Cezary Kulesza nie pojawi się na finale! Problemy prezesa PZPN

Patryk Idasiak

02 maja 2026, 14:10 • 3 min czytania 11

Reklama
Cezary Kulesza nie pojawi się na finale! Problemy prezesa PZPN

Finał Pucharu Polski tradycyjnie odbywa się w Święto Flagi, czyli 2 maja. Normalnym jest, że na jednym z najważniejszych spotkań w trakcie sezonu pojawia się prezes PZPN. Tym razem jednak Cezary Kulesza nie obejrzy meczu na Stadionie Narodowym. Ale nie dlatego, że nie chciał. Chodzi o kłopoty z powrotem do Polski. 

Reklama

Julian Zakrzewski-Hall winny!?

Żeby wytłumaczyć, dlaczego Cezarego Kuleszy na Stadionie Narodowym, trzeba najpierw przypomnieć, kim jest… Julian Zakrzewski-Hall. To młodziutki piłkarz z rocznika 2008, który robi absolutną furorę w Major League Soccer i krajowym pucharze. Od początku tego sezonu (gra się tam systemem rocznym) ma już na koncie dziewięć trafień i kapitalnie wystrzelił z formą w New York Red Bulls.

No i tenże Julian ma polskie pochodzenie od strony matki. Trwają negocjacje, aby namówić go na grę dla reprezentacji Polski. To dla niego Cezary Kulesza wybrał się do Stanów Zjednoczonych. Wręczył Pani Agnieszcze – mamie piłkarza – biało-czerwoną koszulkę z nazwiskiem „Zakrzewski”.

Reklama

Reprezentacja Polski najbliższe mecze rozegra 31 maja z Ukrainą oraz 3 czerwca z Nigerią. Teoretycznie byłaby to idealna okazja do sprawdzenia młodego zawodnika, lecz ten – zdaniem Tomasza Włodarczyka – bliżej ma do reprezentacji USA. Przede wszystkim to tam się wychował i tam występował w młodzieżówkach, grając nawet na mundialu U-17. Ma bardziej czuć się związany z obecnym miejscem zamieszkania niż krajem pochodzenia mamy.

Kulesza spóźnił się na samolot

Ale dodajmy uczciwie, że nie ma co winić biednego Zakrzewskiego-Halla, bo była to wizyta Kuleszy „po drodze”. Główny cel był inny. Potem delegacja PZPN udała się do Vancouver, gdzie odbywał się Kongres FIFA. A jako że już za chwileczkę mundial, to zjawiło się na nim aż ponad 200 piłkarskich federacji. Światowe media obiegły zwłaszcza obrazki, na których to Infantino zdurniał i chciał pogodzić Izrael z Palestyną.

Polska delegacja miała wracać po Kongresie. Z powodu utrudnień na lotnisku Kulesza nie zdąży się wyrobić na finał, który rozpocznie się już o godzinie 16:00. Nie tylko prezes spieszył się na finał. Do Vancouver polecieli także Sekretarz Generalny Łukasz Wachowski oraz Wiceprezes ds. organizacyjno-finansowych, czyli Adam Kaźmierczak. Jak czytamy na WP Sportowe Fakty, którym głosu udzielił Tomasz Kozłowski – Dyrektor Departamentu Komunikacji i Mediów:

Reklama

Pozostaje im więc oglądać wszystko w TVP 1 bądź TVP Sport, gdzie będzie dostępna transmisja z tego wydarzenia.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

11 komentarzy
Patryk Idasiak

Jeżeli akurat nie pisze o piłce nożnej, to na pewno o niej czyta lub z kimś o niej rozmawia. Człowiek paradoksów, bo z jednej strony ma zarośnięte pajęczyną, osławione zero tituli, a z drugiej... mnóstwo tituli w ostatnich latach. Co to oznacza? Że mocniej bije jego serce, gdy na bramkę strzela Kamil Grosicki lub Erling Haaland. Ten mniej znany z rodziny Idasiak. Pogadasz z nim o filmowych klasykach lub starych teleturniejach. Uważa "Lot nad kukułczym gniazdem" za najwybitniejsze dzieło w historii. Chciałby zagrać kiedyś w "Milionerach", ale paraliżuje go możliwość ośmieszenia się na pierwszym pytaniu dotyczącym kulinariów. Może się przełamie, daj mu Boże.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama