Mimo zbliżającej się 40-tki Olivier Giroud jako jedyny zawodnik Lille skończył ten sezon z dwucyfrową liczbą goli. Były reprezentant Francji powrót po latach do Ligue 1 okrasił bezpośrednim awansem do Ligi Mistrzów. Jego umowa wkrótce wygasa, ale najlepszy strzelec w historii francuskiej kadry liczy, że jego przygoda w Lille tak szybko się nie skończy.
Dla Girouda wiek to tylko liczba
Choć Lille sensacyjnie przegrało z walczącym o utrzymanie Auxerre, nikt nie przeszkodził Mastifom w awansie do Ligi Mistrzów. O awans do fazy ligowej walczyli też Lyon i Rennais, ale również przegrali swoje mecze. Przegrane 0:2 starcie z Auxerre było jubileuszowe dla najlepszego w tym sezonie strzelca Lille – Olivera Girouda. Najlepszy strzelec w historii reprezentacji Francji rozgrywał 800. mecz w piłce klubowej. Mimo 39 lat na karku jako jedyny gracz Mastifów skończył ten sezon z dwucyfrową liczbą goli. Zdobył jedenaście bramek, z czego siedem w Ligue 1.
𝑸𝒖𝒆𝒍 𝒃𝒐𝒏𝒉𝒆𝒖𝒓 𝒅’𝒆́𝒄𝒓𝒊𝒓𝒆 𝒄̧𝒂 🥹
Le centre de Tiago Santos pour la tête d’Olivier Giroud 🤩 pic.twitter.com/idnGO9PvPu
— LOSC (@losclive) September 26, 2025
Chciałby pograć w Lidze Mistrzów
Jeżeli zmianie nie ulegnie sytuacja kontraktowa byłego reprezentanta kraju, jego ostatnim golem w koszulce Lille będzie trafienie w Tuluzie z 12 kwietnia. Wychowanek Grenoble podpisywał bowiem z Mastifami zaledwie roczny kontrakt. Po końcowym gwizdku sugerował jednak, że chciałby jeszcze trochę pograć na najwyższym poziomie, bo mimo zbliżającej się 40-tki wciąż czuje się świetnie. Gdyby przedłużył kontrakt z Lille, zagrałby w Lidze Mistrzów pierwszy raz od ponad dwóch lat. Ostatni występ w LM zanotował w grudniu 2023 roku w barwach Milanu.
– Mówią, że nie ma sensu szukać lepszej przyszłości gdzie indziej. Zobaczymy, co przyniesie przyszłość. Czuję się tu dobrze. Rozmawiamy [w sprawie nowej umowy]. Dopóki moje ciało na to pozwalało, a udowodniłem to w tym roku, chęć wciąż jest. Tu jest fantastyczna grupa piłkarzy. Zostałem powitany, jakbym od lat był częścią szatni. Naprawdę miło mi się z nimi pracowało. Czuję się tu bardzo komfortowo. To był wspaniały rok. Cieszę się, że mogłem pomóc w awansie do Ligi Mistrzów – mówił po meczu Giroud na antenie platformy Ligue 1+.
Le LOSC en Ligue des Champions 🥳@eToroFr #LOSCAJA pic.twitter.com/TrDy6rrd5O
— LOSC (@losclive) May 17, 2026
Koniec imponującej serii
0:2 z Auxerre oznaczało przerwanie serii trzynastu ligowych meczów bez porażki. Lille w Ligue 1 niepokonane było od 1 lutego, a od czasu porażki 0:1 w Lyonie zaliczyło w lidze osiem zwycięstw oraz pięć remisów. Nikt do finałowej kolejki sezonu nie przystępował w takiej formie. Giroud przyznaje, że porażka ze znacznie niżej notowanym rywalem jest rozczarowująca, ale najważniejszy jest awans do fazy ligowej LM.
– Mój 800. mecz w piłce klubowej. Świetne zakończenie sezonu, awans do Ligi Mistrzów. Jesteśmy rozczarowani porażką. Najważniejsze jest jednak trzecie miejsce, które oznacza bezpośredni awans. Tego właśnie chcieliśmy. Dużo ciężkiej pracy, dużo wysiłku. Dziś zostaliśmy za to wynagrodzeni. Wspaniale jest grać w Lidze Mistrzów w przyszłym sezonie. Chcieliśmy godnie pożegnać się z kibicami. Czasami nie wszystko szło po naszej myśli. W tych trzynastu meczach wykonaliśmy ciężką pracę – dodał w rozmowie z francuskim nadawcą Ligue 1.
Giroud do Champions League może wrócić po dwóch sezonach przerwy, Lille natomiast do tych rozgrywek wraca po jednym. Fazę ligową edycji 2024/25 zakończyło na siódmym miejscu – najwyższym wśród francuskich klubów. Jako jedyny przedstawiciel Ligue 1 bezpośrednio awansowało do 1/8 finału, gdzie jednak odpadło z Borussią Dortmund, choć po 135 ze 180 minut rywalizacji prowadziło w dwumeczu 2:1.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix