątem zaatakowania czwartej lokaty w Serie A. A to dla klubu z Lombardii mimo wszystko duża strata, bo od pieniędzy z Ligi Mistrzów trudno się odzwyczaić.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix