W piątek około godziny 23:00 w Krakowie może rozpocząć się wielka feta. Jeśli Wisła nie przegra u siebie z Chrobrym Głogów, zapewni sobie awans do Ekstraklasy. Świętować potencjalny sukces będzie również były szkoleniowiec Białej Gwiazdy, Henryk Kasperczak.
Henryk Kasperczak: Czekam, aż ten awans stanie się faktem
Na trzy kolejki przed końcem sezonu Wisła ma dziewięć punktów przewagi nad trzecią Wieczystą Kraków. Beniaminek Betclic 1. Ligi dwukrotnie zremisował przy Reymonta z Białą Gwiazdą, zatem przy równej liczbie punktów bilans bramek będzie rozstrzygający. Biała Gwiazda ma jednak 15 goli zapasu, więc mało prawdopodobne jest, że podopieczni Mariusza Jopa wypuszczą awans z rąk. Matematycznie wciąż jest to jednak możliwe, zatem kibice muszą się jeszcze wstrzymać z otwieraniem szampanów.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Jedną z osób, które czekają na powrót Wisły do Ekstraklasy, jest jej były trener Henryk Kasperczak. W rozmowie z TVP Sport przyznał, że nie może się doczekać awansu klubu do elity.
– Oglądam wszystkie mecze i czekam, aż ten awans stanie się faktem. Nie tylko ja, ale też pół Krakowa albo i całe miasto czeka, by Wisła znów grała na najwyższym poziomie. Mamy piękny stadion, klub jest coraz lepiej zorganizowany. Ten awans będzie wielkim wydarzeniem dla całej społeczności. (…) Ten powrót to także zasługa kibiców, bo ciągle przychodzą na mecze w bardzo dużej liczbie. Pod tym względem biją wiele klubów Ekstraklasy – przyznał były szkoleniowiec.
Henryk Kasperczak: Po awansie trzeba będzie zainwestować nieco w transfery
W ostatnim spotkaniu Biała Gwiazda wygrała 2:1 ze Stalą Rzeszów. Krakowianie przegrywali do przerwy, ale po dublecie Frederico Duarte zapewnili sobie komplet punktów.
– Czuć, że atmosfera w tej drużynie jest dobra. Podczas meczu ze Stalą zespół dobrze zareagował po pierwszej połowie. Widzę więcej pozytywów niż negatywów, a czas pokaże, jak to się rozwinie. Jak zabrakło Rodado, to widać, że o bramki jest znacznie trudniej. Oglądam mecze i widzę, że pewni zawodnicy grają czasami nieco poniżej swoich możliwości. (…) Ale to zdolni zawodnicy i trzeba na nich liczyć. Dać możliwość, by się wykazali, ale decyzje należą do trenera. Łatwo krytykować lub chwalić, ale najlepiej widzi trener, który jest z tą drużyną od dłuższego czasu – dodał.
Kasperczak przyznał również, że przed Ekstraklasą potrzebne będą wzmocnienia.
– Po awansie zapewne trzeba będzie zainwestować nieco w transfery, a pieniądze wtedy szybko się rozchodzą – powiedział.
Spotkanie Wisły z Chrobrym rozpocznie się o godzinie 21:00. Głogowianie również walczą o awans bezpośredni – do drugiego Śląska Wrocław tracą obecnie sześć punktów.
CZYTAJ WIĘCEJ O BETCLIC 1. LIDZE:
- Rycerze Wiosny naprawdę nimi są! Na Piaseckim do awansu
- Hit! Śląsk ogłosił przedłużenie kontraktu na gorszych warunkach
- Wieczysta to kryzysowa narzeczona. Co ją czeka? [PATOLIGA]
Fot. Newspix
