Trudno wyobrazić sobie drużynę taką jak Celta Vigo bez Iago Aspasa w składzie. Z podobnego założenia wychodzą nie tylko kibice, ale też władze zespołu z Galicji. Przedłużenie kontraktu legendy klubu stało się faktem. Sezon 2026/27 będzie ostatnim tańcem dla piłkarza. Następnie, Aspas ma zostać w klubie w innej roli. Decyzję ogłoszono przed meczem ostatniej kolejki sezonu La Liga.
Celta Vigo to Iago Aspas. Kolejna umowa stała się faktem
Choć w rozgrywkach ligowych Aspas notuje najgorsze liczby od rozgrywek 2014/15 (teraz – pięć goli, wtedy – dwa) to nie ma to najmniejszego znaczenia dla sympatyków zespołu z Galicji. Celta Vigo jest o krok od zapewnienia sobie szóstego miejsca w tabeli La Liga.
W kończącym się sezonie ekipa z Estadio Balaidos dotarła do ćwierćfinału Ligi Europy. Na drodze do najlepszej czwórki stanął jej późniejszy finalista rozgrywek – SC Freiburg. Zespół na boisku nie jest już tak od niego uzależniony jak w poprzednich latach, choćby z uwagi na fantastyczną pracę Claudio Giraldeza.
𝗨𝗡𝗛𝗔 𝗠𝗔́𝗜𝗦 👑 O fútbol non perde a unha lenda: @aspas10 renova co Celta.
A falta dun partido para pechar a tempada, chega a noticia que todo o celtismo esperaba, que emociona a todos por igual. A que une xeracións. A que confirma que algunhas historias nunca terán final.… pic.twitter.com/wSDwsVJ1rH
— Celta (@RCCelta) May 21, 2026
Wiadomość, na którą czekał każdy fan Celty, w końcu nadeszła. Ekscytuje ona całą fanbazę, bez wyjątku. Iago Aspas przedłużył umowę z klubem swojego życia do 2029. Jest jednak pewien warunek. Hiszpan wziął pod uwagę nie tylko teraźniejszość, ale też to, co po karierze. Sezon 2026/27 będzie ostatnim, w jakim Aspas będzie piłkarzem. Później, wejdzie do klubowych struktur.
Decyzję o nowej umowie, którą podpisał Aspas skomentowała prezydent klubu Marian Mourino.
– Nasz kapitan, nasza tożsamość, duma całego klubu i całej społeczności kibicowskiej. Iago Aspas reprezentuje wszystko to, czym jesteśmy i wszystkim, czym chcemy pozostać. Celta Vigo ma sens tylko z nim wewnątrz klubu. Dziękujemy, za to, że wciąż idziesz u naszego boku.
W kończącym się sezonie Aspas nie grał już tak wiele, jak to miało miejsce w poprzednich kilku latach. Wiek robi swoje, ale on cały czas jest przy drużynie i nie ma w planach jakiejkolwiek zmiany barw. Blisko 39-letni zawodnik rozegrał aż 47 meczów, ale przełożyło się to na niecałe 2000 minut. Połowa z tego (nieco ponad 1000 minut) to 31 meczów w La Liga. Do bramki rywala trafił łącznie ośmiokrotnie.
Welcome to #LFC Iago Aspas: pic.twitter.com/vtX8Otv2Il
— Liverpool FC (@LFC) June 23, 2013
Vigo stało się jego miejscem na ziemi, a dwa lata spędzone poza Galicją, okazały się niepowodzeniem. W 2013 roku dołączył do Liverpoolu i nie strzelił tam ani jednego gola w 14 spotkaniach Premier League. Na wypożyczeniu w Sevilli wygrał Ligę Europy w 2015 roku, ale zagrał w tamtej edycji jedynie trzykrotnie (jeden gol). Przyszły sezon będzie więc ostatnią szansą, aby Aspas dołożył cokolwiek do klubowej gabloty w Vigo.
Jak mówił sam piłkarz przed kamerami Movistar, na tydzień przed ogłoszeniem nowej umowy, nie czuje się ani zmęczony, ani znudzony.
– Decyzję o nowej umowie omówię z rodziną. Minęło już wiele lat, mam żonę i trójkę dzieci. Wciąż jednak cieszę się każdym dniem.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix