Zapadł wyrok w głośnej sprawie z udziałem Roberta Lewandowskiego i Cezarego Kucharskiego. Jak ujawniła „Rzeczpospolita”, w poniedziałek Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa uznał byłego agenta Lewego winnego czterech z sześciu zarzucanych mu czynów.
Lewandowski współpracował z Kucharskim praktycznie od początku piłkarskiej kariery. To właśnie on był jego agentem, gdy kapitan reprezentacji Polski przenosił się z Lecha Poznań do Borussi Dortmund, a następnie do Bayernu Monachium. Lewy z Kucharskim zdawali się tworzyć dobrze dobrany duet, jednak ich drogi rozeszły się na przełomie 2017 i 2018 roku, kiedy to napastnik związał się z Pinim Zahavim.
Jak się potem okazało, rozstanie miało drugie dno, a był nim konflikt, który wraz z upływem czasu trafił na wokandę. Lewandowski przy użyciu nagrań oskarżył Kucharskiego o szantaż. Sprawa ciągle jest w toku i nie poznaliśmy jeszcze rozstrzygnięcia.
W międzyczasie toczył się również inny proces na linii Lewandowski-Kucharski. Spór ten nie dotyczył wprawdzie bezpośrednio wciąż jeszcze napastnika Barcelony, ale jego adwokata, Tomasza Siemiątkowskiego, który pozwał Kucharskiego o zniesławienie z art. 212 Kodeksu Karnego. Były agent piłkarza w jednym z udzielonych wywiadów przypisał Siemiątkowskiemu członkostwo w zorganizowanej grupie przestępczej, a także oskarżył go o dostarczanie fałszywych dowodów i powiązania z władzą.
Kucharski usłyszał wyrok. Były agent Lewego przegrał w sądzie
W odpowiedzi prawnik Lewandowskiego postanowił walczyć o swoje dobre imię. Skutecznie, bo Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa właśnie wydał wyrok i uznał Kucharskiego winnego czterech z sześciu zarzucanych mu czynów.
– W opinii sądu oskarżony miał pewną świadomość tego, wypowiadając tak radykalne słowa, że może to być w późniejszym etapie uznane za pomówienie, mimo to nie przestał w sposób stanowczy i kategoryczny wypowiadać się w temacie Tomasza Siemiątkowskiego. Wypowiadając takie słowa, pomówił oskarżyciela o takie postępowania, które mogą go poniżyć w opinii publicznej. Wystarczy w tym momencie wskazać, że z treści tych wszystkich wywiadów oraz wpisów na Twitterze wynika, iż Tomasz Siemiątkowski de facto prowadził postępowanie karne przeciwko Cezaremu Kucharskiemu, należał do zorganizowanej grupy przestępczej, dostarczał spreparowane dowody. W ocenie sądu okoliczności takie stanowią o bardzo wysokim stopniu szkodliwości społecznej czynów. Dlatego też oskarżony został uznany za winnego – czytamy w uzasadnieniu.
Jest wina, musi być i kara. Na mocy decyzji sądu, Kucharski musi pokryć koszty procesu sądowego, wpłacić 100 tys. na organizację charytatywną oraz zapłacić 90 tys. zł grzywny. Wyrok nie jest prawomocny. Były agent i menedżer Lewandowskiego ma 14 dni na złożenie apelacji. Nie wiadomo, czy zdecyduje się wchodzić na ścieżkę odwoławczą, biorąc pod uwagę fakt, że ani on, ani jego przedstawiciel prawny nie stawili się na odczytaniu wyroku.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix