Paris Saint-Germain po raz drugi z rzędu awansowało do finału Ligi Mistrzów i może zostać drugim zespołem, któremu uda się obronić tytuł w erze Champions League. Podopieczni Luisa Enrique będą rzecz jasna faworytami decydującej potyczki z Arsenalem, ale na fanfary jest jeszcze za wcześnie. W przeszłości faworyci do drugiego triumfu z rzędu w finale LM bardzo często schodzili bowiem z boiska pokonani.
Oczywiście jeśli brać pod uwagę całe dzieje Pucharu Europy, to obrona tytułu nie jest aż tak nadzwyczajnym zjawiskiem. Rozgrywki zaczęły się przecież od pięciu zwycięstw z rzędu na koncie Realu Madryt. Potem dwa kolejne tytuły zgarnęła Benfica. W latach 60. okres dominacji w Pucharze Europy przeżywał również Inter Mediolan trenera Helenio Herrery, lata 1971-1973 należały do Ajaksu i genialnego Cruyffa, a 1974-1976 do Bayernu Monachium. Tytułu skutecznie broniły też zespoły angielskie: Liverpool oraz Nottingham Forest. Na finiszu lat 80. po dwa Puchary Mistrzów z rzędu sięgnął natomiast legendarny Milan dowodzony przez Arrigo Sacchiego.
Krótko mówiąc: obrona tytułu dla najsilniejszych drużyn Starego Kontynentu to była wtedy niemalże normalka.
Co najmniej dwa Puchary Europy z rzędu (1995-1992):
- Real Madryt (5): 1956-1960
- SL Benfica (2): 1961-1962
- Inter Mediolan (2): 1964-1965
- AFC Ajax (3): 1971-1973
- Bayern Monachium (3): 1974-1976
- Liverpool (2): 1977-1978
- Nottingham Forest (2): 1979-1980
- AC Milan (2): 1989-1990
Wszystko się zmieniło wraz ze zmianą formatu i rebrandingiem rozgrywek na Ligę Mistrzów.
Zidane odczynił klątwę. Ale obrona tytułu w LM to dalej rzadkość
W nowych realiach obrona tytułu stała się zadaniem tak trudnym i przerosła tak wiele wspaniałych ekip, że aż zaczęto mówić w tym kontekście o klątwie.
Jako pierwszy bardzo boleśnie przekonał się o tym Milan. Rossoneri w sezonie 1993/94 rozwalcowali Barcelonę w finale Champions League (4:0), ale rok później w decydującym starciu ulegli już Ajaksowi (0:1), któremu triumf zapewnił niespełna 19-letni Patrick Kluivert. Z kolei w sezonie 1995/96 to podopieczni Louisa van Gaala padli ofiarą klątwy, przegrywając w finale LM z Juventusem po serii rzutów karnych. Natomiast w 1997 roku na Stadionie Olimpijskim w Monachium po Puchar Mistrzów sięgnęła Borussia Dortmund, która w meczu decydującym o losach trofeum pokonała nieoczekiwanie… Juventus.
Szansę na obronę tytułu w Champions League na ostatniej prostej wypuścił także Manchester United. „Czerwone Diabły” w 2008 roku w Moskwie po pamiętnej serii jedenastek pokonały londyńską Chelsea, ale rok później w finale nie sprostali już Barcelonie (0:2).
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Klątwę odczynił dopiero Zinedine Zidane (swoją drogą: uczestnik przegranego finału z BVB w barwach Juventusu) jako szkoleniowiec „Królewskich”.
- 2015/16: Real Madryt – Atletico Madryt 1:1 k. 5:4
- 2016/17: Real Madryt – Juventus FC 4:1
- 2017/18: Real Madryt – Liverpool FC 3:1
No ale parę lat od triumfalnej serii Realu już przecież minęło, a od tego czasu nikt więcej tytułu w Champions League nie obronił.
Jak radzili sobie obrońcy tytułu w erze Ligi Mistrzów?
