Blisko 40-letni Przemysław Tytoń wciąż nie kończy piłkarskiej kariery. Właśnie pech jego konkurenta otworzył mu drogę do podstawowego składu na ostatnie mecze sezonu, a nie będą to byle jakie mecze. Jego zespół pod wodzą byłego trenera Lecha ma szansę nawet na bezpośredni awans do fazy ligowej Ligi Mistrzów.
Twente oficjalnie poinformowało, że podczas meczu z AZ Alkmaar kontuzji nabawił się Lars Unnerstall. Doświadczony golkiper ma problem z mięśniem brzucha, przez co nie będzie mógł pojawić się na boisku w kluczowych meczach na finiszu sezonu. Jak podał holenderski portal Voetbal International, John van den Brom zdecyduje się, postawić między słupkami 39-letniego Przemysława Tytonia.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
39-letni Tytoń skorzysta z pecha konkurenta. Wskoczy do bramki na finisz sezonu
Tytoń w Twente występuje już blisko cztery lata, jednak przez ten czas zagrał w zaledwie 11 spotkaniach. Pełni rolę zmiennika i tylko sporadycznie dostaje swoje szanse. W bieżących rozgrywkach wystąpił w jednym meczu. W lidze przeciwko Excelsiorowi zachował nawet czyste konto, a także pobił rekord, należący do Włodzimierza Smolarka. Stał się najstarszym Polakiem z występem na poziomie holenderskiej najwyższej klasy rozgrywkowej.
Do końca sezonu Twente pozostały dwa spotkania – ze Spartą Rotterdam oraz PSV Eindhoven. Ich wynik będzie kluczowy w kontekście walki o grę w europejskich pucharach. Obecnie zespół byłego reprezentanta Polski zajmuje piątą lokatę, jednak ma tyle samo punktów co czwarty Ajax Amsterdam, o jeden mniej od trzeciego Nijmegen oraz sześć od drugiego Feyenoordu.
Teoretycznie więc wciąż ma szansę na wicemistrzostwo kraju, czyli bezpośrednią przepustkę do fazy ligowej Ligi Mistrzów. Najniższe miejsce na podium oznacza grę w kwalifikacjach tych rozgrywek, a czwarta lokata Ligę Europy. W najgorszym wypadku Tytoń będzie miał okazję rozegrać nawet dwa dodatkowe spotkania. Ekipy z miejsc 5-8 mierzą się w barażach o prawo gry w eliminacjach Ligi Konferencji. Poniżej ósmej lokaty Twente już nie spadnie.
Dużą rolę w tak dobrych wynikach odegrał John van den Brom, który przejął zespół po piątej serii gier. Od tego czasu w 27 ligowych spotkaniach zanotował średnią 1,89 punktu na mecz. Złożyło się na to 13 zwycięstw, 12 remisów i tylko dwie porażki. Przypomnijmy, Holender przez półtora sezonu był szkoleniowcem Lecha Poznań. Za jego największy sukces uznaje się doprowadzenie Kolejorza do ćwierćfinału Ligi Konferencji, w którym odpadł z Fiorentiną.
Dla Tytonia Twente – po PSV, Rodzie Kerkrade oraz Ajaxie – to czwarty holenderski klub w karierze. Łącznie na boiskach tamtejszej Eredevisie rozegrał 77 meczów, w których zachował 14 czystych kont.
Czytaj więcej na Weszło:
- Były Lechita pomógł rywalom Ronaldo i znalazł się pod ostrzałem
- Oficjalnie: Lubomir Satka do wzięcia. Były piłkarz Lecha nie przedłuży wygasającej umowy
- Puchar, matura i pierwszy gol. Szalony czas Fabiana Bzdyla
- Przemysław Tytoń nie kończy kariery. Podpisał nowy kontrakt
Fot. Newspix