Bogini zmienną jest. Atalanta wybrała nowego trenera

Marcin Ziółkowski

25 maja 2026, 21:10 • 2 min czytania 4

Reklama
Bogini zmienną jest. Atalanta wybrała nowego trenera

Rozgrywki Serie A zakończyły się dla Atalanty kolejną europejską kwalifikacją. Nie był to jednak sezon, który przez kibiców La Dei będzie oceniany w pełni pozytywnie. Nieudany wybór trenera bezpośrednio po odejściu Gian Piero Gasperiniego prawdopodobnie kosztował Atalantę miejsce w najlepszej czwórce, a więc kwalifikację do Ligi Mistrzów. W tym celu w nowym sezonie pomóc ma niedawny pogromca klubu w rozgrywkach pucharowych.

Reklama

Atalanta stawia na Maurizio Sarriego

Pożegnanie z Gian Piero Gasperinim po dziewięciu sezonach pracy i wywalczeniu pierwszego od ponad pół wieku trofeum nie było łatwe dla takiej organizacji jak Atalanta Bergamo. La Dea zaczęła jednoznacznie kojarzyć się z postacią trenera z Grugliasco, którego wyrazisty styl gry, polegający na ofensywie i intensywności przekonał wielu niedowiarków w Europie, że włoska piłka to nie tylko catenaccio i uczulenie na strzelanie goli.

Atalanta, trzeba tu jednoznacznie przyznać, wybrała źle. Ivan Jurić, wyrzucony z Romy i Southampton, został wybrany, bowiem był uczniem Gasperiniego, choć wielu kibiców pukało się w głowę, dlaczego doszło do takiego zatrudnienia. I tym razem mieli rację, bo Atalanta wyparowała do znanej sobie historii sprzed lat – „prawej części” tabeli, kilka oczek nad strefą spadkową. I wtedy podjęto decyzję – pora zatrudnić Raffaele Palladino.

Reklama

Wydaje się jednak, że w gabinetach w Bergamo pokłady cierpliwości zostały wyczerpane już po nieco ponad jednej rundzie. Jak poinformował Fabrizio Romano, Maurizio Sarri dogadał się już na umowę z klubem z New Balance Arena. Tak więc w dość krótkim czasie, Atalanta będzie mieć w swojej historii zapisanych aż czterech szkoleniowców. Matteo Moretto doprecyzował, że chodzi o porozumienie na trzy lata. Lazio ma już dogadanego następcę, bowiem będzie nim Gennaro Gattuso, do niedawna selekcjoner włoskiej kadry narodowej.

Jeden z najlepszych trenerów młodego pokolenia we Włoszech jakim jest Palladino – trochę jednak zawiódł. Oczywiście, awans w tabeli z czternastego miejsca na siódme to znak jakości nie tylko mówiący o potencjale jego zawodników, ale i tym jaką pracę wykonał sztab z Palladino na czele. Tylko że… pod sam koniec sezonu Atalanta nie zaprezentowała żadnych argumentów, aby móc realnie rozpatrywać ją pod kątem zaatakowania czwartej lokaty w Serie A. A to dla klubu z Lombardii mimo wszystko duża strata, bo od pieniędzy z Ligi Mistrzów trudno się odzwyczaić.

 

Reklama

Fot. Newspix

4 komentarze
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama