Cracovia w debiucie Bartosza Grzelaka rzutem na taśmę uratowała remis z Pogonią Szczecin. Trener Krakowian widział jednak sporo pozytywów po tym meczu.
Grzelak mógł sobie pogratulować zmian, bo decydującego o wywalczeniu jednego punktu gola wypracowali rezerwowi. Mateusz Klich dośrodkował z rzutu wolnego, a Kahveh Zahiroleslam ładnym uderzeniem głową trafił do siatki.
Trener Cracovii zadowolony z drugiej połowy meczu z Pogonią
– Ten mecz miał dwa różne oblicza. W pierwszej połowie nie graliśmy dobrze. Grało nam się trudno, z wielu powodów – zaczął nowy szkoleniowiec Pasów.
– Wiedzieliśmy, że w pierwszej części to będzie bardzo intensywne spotkanie, jeżeli chodzi o pojedynki. Przygotowaliśmy się na to, ale uważam, że zawodnicy Pogoni wygrywali więcej pojedynków. Może nie tych pierwszych, po wybiciu piłki przez bramkarza Pogoni, ale tych drugich. Przegrywaliśmy walkę o drugie piłki i to stwarzało nam problemy. Mieliśmy też problem, gdy graliśmy wysokim pressingiem, a przeciwnik zagrywał długą piłkę – trudno nam było się do tego dostosować. Przed drugą połową musieliśmy wprowadzić kilka zmian – analizował Grzelak, cytowany przez oficjalną stronę Pogoni Szczecin.
– Uważam, że w drugiej połowie zagraliśmy o wiele lepiej. Zbliżyliśmy się do moich ambicji. Drużyna grała w strukturze, którą chciałbym widzieć. Zawodnicy pokazali bardzo dobrą mentalność, razem z kibicami. Końcówka meczu była świetna. Piłkarze na boisku i kibice na trybunach wspólnie się napędzali. W końcu strzeliliśmy gola i wywalczyliśmy punkt, choć oczywiście chcieliśmy więcej. Najważniejsze dla nas w tym momencie jednak jest to, że zawodnicy pokazali, że nigdy się nie poddają. To dla nas bardzo istotne na kolejne cztery mecze – podsumował trener.
Cracovia nadal ma tyle samo punktów co Pogoń, czyli 38. W następnej kolejce Pasy zagrają na wyjeździe z Zagłębiem Lubin.
CZYTAJ WIĘCEJ O MECZU CRACOVIA – POGOŃ:
- Haditaghi przeprosił za swoje zachowanie Cracovię i jej kibiców
- Błąd sędziego Sylwestrzaka dał remis Cracovii?
- Grzelak nie jest magikiem, więc Cracovia dalej gra słabo. Ale Pogoń też!
Fot. Newspix