Trener przeprasza po blamażu. „Wydarzyło się wiele rzeczy”

Szymon Janczyk

24 maja 2026, 12:56 • 2 min czytania 3

Reklama
Trener przeprasza po blamażu. „Wydarzyło się wiele rzeczy”

Ciężki łomot na koniec sezonu spuścili piłkarze Górnika Zabrze kolegom z Radomiaka. Trener Bruno Baltazar w rozmowie z Weszło przeprosił kibiców za to, jak zaprezentował się jego zespół.

Reklama

– Sezon nie skończył się tak, jakbyśmy chcieli. Spodziewaliśmy się trudnego meczu, ale nie takiego rezultatu, to rozczarowujące. Pierwsza połowa była bardzo, bardzo zła, haniebna w naszym wykonaniu. Chciałbym przeprosić kibiców, którzy przejechali kawał drogi, żeby obejrzeć coś takiego – powiedział Bruno Baltazar w rozmowie z Weszło.

Ekstraklasa. Bruno Baltazar przeprasza kibiców Radomiaka. „Są sprawy, które musimy naprawić”

Trenera Radomiaka spytaliśmy o powody takiej postawy. W przerwie spotkania Jan Grzesik stwierdził, że wokół klubu dzieje się zbyt wiele rzeczy, które potem odbijają się na formie zespołu.

To był długi sezon, wydarzyło się wiele rzeczy. To nie czas, żeby o tym rozmawiać. Jak w każdym klubie mamy sprawy, którymi musimy się zająć i musimy naprawić. Nie podeszliśmy do tego spotkania tak, jak powinniśmy, mimo że chcieliśmy. Staraliśmy się zmotywować zespół, ale Górnik był w grze o wszystko i był znacznie lepszy – stwierdził trener Radomiaka.

Ciężko gra się przeciwko drużynie naładowanej tak jak Górnik, która żegna swoją legendę i jednocześnie walczy o Ligę Mistrzów. Kończyliśmy ligę z mistrzem Polski i wicemistrzem kraju, to były wymagające mecze. Zostawiamy po sobie obraz, który nam nie odpowiada, ale zostajemy w Ekstraklasie. Jestem dumny z wykonania tego celu na trzy kolejki przed końcem sezonu – kontynuował Baltazar.

Reklama

Pierwotnie plan zakładał, że w Zabrzu zadebiutuje drugi bramkarz zespołu, Michał Jerke. Ostatecznie jednak między słupkami stanął Filip Majchrowicz. Jak wytłumaczył to trener?

Myślałem o szansie dla Michała, ale uznałem, że to nie jest właściwy moment na debiut. To bardzo utalentowany chłopak, którego czeka dużo dobrego w przyszłości, ale w tym meczu presja była zbyt duża.

Obejrzeliśmy jednak i debiut. Pierwszy występ w Ekstraklasie zaliczył wychowanek Radomiaka i kapitan drużyny rezerw – Oskar Markiewicz.

Oskar bardzo dobrze wygląda w drugim zespole. To świetny człowiek i wielki profesjonalista. Ma swoje atuty, kocha ten klub bardziej niż ktokolwiek inny. Za wszystko, co zrobił dla Radomiaka, poświęcenie, które wkłada w treningi i życie klubu, zasłużył na ten występ. Zresztą zagrał bardzo dobrze – ocenił Bruno Baltazar.

Reklama

fot. Newspix

3 komentarze
Szymon Janczyk

Liczby, transfery i reportaże. Dobrych historii szukam na całym świecie - od koła podbiegunowego po Rijad. Na Weszło od lat staram się przekazać, że polska piłka też jest ciekawa.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama