Bardzo dobry początek swojej drugiej kadencji w Radomiu notuje Bruno Baltazar. Portugalczyk na stanowisku zastąpił Kiko Ramireza, który wkrótce może wkroczyć z byłym pracodawcą na ścieżkę sądową. Hiszpan czuje się pokrzywdzony ze względu na nieotrzymane środki finansowe.
Jak poinformował portal WP Sportowe Fakty, Kiko Ramirez mocno rozważa udanie się do FIFA w celu wywalczenia należnych sobie środków finansowych za okres pracy przy Struga. Mimo zakończenia współpracy przed kilkoma tygodniami, Radomiak wciąż ma mieć zaległości względem byłego trenera m.in. Wisły Kraków. Z tego względu Hiszpan może skierować się w stronę światowej organizacji piłkarskiej.
Radomiak jeszcze w kwietniu miał nałożony zakaz transferowy przez FIFA na trzy kolejne okna. 22 kwietnia pojawiła się informacja, że spłacił zobowiązania i restrykcje zostają zniesione. Klub ten co chwilę musi podobne kwestie wyjaśniać. Tak było w maju 2025 roku czy w końcówce 2025 roku. Na przykład – jak informował Rafał Jończyk z Pod Gołębnikiem – w kwietniu była to różnica w naliczeniu odsetek piłkarzowi, który zagrał w klubie 13 spotkań.
Kiko Ramirez pójdzie na wojnę z Radomiakiem? Jego przygoda okazała się nieporozumieniem
Kiko Ramirez do Radomia trafił z końcem 2025 roku, gdy został asystentem w sztabie Goncalo Feio. Po pamiętnych wydarzeniach z byłym trenerem Legii i jednym z lokalnych polityków, gdzie doszło do fizycznej konfrontacji, Hiszpan stanął przed sporą szansą. Po odejściu swojego dotychczasowego szefa nie postawiono na kogoś z zewnątrz, tylko właśnie przesunięto 55-latka do roli pierwszego szkoleniowca.
I cóż, najłagodniej mówiąc, nie był to najlepszy pomysł w historii polskiej piłki. Kiko Ramirez poprowadził zespół w zaledwie dwóch spotkaniach. W debiucie zremisował z Legią, a tydzień później w fatalnym stylu przegrał 1:3 z Piastem Gliwice. W Radomiu początkowo zakładali, że nie mają zamiaru do końca sezonu dokonywać zmiany na stanowisku trenera. Słaba postawa drużyny spowodowała zmianę założeń i ekspresowe zakończenie współpracy z Hiszpanem.
Zresztą, równie słabe jak cała przygoda było pożegnanie się Kiko Ramireza z klubem. Hiszpan we wpisie w mediach społecznościowych… użył wygenerowanego przez sztuczną inteligencję herbu klubu, który nijak nie przypominał tego rzeczywistego. Trochę pomieszały mu się kolory, a i napisy też się jakoś przez AI poprzestawiały w inne miejsca. 55-latek szybko się zreflektował i za drugim razem wkleił już prawidłowy obrazek.
Kiko Ramirez pożegnał się z Radomiakiem. Wyszło mało elegancko
Przy Struga postawiono na powrót Bruno Baltazara, który szybko odgonił ciemne chmury, oznaczające potencjalny spadek z Ekstraklasy. Szkoleniowiec ten dostał okazję, by zapomnieć o swoim bilansie siedmiu porażek w siedmiu meczach w SM Caen. Radomiak pod wodzą nowego trenera zapewnił sobie utrzymanie na szósty rok z rzędu na najwyższym szczeblu rozgrywkowym, a w pewnym momencie mógł nawet realnie spoglądać w stronę miejsc, oznaczających prawo gry w europejskich pucharach.
Na dwie kolejki przed końcem zmagań ekipa ze Struga plasuje się na ósmym miejscu w tabeli z dorobkiem 44 punktów. Podopieczni Bruno Baltazara zagrają jeszcze z Lechem Poznań oraz Górnikiem Zabrze. Do strefy pucharowej tracą pięć oczek.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix