Głośny powrót do Włoch coraz bliżej. Komplikacje nie przeszkadzają

Marcin Długosz

20 maja 2026, 17:58 • 2 min czytania 3

Reklama
Głośny powrót do Włoch coraz bliżej. Komplikacje nie przeszkadzają

Coraz więcej wskazuje na to, że po ośmiu latach czeka nas głośny powrót do Włoch. W Serie A ponownie ma zagrać Alisson, który przed transferem do Liverpoolu do europejskiej piłki nożnej wchodził w barwach Romy.

Reklama

Alisson wybił się w Serie A

Brazylijczyk długo już występuje w The Reds, ale był czas, kiedy pełnił w Rzymie funkcję zmiennika Wojciecha Szczęsnego. Dopiero kiedy Polak w 2017 roku przeszedł do Juventusu, gracz z Ameryki Południowej został jego następcą. I to z bardzo pozytywnym efektem.

W kolejnym sezonie rzymska ekipa doszła do półfinału Ligi Mistrzów. Po drodze w pamiętnym stylu wyeliminowała Barcelonę, pokonując ją 3:0 u siebie mimo porażki 1:4 na Camp Nou. Na etapie najlepszej czwórki lepszy okazał się już jednak Liverpool, który wyłożył 72,5 miliona euro odstępnego.

Bogata kariera Alissona w Liverpoolu

Już w pierwszym sezonie w ekipie z Anglii brazylijski bramkarz sięgnął po Ligę Mistrzów. Drużyna Juergena Kloppa pokonała w finale 2:0 Tottenham. Golkiper zdołał także dwukrotnie wygrać Premier League. Ogółem w barwach Liverpoolu wystąpił już 332 razy i wydaje się, że na tym licznik może się zatrzymać.

Media: Alisson blisko Juventusu

Od dawna mówiło się o tym, że piłkarz ciepło spogląda na zainteresowanie Juventusu. Jak podkreśla „La Gazzetta dello Sport”, nie zmienia tego nawet fakt, że Stara Dama utrudniła sobie życie i na własne życzenie prawdopodobnie nie zagra w kolejnej edycji Ligi Mistrzów. Bianconeri mają oferować Brazylijczykowi trzyletni kontrakt, co dla niemal 34-letniego gracza jest bardzo kuszącą propozycją.

Reklama

Biorąc pod uwagę, że Alisson ma jeszcze rok ważnego kontraktu z Liverpoolem, Bianconeri będą musieli zapłacić pewną sumę odstępnego. To raczej nie powinno stanowić jednak żadnej przeszkody. Bardzo wiele wskazuje na to, że po ośmiu latach w Anglii, uznany golkiper znów zagra we Włoszech.

Fot. Newspix

3 komentarze
Marcin Długosz

Serie A, Serie B, Włosi w europejskich pucharach - kocha wszystko, co spod znaku calcio. Za Milanem przemierzył sporo kilometrów, kocha zapach San Siro i będzie płakał przy wyburzeniu (które jest konieczne). Nie zapomina o starej, dobrej Ekstraklasie. Na weszlo.com i w WeszłoTV opowiada głównie o piłce włoskiej i polskiej.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama
Grupa D

Amerykański huragan na mundialu! Paragwaj nie miał najmniejszych szans

Wojciech Piela
8
Amerykański huragan na mundialu! Paragwaj nie miał najmniejszych szans