- 1993/94: Olympique Marsylia – nie zagrali w pucharach (skandal korupcyjny)
- 1994/95: AC Milan – finał
- 1995/96: AFC Ajax – finał
- 1996/97: Juventus FC – finał
- 1997/98: Borussia Dortmund – półfinał
- 1998/99: Real Madryt – ćwierćfinał
- 1999/2000: Manchester United – ćwierćfinał
- 2000/01: Real Madryt – półfinał
- 2001/02: Bayern Monachium – ćwierćfinał
- 2002/03: Real Madryt – półfinał
- 2003/04: AC Milan – ćwierćfinał
- 2004/05: FC Porto – 1/8 finału
- 2005/06: Liverpool FC – 1/8 finału
- 2006/07: FC Barcelona – 1/8 finału
- 2007/08: AC Milan – 1/8 finału
- 2008/09: Manchester United – finał
- 2009/10: FC Barcelona – półfinał
- 2010/11: Inter Mediolan – ćwierćfinał
- 2011/12: FC Barcelona – półfinał
- 2012/13: Chelsea FC – faza grupowa
- 2013/14: Bayern Monachium – półfinał
- 2014/15: Real Madryt – półfinał
- 2015/16: FC Barcelona – ćwierćfinał
- 2016/17: Real Madryt – zwycięstwo
- 2017/18: Real Madryt – zwycięstwo
- 2018/19: Real Madryt – 1/8 finału
- 2019/20: Liverpool FC – 1/8 finału
- 2020/21: Bayern Monachium – ćwierćfinał
- 2021/22: Chelsea FC – ćwierćfinał
- 2022/23: Real Madryt – półfinał
- 2023/24: Manchester City – ćwierćfinał
- 2024/25: Real Madryt – ćwierćfinał
- 2025/26: Paris Saint-Germain – co najmniej finał
Jako się rzekło, w XXI wieku Paryżanie są dopiero trzecim zespołem po Manchesterze United i Realu Madryt, któremu udało się dotrzeć do finału Ligi Mistrzów po raz drugi z rzędu. Status najgorszego obrońcy tytułu w dziejach Champions League dzierży natomiast Chelsea, która jesienią 2012 roku poległa w fazie grupowej.
Na pocieszenie pozostał jej sukces w Lidze Europy, wywalczony pół roku później.

Finałowe serie w Lidze Mistrzów. Było ich całkiem sporo
Ta lista nie mówi nam jednak wszystkiego o kilkukrotnych finalistach Champions League. Można bowiem wskazać także i przypadki zespołów seryjnie przegrywających decydujące starcia w turnieju. Najbardziej charakterystycznym przykładem jest tutaj chyba Valencia, czyli finaliści Ligi Mistrzów z 2000 i 2001 roku. „Nietoperze” najpierw poległy w finałowym starciu z Realem Madryt (0:3), a następnie w rzutach karnych uległy Bayernowi Monachium. Ekipie z Estadio Mestalla pozostały więc piękne wspomnienia z wcześniejszych faz rozgrywek, w ramach których potrafiła ona w wielkim stylu kłaść na deski Barcelonę, Arsenal, Leeds United czy Lazio Rzym.
Ale dwa przegrane finały LM na przestrzeni dwóch-trzech lat przytrafiły się też Juventusowi i Milanowi.
Co najmniej dwa awanse do finału Ligi Mistrzów z rzędu:
- AC Milan (3): 1993-1995
- AFC Ajax (2): 1995-1996
- Juventus FC (3): 1996-1998
- Valencia CF (2): 2000-2001
- Manchester United (2): 2008-2009
- Bayern Monachium (2): 2012-2013
- Real Madryt (3): 2016-2018
- Liverpool FC (2): 2018-2019
- Paris Saint-Germain (2): 2025-2026
Każdą z wymienionych drużyn – poza Realem Madryt, rzecz jasna – co najmniej jeden ze swoich finałów przegrała. Co tylko dodatkowo potwierdza, przed jak trudnym zadaniem staną zawodnicy PSG 30 maja 2026 roku na Puskas Arenie w Budapeszcie, gdzie ich rywalem będzie Arsenal.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Kwaracchelia w elitarnym gronie. Lepiej od Mbappe i Dembele
- Luis Enrique pochwalił swój zespół. „Pokazaliśmy dojrzałość i charakter”
- Trener Bayernu docenił klasę PSG. „Próbowaliśmy wszystkiego”
- Działacz Bayernu krytyczny dla sędziego meczu z PSG. „To zdumiewające”
- Neuer ocenił występ Bayernu. Wskazał, czego zabrakło do zwycięstwa
fot. NewsPix.pl