Rodri: Mogliśmy grać dzień czy dwa później

Maciej Piętak

20 maja 2026, 12:01 • 3 min czytania 5

Reklama
Rodri: Mogliśmy grać dzień czy dwa później

Manchester City stracił w 37. kolejce szansę na zdobycie siódmego tytułu mistrzowskiego w ciągu dziewięciu ostatnich lat. Wyścig o trofeum wygrał Arsenal, który wykorzystał potknięcie The Citizens w starciu z Bournemouth. Po spotkaniu na Vitality Stadium głos zabrał Rodri. Hiszpański pomocnik sporo narzekał w rozmowie z polskimi mediami, chociaż i tak starał się gryźć w język. 

Reklama

Rodri: Myślę, że Premier League nie była wobec nas fair

Żeby podtrzymać nadzieje na tytuł, Manchester City musiał wygrać na wyjeździe z Bournemouth. To się nie udało – padł remis. Wisienki powinny zamknąć to spotkanie, bo miały śmiało okazje, żeby prowadzić 3:0. W słupek trafił chociażby David Brooks. Ostatecznie w samej końcówce spotkania wyrównał Erling Haaland. Gospodarze na trybunach i tak śpiewali, świętując pierwszy w historii awans do europejskich pucharów, ale… najbardziej ucieszyli się Kanonierzy.

Zaledwie trzy dni wcześniej Obywatele świętowali zdobycie FA Cup. W finale pokonali Chelsea 1:0, a jedynego gola w meczu strzelił Antoine Semenyo. Między finałem Pucharu Anglii a spotkaniem ligowym z Wisienkami gracze Manchesteru City mieli niecałe 80 godzin odpoczynku. O to miał pretensje Rodri w rozmowie z Canal+ Sport.

– Zabrakło nam sił, byliśmy zmęczeni, ale to normalna rzecz w futbolu. Dopiero co graliśmy finał na Wembley. sześć godzin podróży, dwa dni odpoczynku. Myślę, że Premier League nie była fair wobec nas. Mogliśmy grać dzień czy dwa później. To była ta różnica – mówił na gorąco po spotkaniu Hiszpan.

Następnie pomocnik The Citizens odniósł się do mistrzostwa zdobytego przez Arsenal.

Reklama

– Znaleźli sposób, żeby grać… trochę trudno to wytłumaczyć, nie chcę powiedzieć czegoś za dużo… ale wiesz, te gole po stałych fragmentach, wiele sytuacji nie do końca fair. Czuliśmy, że byliśmy blisko, ale wiele rzeczy nie było zależnych od nas. Wiele decyzji w kluczowych momentach, sporo niespodzianek – jak choćby ta w meczu z West Hamem. Dla mnie to był błąd, ale to już za nami. W wielu sytuacjach zachowywali się podobnie i nikt się tym nie zajmował, a gdy było to naprawdę istotne, decyzja była inna. To wszystko liczy się w trakcie sezonu. Musielibyśmy być perfekcyjni w każdym aspekcie, żeby sięgnąć po mistrzostwo, a nie byliśmy – przyznał.

Hiszpan opuści klub po sezonie?

Jak podają hiszpańskie media, bieżący sezon może być ostatnim dla Rodriego w barwach Manchesteru City. Według Marki zdobywca Złotej Piłki nie chce zostać w klubie, skoro odejść zamierza Pep Guardiola. Obecny kontrakt pomocnika obowiązuje do końca czerwca 2027 roku. Zresztą… pomocnik wysyłał mieszane sygnały już pod koniec marca, kiedy potwierdził, że chciałby wrócić do Madrytu i puścił oczko w stronę… Realu.

Pytanie dziennikarza: Czy to dla ciebie zamknięte drzwi do gry w Realu Madryt, skoro grałeś wcześniej w Atlético Madryt?

Rodri na nie wówczas odpowiedział: – Nie, nie. Wielu zawodników wybrało tę drogę, nie bezpośrednio, ale z czasem. Moim zdaniem nie można odmówić najlepszym klubom na świecie.

Reklama

29-latek jest zawodnikiem The Citizens od lata 2019 roku. Wówczas Atletico Madryt otrzymało za niego 70 milionów euro, ale szybko okazało się, że to była promocja. Przez siedem lat Rodri rozegrał dla City 298 meczów, w których zdobył 23 bramki oraz zanotował 22 asysty, ale wykonywał kluczową rolę w destrukcji i łączeniu obrony z pomocą. W klubie sięgnął po 13 trofeów, w tym czterokrotnie po mistrzostwo Anglii i raz po Ligę Mistrzów. No i został oczywiście zwycięzcą Złotej Piłki.

Fot. Newspix

5 komentarzy
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Mundial 2026

Klose pogratulował Messiemu. „Zawsze mówiłem, że nie jest zły”

Braian Wilma
0
Klose pogratulował Messiemu. „Zawsze mówiłem, że nie jest zły”

Piłka nożna

Reklama
Mundial 2026

Klose pogratulował Messiemu. „Zawsze mówiłem, że nie jest zły”

Braian Wilma
0
Klose pogratulował Messiemu. „Zawsze mówiłem, że nie jest zły”