Kosztował ich 55 mln funtów. Już po roku chcą się go pozbyć

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

28 kwietnia 2026, 11:37 • 3 min czytania 1

Reklama
Kosztował ich 55 mln funtów. Już po roku chcą się go pozbyć

W poprzednim sezonie Premier League tylko pięciu zawodników strzeliło od niego więcej goli. W tym jednak do siatki łącznie trafił tylko trzy razy, a pierwszy występ zaliczył dopiero w grudniu. Jego zakup jest jednym z największych w historii klubu – kosztował 55 milionów funtów. Według angielskich mediów nieudany pobyt piłkarza w Newcastle zakończy się już po jednym sezonie.

Reklama

Newcastle przestrzeliło z transferami

Dopiero w ostatni dzień zeszłorocznego okienka transferowego zakończyła się saga z Alexandrem Isakiem w roli głównej. Szwed dostał to, co chciał – opuścił St. James’ Park. Za 125 milionów funtów przeniósł się do Liverpoolu. To największy wewnątrzkrajowy transfer w dziejach angielskiej piłki. Jeszcze przed oficjalnym odejściem Isaka Newcastle za rekordowe w swojej historii 69 milionów funtów sprowadziło ze Stuttgartu Nicka Woltemade. Tuż przed zamknięciem letniego okienka Niemiec dostał konkurenta w postaci Yoana Wissy z Brentfordu.

Najlepszy strzelec Brentford na poziomie Premier League zachodni Londyn na północną Anglię zamienił za 55 milionów funtów. Tyle samo zresztą dwa miesiące wcześniej Sroki zapłaciły Nottingham za Anthonego Elangę. Wszystkie te trzy transfery okazały się jednak niewypałami. Woltemade chociaż strzelił dziesięć goli, lecz tylko jednego w 2026 roku. Elanga na liczniku ma trzy bramki, ale żadnej w Premier League. W tych rozgrywkach zaliczył swoją jedyną w tym sezonie asystę. W poprzednich dwóch sezonach Premier League zdobył ich łącznie 20.

Reklama

Trzy gole dla Newcastle strzelił też Wissa, który w nowych barwach zadebiutował dopiero w grudniu. Ledwie kilka dni po transferze 29-latek doznał kontuzji kolana na zgrupowaniu reprezentacji DR Konga. Już w 10. minucie pierwszego występu w podstawowym składzie zdobył premierową bramkę dla Srok. Dwa tygodnie później pierwszy raz po transferze znalazł się w wyjściowej jedenastce na mecz Premier League i już w 7. minucie trafił do siatki. W połowie stycznia strzelił pierwszego w karierze gola w europejskich pucharach, ale to by było na tyle.

Skreślony już po roku

Od tego czasu zagrał tylko jedenaście razy, a zaledwie dwukrotnie w podstawowym składzie. Do tego kilka razy nie podniósł się nawet z ławki, w tym w obu meczach 1/8 finału Ligi Mistrzów z Barceloną. Od 10 lutego w klubie zaliczył tylko 90 minut, czyli tyle samo, co w finale baraży o mistrzostwa świata z Jamajką. DR Konga wygrała po dogrywce 1:0 i pierwszy raz od 52 lat zagra na mundialu. Po powrocie z turnieju Wissa nie będzie miał już czego szukać w Newcastle. The Athletic informuje bowiem, że Sroki postarają się latem sprzedać byłą gwiazdę Brentford.

Reklama

Wissa nie chce jednak opuszczać Newcastle, z którym związał się kontraktem aż do czerwca 2029 roku. Dziennikarze The Athletic dodają, że reprezentant DR Konga nie znajdował się nawet w czołówce na liście zastępców Calluma Wilsona, z którym po sezonie 2024/25 się rozstano. Srokom nie udało się jednak sprowadzić Joao Pedro, Hugo Ekitike i Jorgena Stranda Larsena. Z desperacji zaakceptowano więc stawiane przez Brentford warunki. W grudniowej rozmowie ze Sky Sports Wissa mówił, że transfer sfinalizowano… 10 sekund przed deadlinem.

Sezon spędzony w Lidze Mistrzów Newcastle najpewniej znów zakończy poza strefą europejskich pucharów. Na cztery kolejki przed finiszem rozgrywek Premier League zespół Eddiego Howe’a jest dopiero czternasty i ma tyle samo punktów przewagi nad kreską, co straty do szóstego miejsca, które może dać Ligę Mistrzów – osiem. Lokatę tę zajmuje Brighton, które zresztą Newcastle podejmie w najbliższy weekend.

Reklama

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

fot. Newspix

1 komentarz
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama