GKS Katowice aktywował klauzulę w umowie obrońcy

Marcin Ziółkowski

22 maja 2026, 20:43 • 2 min czytania 4

Reklama
GKS Katowice aktywował klauzulę w umowie obrońcy

GKS Katowice w swoim drugim sezonie od powrotu do Ekstraklasy walczy o grę w europejskich pucharach. Były to bardzo udane rozgrywki, choć początki nie były kolorowe. Z pomocą Rafała Góraka i dobrego obozu przygotowawczego między rundami, udało się wejść na bardzo wysokie obroty, co pomogło choćby w osiągnięciu półfinału Pucharu Polski. Na wiosnę do GieKSy dołączył m.in. Marius Olsen. Norweg nie pograł zbyt wiele, ale klub nie wahał się. Stoper po aktywowaniu klauzuli zostaje na Górnym Śląsku na dłużej.

Reklama

Marius Olsen zostaje na dłużej w GKS-ie Katowice

Na początku marca informowaliśmy, że GieKSa podpisuje umowę z Norwegiem. W Katowicach sprawdzali go pod kątem formy oraz motoryki. Stwierdzono, że Olsen przyda się i pod koniec sezonu Rafał Górak wypróbował go w akcji.

Norweg według pierwotnego kształtu umowy miał być w Katowicach do czerwca. W GKS-ie uznano jednak, że nie ma sensu kończyć tej współpracy i Olsen pozostanie na dłużej. Klub poinformował, że klauzula, która została aktywowana w jego umowie, przedłuża czas trwania kontraktu o dwa lata.

Reklama

25-letni Marius Olsen przybył do Katowic na zasadzie wolnego transferu na początku marca. Wcześniej występował przez trzy sezony w norweskim Kristiansund, gdzie był członkiem podstawowego składu. Jego drużyna utrzymała się na poziomie norweskiej ekstraklasy, bowiem zakończyła zmagania na 13. miejscu, ostatnim bezpiecznym.

Rafał Górak po raz pierwszy dał mu szansę w meczu ligowym z Lechem Poznań na wyjeździe, krótko po tym, jak GieKSa odpadła z Rakowem w półfinale Pucharu Polski. Od tego momentu Olsen zwiększył liczbę meczów w Ekstraklasie do czterech. Ciekawostką jest, że gdy Norweg występował już na boisku – jego zespół zawsze remisował. Piłkarz ze Skandynawii na polskich boiskach rozegrał jedynie 347 minut, ale to wystarczyło, aby Górak uznał go za bardzo wartościowego członka drużyny.

Nie jest to jedyna prolongata umowy w ostatnim czasie w Katowicach. Pod koniec kwietnia nowy kontrakt parafował Marcin Wasielewski. Były zawodnik Lecha Poznań podpisał umowę do czerwca 2028 roku, z opcją przedłużenia o kolejny sezon. To kluczowy piłkarz zespołu Góraka.

Reklama

Fot. Newspix

4 komentarze
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Grupa D

Amerykański huragan na mundialu! Paragwaj nie miał najmniejszych szans

Wojciech Piela
5
Amerykański huragan na mundialu! Paragwaj nie miał najmniejszych szans

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Kolejne odejście z Widzewa. „Nie mogę podjąć innej decyzji”

Jan Broda
13
Kolejne odejście z Widzewa. „Nie mogę podjąć innej decyzji”