Dobra wiadomość dla polskiego kibica – AS Roma, klub Jana Ziółkowskiego, zapewnił sobie grę w Lidze Mistrzów. Wszystko dzięki pokonaniu Hellasu Werona w ostatniej kolejce. Zła natomiast jest taka, że były obrońca Legii nie spisał się w tym meczu najlepiej. Ziółkowski pojawił się na murawie, by niedługo później ją opuścić.
Roma wygrała z Hellasem 2:0, po bramkach, które padły w drugiej połowie. Zdobyli je Donyell Malen oraz Stephan El Shaarawy. Wynik sprawił, że zespół ze stolicy zakończył ligę na bardzo dobrym, trzecim miejscu. Jan Ziółkowski pojawił się w przerwie spotkania. Mogłoby się wydawać, że chyba poszło mu dobrze, skoro był na boisku, gdy jego zespół zdobył bramkę i żadnej nie stracił. Ale nic z tych rzeczy.
Jan Ziółkowski rozegrał tylko 28 minut. Został zmieniony po żółtej kartce
Polak pojawił się na boisku w przerwie. Był bezbramkowy remis. W 71. minucie reprezentant naszego kraju został ukarany żółtą kartką. I już dwie minuty później trener Romy, żeby najwidoczniej nie ryzykować jego wykluczenia, zdjął go z boiska. W miejsce Ziółkowskiego na boisku pojawił się Manu Kone. Były gracz Legii przebywał więc na murawie ledwie przez 28 minut.
Ziółkowski rozegrał w tym sezonie 18 spotkań w Serie A. Nie strzelił gola w lidze, nie miał asysty. Wydaje się też, że jego pozycja w Romie osłabła. Ostatnie spotkania albo spędził w całości na ławce, albo wchodził ledwie na kilka minut. Ostatni mecz Serie A, który Ziółkowski rozpoczął w pierwszym składzie, to spotkanie przeciwko Lecce (2:0). Zostało ono rozegrane… 6 stycznia.
Fot. Newspix.pl