Kulesza poleciał do USA. Celem „transfer” do reprezentacji

Mikołaj Duda

28 kwietnia 2026, 14:01 • 2 min czytania 8

Reklama
Kulesza poleciał do USA. Celem „transfer” do reprezentacji

Zdecydowanie bardziej byśmy woleli, żeby Cezary Kulesza zabrał swoich współpracowników i w czerwcu wybrał się do Stanów Zjednoczonych oglądać zmagania Biało-Czerwonych na mundialu. Cóż, realia mamy takie, że podopiecznych Jana Urbana na tym turnieju zabraknie, ale prezes PZPN i tak w Ameryce Północnej się pojawił. Cel jego wizyty nie ma jednak nic wspólnego ze zbliżającymi się mistrzostwami świata.

Reklama

Niczym prezes klubu Kulesza poleciał załatwić nowego zawodnika do reprezentacji. Chodzi o przekonanie do gry z orzełkiem, mającego polskie korzenie Juliana Zakrzewskiego-Halla. 18-letni napastnik robi furorę na boiskach Mayor League Soccer i już interesują się nim spore europejskie kluby. Nie jest wykluczone, że amerykański klub spod znaku RB zamieni na ten niemiecki, z Lipska. Wkrótce będzie musiał także wybrać, dla jakiej reprezentacji będzie grał.

Cezary Kulesza w Stanach Zjednoczonych. Załatwi nowego zawodnika do reprezentacji?

Właśnie to jest celem tej podroży prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej. Przekonanie piłkarza oraz jego rodziny, żeby wybrali grę dla ojczyzny jego mamy. Zakrzewski-Hall już od dawna znajduje się w orbicie zainteresować polskich działaczy. Brał udział w specjalnych zajęciach dla młodych piłkarzy z polskim pochodzeniem, jednak jednocześnie ma na swoim koncie kilkanaście występów w młodzieżowych reprezentacjach Stanów Zjednoczonych (jakby to powiedział Kamil Grosicki: national team ku**a Juesej).

Póki co, Kulesza spotkał się z mamą zawodnika, czym pochwalił się w mediach społecznościowych. – Spotkałem się w Nowym Jorku z mamą Juliana Zakrzewskiego-Halla, panią Agnieszką. To imponujące jak wspiera swojego syna w piłkarskiej drodze. Byliśmy tego samego zdania – że nazwisko Zakrzewski pięknie prezentuje się na biało-czerwonej koszulce – napisał.

Reklama

Można się spodziewać, że wkrótce porozmawia także z samym zainteresowanym, który jakiś czas temu deklarował, że nie zamyka się na możliwość gry w barwach narodowych swojej rodziny od strony mamy.

W tym sezonie 18-latek zagrał w 10 ligowych meczach strzelił sześć goli oraz zaliczył trzy asysty. Już w tym momencie przy problemach Jana Urbana z napastnikami mógłby się okazać ciekawą alternatywą, aczkolwiek przede wszystkim miałby stanowić o sile przyszłości reprezentacji.

Reklama

Czytaj więcej na Weszło:

Fot. Newspix

8 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama