Górnik Zabrze wicemistrzem Polski! Radomiak myślami na plaży

Szymon Janczyk

23 maja 2026, 19:35 • 3 min czytania 23

Reklama
Górnik Zabrze wicemistrzem Polski! Radomiak myślami na plaży

Hasło „plażowanie” po zapewnieniu sobie utrzymania w lidze zyskało właśnie idealną definicję. Radomiak w Zabrzu wyglądał tak, jakby nie tylko myślami, ale i ciałem był na wakacyjnej plaży. Górnik zdemolował i upokorzył rywala, sięgając po wicemistrzostwo Polski.

Reklama

W słowniku ludzi kulturalnych nie ma słów, które oddadzą to, co Górnik zrobił z Radomiakiem w ostatnim meczu sezonu. Nie wystarczy nawet rzucić, że piątka wrzucona rywalowi do przerwy opisuje to doskonale, bo po prawdzie, to gdyby nie Filip Majchrowicz goście dostaliby w Zabrzu dwucyfrówkę.

Ekstraklasa. Górnik Zabrze – Radomiak Radom. 5:0 do przerwy!

Nie ma w tym grama przesady. Górnik otworzył wynik w dziewiątej minucie, ale wcześniejsze osiem to odpieranie naporu przez Radomiaka. Majchrowicz zdążył odbić dwa dobre strzały z dystansu, zatrzymał Yvana Ikia Dimiego w sytuacji sam na sam, ale gdy poprawił Maksym Chłań po prostu skapitulował. Fakt, że pomógł w tym rykoszet, ale szybko okazało się, że parokrotnie goście wyciągną do rywali dłoń, zaproszą ich w pole karne, otworzą drogę do bramki…

Momentami wyglądało to naprawdę kuriozalnie. Bo gol numer dwa to może zwykła akcja – Ikia Dimi pomknął skrzydłem, wystawił do wbiegającego Chłania, ten dobrze strzelił. Natomiast gol numer trzy to kino i obnażenie grającej na stojąco defensywy Radomiaka. Goście nawet nie zareagowali na dogranie przed pole karne, Lukas Ambros mógł piłkę spokojnie odegrać, Lukas Sadilek wrzucić, Sondre Liseth złożyć się do przewrotki…

Reklama

Erik Janża też miał cały czas świata, żeby wypatrzeć Lukasa Sadilka na jedenastym metrze – to gol numer cztery. I w końcu, zanim zdążyliśmy podnieść głowę, Sadilek trafił raz jeszcze. Tym razem wystarczyło, że kopnął piłkę w stronę bramki, posłał podanie o sile kurczątka i prędkości słonia na Romecie: ono i tak przeturlało się obok wszystkich, odbiło od słupka i skończyło w bramce.

Reklama

Górnik Zabrze – Radomiak Radom 6:2. Wicemistrz wygrał w pięknym stylu

Po takim batożeniu odechciewa się w ogóle wracać na boisko. I pamiętajmy – to było absolutne minimum, bo Górnik miał też sytuacje, w których nie zdołał dobić strzału z bliska, albo gdy w ogóle minął się z zagrywaną na piąty metr piłką. Piłkarze Radomiaka jednak wyszli i zbyt wiele nie zmienili – to znaczy biegało może już nie trzech, lecz pięciu, ale wciąż o sześciu za mało. Ibrahima Camara przykładowo podreptał za akcją rywali tak, że nie szło się zorientować, że faktycznie z ławki wstał, więc skończyło się to Erikiem Janżą pakującym piłkę do siatki.

Górnicy postanowili, że tyle wystarczy i to dobrym moment, żeby przysiąść się do kolegów w zielonych koszulkach na leżakach. Chyba tylko dzięki temu Radomiak cokolwiek wkulał – pierw Elves Balde zszedł do środka, kropnął po dłuższym słupku, potem Salifou Soumah urwał się, wyszedł na sam na sam i chociaż na koniec pokazał, że cokolwiek talentu w nim tkwi.

Reklama

Generalny obraz tego spotkania był jednak prosty – Górnik świętował, wyglądał koncertowo. Radomiak plażował, wyglądał żenująco.

5
Lubik
7
Janža
1
1
5
Josema
5
Janicki
5
Olkowski
6
Ambros
1
8
Sadilek
2
1
6
Hellebrand
7
Dimi
1
7
Liseth
1
1
9 +
Khlan
2
1
1
Szymon Marciniak 6

Zmiany:

icon-swap
Bastien Donio
4
Patrik Hellebrand
icon-swap
Tomasz Loska
4
Marcel Lubik
icon-swap
Lukas Podolski
10
Sondre Liseth
icon-swap
Jarosław Kubicki
Lukas Sadilek
icon-swap
Michal Sáček
Pawel Olkowski

Legenda

yellow-card
Żółta kartka
red-card
Czerwona kartka
yellow-card red-card
Dwie żółte / czerwona kartka
Zdobyte gole
Gole samobójcze
Asysty
Asysty drugiego stopnia
5.0
Ocena meczowa
+
Plus meczu
-
Minus meczu
swap
Zawodnik zmieniony
Reklama

fot. Newspix

 

23 komentarzy
Szymon Janczyk

Liczby, transfery i reportaże. Dobrych historii szukam na całym świecie - od koła podbiegunowego po Rijad. Na Weszło od lat staram się przekazać, że polska piłka też jest ciekawa.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Kolejne odejście z Widzewa. „Nie mogę podjąć innej decyzji”

Jan Broda
9
Kolejne odejście z Widzewa. „Nie mogę podjąć innej decyzji”